Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

   graphics CC0

 

 

etiuda słodko-pikantnego kiczu z kurkumy, imbiru i kardamonu

 

[gdy ona opowiada Bollywood, a on ma głowę pod poduszką]  

w ustroniu pampy biały mknie kondukt

z fatamorgany to wizja
w tle złotej lampy wznosi zwid eunuch
lotna urojeń prowizja
miedziany emir niczym Alladyn
w eter wypuszcza krzywulca
i w wielkiej chlubie swojej pallady
dumny jest niczym Stwórca
lecz ani radża ni dżin w tle lampy
spieczeni skwarem orientu
sami nie wiedzą czy w szponach pampy
jawą czy snem są z odmętu
tu ostrosterny cietrzew w mozole
misternie nastrasza skrzydła
wypięta szyja wielkie nabrzmiałe wole
to azjatyckie prawidła
szkarłatny tobół ciągnie pstry koń
olejków kenzan zachwyca
w pąsowej urnie wznosi się woń
jak biała gołębica

kilometr dalej piaszczysty klimat

wypala oczy szmargdów

w stopy Muslimów pręgą się wżyna

konwoju wagon train masz tu
zgrabne wielbłądy pędzą na cwał
wśród piachów mknie karawana
i błogo w słońcu mieni się kindżał
u pasa swego pana
na rdzawych wydmach kąpie jad skorpion
w zenicie zapomniał cienia
z wielkim mozołem tropi swój rejon
chcąc wdać się w trans ukąszenia
tu młody doża szczerzy swe kęsy
w mlecznym uśmiechu się taja
z żądzą podciąga swoje bryczesy
harem go butą nastraja
gdy insolator skryje się w piachach
śmiało odwiedzi babiniec
w chwale witany pan w grzechu gmachach
wybierze swoją boginię
wnet szorstkim torsem muśnie trzon sutka
piersi stwardnieje suplement
z jej twarzy spadnie zwiewna narzutka
już niepotrzebny element
wtem będą krążyć pępki dokoła
w tilak przypływie mnogości
jedna przez drugą do księcia woła
by jej skosztował nagości
gdy wreszcie puszta uśnie po harcach
półksiężyc schowa się w chmurach
hamada chłodem spocznie na laurach
i w stepie uśnie kuguar
--

* utwór w charakterze żartobliwym, autor w poszanowaniu emancypacji 

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Oczywiście to przyimek komunikujący, "ze wszystkich stron" wokół obiektu uwielbienia - tutaj bollywoodzkiego księciunia z opowieści komentującej film, dziękuję Grzegorzu, zaraz poprawię, błąd ewidentny, przeoczyłem. Fajnie, że jesteś czujny :) Pozdrawiam serdecznie.

Opublikowano

@[email protected] ja namierzyłem jeszcze jeden ortograficzny, już poprawiłem, "żądzą" (w sensie: żądze, żądza) napisałem przez "rz", mam ukrytą skazę dysleksji, za to otwarty umysł do lingwistycznej analizy, budowania obrazów, coś za coś. Kuba Sienkiewicz z Elektrycznych gitar śpiewał: "Tyle jest różnych pokus strasznie dużo, jak się im wszystkim nie dać - bardzo trudno" - to o tytułowych "żądzach" ;P

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

W dodatku w utworku przeze mnie wspomnianym, który od urodzenia ubóstwiam notabene jest mowa o naszym: "dookoła" i to kilka razy. Proszę link, i "żółwik" z mojej strony ;)

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

W jasyr nie biorę ;) Mickiewicz Adaś wszak pisał:

"Bo nad wszystkich ziem branki milsze Laszki kochanki" - to z "Trzech budrysów" ;)) Miłego wieczorku Grzegorz ;) Widzę, lubisz i pożartować to fajnie, ja też ;)

Opublikowano

Świetny i interesujący, ale dodałabym jakąś zaskakującą puentę, choćby jedno zdanie zakończenia podobne do tego, które było wprowadzeniem. Końcówka niestety przewidywalna, ale poza tym to pomysłowo. 

Opublikowano

Jak zwykle oryginalnie,  interesująco, nowatorsko. Zabieg z emotikonami jak najbardziej jednak ich ruchliwość przeszkadza w czytaniu... jakby tak zjechać z wierszem niżej?...

