Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zostań słońcem mego życia

rzekł do panny adorator

ta spojrzała się na niego

po czym wzięła kalkulator

 

Pojeździła po klawiszach

jakąś chwilę to zajęło

i z uśmiechem odczytała

swych obliczeń arcydzieło.

 

Chłopak, kiedy to usłyszał

niemożebnie się zasmucił

chwilę postał jak słup soli

w tył na pięcie się obrócił.

 

Ruszył na przód chwiejnym krokiem...

tu wyjaśnię wam, dlaczego

otóż panna powiedziała

słuchaj miły mój kolego.

 

Owszem mogę być twym słońcem

lecz wiedz o tym, że planety

Ziemia - Słońce oddalone

są od siebie, więc niestety

 

odejdź na odległość taką

jaką dały obliczenia

wtedy będę twoim słońcem

a ty spełnisz swe marzenia.

 

Opublikowano

bądź mi słoniem zawołała

i zasłaniaj mi zasłony

kiedy przyjdzie chętka mała

żeby świat był zasłoniony

 

bądź mi słoniem o to proszę

i od innych mnie oganiaj

bo natrętów ja nie znoszę

tylko mi sie

                          tu nie słaniaj ;)

 

Pozdrawiam :)

Opublikowano

Fajne :).

 

Moim zdaniem to jest o idealizowaniu miłości. O tym, że kiedy patrzymy na wybrankę jak na słońce, a nie jak drugiego człowieka to tak naprawdę nie chcemy być blisko niej. Nie chcemy widzieć wszystkich jej wad charakteru, humorów, słabszych dni, dziwnych zwyczajów. Podziwiamy jak świeci z daleka i upajamy się tym widokiem ale jeśli pomyślelibyśmy (wzięli kalkulator) to nie ma to nic wspólnego z bliskością i akceptacją drugiej osoby taką jaka jest naprawdę. Jeśli za bardzo idealizujemy miłość to zbliżenie ze słońcem może spalić związek i zostaną tylko popioły rozczarowania.

 

Jedyne co mogłoby być lepsze to myślę, że wiersz mógłby być bardziej zwięzły, by dobitniej przekazywał treści. Ale to bardzo trudno zrobić rymując, kiedy forma mocno oddziałuje na tekst :).

Opublikowano

@Sylwester_Lasota

Słoń jest dobry na odległość

bo co trzeba to usłyszy

szkoda tylko, że ten kolos

nie wypłoszy z domu myszy

 

w domu nie ma jak przebywać

za to w cyrku na arenie

daje popis swej zręczności

ja go za to bardzo cenię

 

także trąbę i nie tylko

odpowiednich ma rozmiarów

i stąd ten utarty slogan

że słoń może nam bez czartów

 

przynieść upragnione szczęście

jako wachlarz może służyć

a gdy chcemy się przemieścić

może swoim grzbietem służyć.

 

pozdrawiam ;))

@Johny

Mógłbym rzec, że proza życia

jest z natury prozaiczna

a kochanie na odległość

no cóż - miłość platoniczna

 

zawężałem przemyślenia

by nie wdawać się w dysputę

chór choć śpiewa zespołowo

ale każdy na swą nutę.

 

pozdrawiam ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   Zderzenie dysydii z decydią w szklanej klatce to literacki majstersztyk. Wygląda na to, że polityczny potakiwacz uprawia tu wyrafinowaną asekurację przez ekranizację własnego strachu. Tytułowa zagadka daje do myślenia - czy bez tarasu nie ma po prostu gdzie wyjść z twarzą? Gratuluję intelektualnej gimnastyki!   Legi i miratus sum!
    • @Mitylene   Wiersz jest gęsty od obrazów - metafory nakładają się na siebie szybko, jedna za drugą. Jakby podmiot liryczny sam był w tym stanie między jawą a snem. Najpiękniejszy fragment to dla mnie ten wiatr, który "szaleńczo odnajduje spojrzenie" - to bardzo nieoczywiste połączenie, wiatr jako pośrednik między dwiema osobami, coś nieuchwytnego co jednak trafia dokładnie tam gdzie trzeba.   Bardzo mi się podoba. :)
    • choć zdaje sobie sprawę jak ciężko z nim wygrać bo on najczęściej tasuje i rozdaje sfałszowane karty nigdy mu się nie poddam tylko zawszę będę walczył by w końcu zrozumiał że prawda to nie grzech
    • @Andrzej_Wojnowski   Wiersz mówi pięknie o miłości. Ten niedokończony taniec z pierwszej strofy to świetny punkt wyjścia - nie tłumaczy się czemu był przerwany, po prostu proponuje - dokończmy. Jest w tym coś bardzo subtelnego, jakby podmiot liryczny przeszedł już przez wszystkie etapy żalu i wyszedł z nich z wyciągniętą ręką zamiast z pretensjami. Miłość nie zgasła, tylko czeka pod powierzchnią, i wystarczy ruch - dosłownie, krok w tańcu - żeby ją obudzić. To bardzo zmysłowe i jednocześnie bardzo czułe.
    • @Nata_Kruk   Świetnie ujęłaś proces, w którym myśl musi najpierw okrzepnąć, zanim stanie się działaniem. Podoba mi się ten paradoks - "czas potrzebuje czasu"- idealnie oddaje naturę cierpliwości. Urzekła mnie ta metafora kruszyny w ciemnicy, która z czasem nabiera mocy. To bardzo budujący obraz dla każdego, kto czuje, że jeszcze nie jest gotowy, by ruszyć naprzód - przypominasz, że każdy z nas potrzebuje chwili na "ukołysanie", zanim rzuci się w nurt życia. Piękne i kojące!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...