Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie dzielę na płeć a na końcówki, i indywidualne podejście. Różnych obszarów szukamy do spełnienia i różne mamy potrzeby. PL wyraża siebie i to jest jej prawda. Pozdrawiam, bb

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

No tak, seks to baza, ale na bazie człowiek nie powinien poprzestać, potrzebna jest nadbudowa (te końcówki, piękne różnice), inaczej nie wyrośniemy ze świata zwierząt. Kto jest tego świadomy a tkwi tylko w seksie - cierpi.

Również pozdrawiam

 

 

 

 

 

 

No zgadzam się :) cud :)

Dzięki i zdrówka 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Większość facetów ma ten ocean cierpienia, bo nie ma ani miłości ani seksu, o który kobietom jest w sumie łatwo, bardzo wielu facetów ma zaś na niego małe szanse, co skutkuje kompleksami, depresją itp. Zobacz ruch "inceli" - unvoluntary celibates. 

Tak więc różnica jest fundamentalna. 

Pozdrawiam. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Dokładnie,  często nie mają ani tego ani tego... czy nie pomyślaleś, że właśnie z tego powodu powstaje pewien odsetek homoseksualistów? Czasem facet bardziej zrozumie faceta, nawet w tak intymnej, drażliwej kwestii... 

Kobiety pozornie mają łatwiej bo choć chętnych może być wielu :) to bardzo silne są hamulce społeczne, rodzinne, moralne...

Tak czy siak odkąd przestaliśmy być zwierzętami sytuacja mocno się skomplikowała ;)

Zajrzę na ten ruch inceli. Pozdrowienia również 

Opublikowano

;) to taka mała prowokacja.  Czysty - w sensie bez dodatków, saute,  bez miłości, czułości itd.  Czysta fizyczność, sama biologia. Ale oczywiście w kontekście człowieka to jest brudne, bo człowiek ma wykraczać ponad zwierzęcość. 

Również pozdrawiam 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Też tak to odebrałem. To tak jakby powiedzieć np. czysta nienawiść. Taki oksymoron. Chociaż w przypadku tytułowego seksu jest jest on użyty bardzo przewrotnie, bo to już jest takie salto logiczne taka przewrotka o 180°, że można zwątpić w działanie oksymoron. Nie wiem, czy nie gmatwam za bardzo, więc już nie mędrkuję i zmykam ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Stary_Kredens   Bardzo dziękuję za komentarz!    Małe sprostowanie: wiersz mówi „jesteś nieobecnym architektem ruin”, co odsuwa tę odpowiedzialność od podmiotu lirycznego i kieruje ją wyżej (lub ku komuś, kto odszedł). A co do zakończenia - tak, ono ma prawo brzmieć obrazoburczo. To krzyk człowieka w momentach, gdy ból staje się tak wielki, że obietnica zbawienia wydaje się wręcz nierealna, odległa, jak pomyłka w tłumaczeniu. Bardzo dziękuję za tak głęboką analizę! Serdecznie pozdrawiam. :)  @Marek.zak1   Bardzo dziękuję za tak głęboki, wielowymiarowy komentarz. Twoja refleksja o tym, że cierpienie jest językiem nieprzetłumaczalnym dla kogoś, kto go w danej chwili nie doświadcza, trafia w samo sedno mojego tekstu. Genialnie ująłeś też kwestię błędów przekładu - nawiązanie do filmu Coppoli idealnie tu pasuje, bo przecież to, co najważniejsze, najczęściej gubi się gdzieś "między słowami". Przede wszystkim jednak pragnę złożyć Ci szczere wyrazy współczucia z powodu nagłego odejścia kolegi. Dziękuję, że podzieliłeś się tak osobistym i trudnym doświadczeniem pod moim wierszem. Pozdrawiam serdecznie. @Posem   Bardzo dziękuję!  Dziękuję za ten komentarz. To fascynujące, jak poezja rezonuje z naszą codziennością. Masz rację - ten otaczający nas świat, pełen presji, niepewności i hejtu, bywa przytłaczający, a to wpisuje się w ten mój wierszowy "trąd świata i jego mechanizmy". Bardzo doceniam, że podzieliłeś się tą gorzką, ale trafną życiową refleksją i że dostrzegłeś tę nadzieję na końcu. Serdecznie pozdrawiam. :)
    • @Berenika97 odważne, ale przy tym szczere. PL dobre pytania i wątpliwości ma, takie ludzkie, codzienne.
    • @EwelinaWawrzyniak ekspert od malarstwa ze mnie żaden, no to się wypowiem ;) Mógłbym przegapić dzieła tego pana gdzieś w galerii ;) wiadomo wrażliwość każdy ma swoją, moja jest na poziomie rysunku technicznego ;) O śmierci? w sumie może i pasuje?... no i w rzeczy samej - ona jest przejściem od życia do... życia?
    • @Christine   Czasem jedyną uczciwą odpowiedzią na cierpienie nie jest wyjaśnienie, lecz odwaga, by pozostać przy pytaniu. :)   Ja też dziękuję i serdecznie pozdrawiam. :) @Toyer   Bardzo dziękuję!  Dziękuję za tę głęboką refleksję. To prawda, że biblijny Hiob jest symbolem doskonałej pokory. Mój wiersz jest jednak głosem kogoś, komu tej pokory zabrakło - dla kogo cierpienie przestało być celową próbą, a stało się niezrozumiałym językiem. Tym bardziej doceniam Twoje spojrzenie z zupełnie innej, pełnej nadziei perspektywy! Serdecznie pozdrawiam.  @wiedźma   Bardzo dziękuję!  Dziękuję za tak wnikliwe i piękne odczytanie mojego tekstu. Twoja interpretacja o uldze, która - choć bolesna - pozwala iść dalej na własnych zasadach, dodaje temu wierszowi zupełnie nowej, dającej siłę warstwy. Nawet nie wiesz, jak bardzo cieszą mnie takie słowa! Serdecznie pozdrawiam. :) @LessLove   Bardzo dziękuję!  Użyłeś przepięknego i przejmującego porównania. Ból narodzin, to pierwsze nagłe odcięcie od źródła bezpieczeństwa, idealnie oddaje to, co czuje podmiot liryczny nie odróżniając już "stworzenia od porzucenia". Bardzo dziękuję za tak głębokie i trafne czytanie. Serdecznie pozdrawiam. :) @andrew   Bardzo dziękuję!  Ciekawa i bardzo trafna metafora. Budujemy te nasze wieże z klocków (oczekiwań, iluzji), chcemy mieć je na wyłączność, a potem wystarczy podmuch wiatru, by zamieniły się w ruinę... Pięknie dziękuję za ten poetycki komentarz i inne spojrzenie na tekst.  Serdecznie pozdrawiam. :)   
    • @Berenika97   Może właśnie dlatego ten wiersz porusza. Nie obiecuje ukojenia, ale pozwala zobaczyć, że zwątpienie także może być formą poszukiwania. Bardzo dziękuję za rozmowę. Pozdrawiam. :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...