 

Bardzo zapachy, smaki i obrazy współgrają w tym wierszu...

 

Pozdrowienia :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Być może masz rację, jakaś "zadra", emocja w podsumowaniu źle wierszowi by nie zrobiła. Natomiast tak na serio tekst jest w pewnym sensie zawoalowanym (ukrytym) rejestrem stanu męskiej żenady, "ona" (dziewczyna) opowiada "jemu" (chłopakowi) film, opisy (treść tego wiersza)  są więc pośrednio recenzowaniem kolejnego bollywoodzkiego romansidła, trudno więc tu o zmianę wydarzeń, on przykrywa się poduszką ale jej emocjonalnego przekazu - pokornie słucha, ów chłopak (peel) wpisuje się świadomie w absurd tej opowiastki. Wynika tu zasadniczy pożytek, mianowicie - ta jej opowieść to doskonała pożywka dla samej poezji. On słucha cierpliwie, potem napisze ten wiersz, ale już nie w kiczowatych układach tanecznych z tego kina, użyje dopracowanego, wyspecjalizowanego słowa - uczyni jakościowo lepsze dzieło, ta filmowa opowieść jest przewidywalna, jak to we filmach hindustani, po orgiastycznych zbiorowych tańcach następuje oczekiwana cisza, zupełnie identyczna to potrzeba, jak u faceta przykrywającego głowę poduszką, który wręcz marzy o zakończeniu tej solucji filmu dokonywanej przez jego dziewczynę, marzy też o ciszy. Zatem treść tej opowieści jak i sama treść wiersza mają niejako wspólny cel: Żeby wreszcie -->  "hamada spoczęła na laurach", "księżyc schował się w chmurach" i "usnął w stepie kuguar" - czyli w realu, aby --> dziewczyna zakończyła już swoją filmową opowieść, a facet miał wreszcie święty spokój. Dlatego to zakończenie tekstu jest bezemocjonalne, to --> naturalna potrzeba oczekiwanego męskiego spokoju ;)

 

Dziękuję za słówko pod tekstem. Pozdrawiam ;)

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To cieszę się, że tekst się spodobał. Bollywoodzkie klimaty "wyposażone" w "liryczny silnik", poprawiają jak widać osiągi tego "bolidu", biorąc pod uwagę chociażby ostatni mój komentarz, oczywiście żartuję, jak to ja, mnie trzeba brać w duży nawias, bo czasem wymykam się spod kontroli Iwonko. - Dobrze, - ze mną jak z dzieckiem, zaraz przeniosę te "ruchliwe" ;)) emotikonki na sam "spód" wiersza, od spodu mogą się "ruszać" skuteczniej ;D Mrugam oczkiem, coby nie urazić ;) Pozdrawiam wieczorową porą ;)

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ważne, że przyjemna ta relokacja ;) Przemieszczenia mają sens, ja np. co jakiś czas zmieniam ustawienie mebli, chociaż według feng shuijów czy innych ... ;) wszytko musi mieć ustalony porządek bo ponoć energia ma wyznaczone kierunki pozytywnego oddziaływania, mam to gdzieś, wierzę w Boga a nie w klasztor shaolin czy na przykład fiku miku bollywoodów. Ciao, papatki, bo zmykam na film Iwonko ;P

Opublikowano

@Tomasz Kucina  Następny twój utwór, który zmusza mnie do sięgnięcia po słownik ;)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

a to chyba mój ulubiony fragment z całości. Bardzo się cieszę, że idziesz dalej w rejony rytmizacji  (np. powyższy fragment to sztandarowa strofa stanisławowska) jak w wierszu ,,maszynowym" (choć gdzieniegdzie są drobne zgrzyty). Co zaś do treści, to nie mam nic do dodania poza tym co sam już napisałeś wyżej.

Pozdrawiam

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

A wiesz? To też mój ulubiony fragment tekstu, mamy widać podobne systemy przyswajalności estetycznej. Tak, w pewnym sensie można uznać, że to strofa stanisławowska, bo jest tu układ wersów dziesięcio i ośmiozgłoskowych, zgrzyty są, to się zgadza, zwracałem uwagę na rytmikę i estetykę tekstu, piszę już wiersze sylabiczne bez liczenia, na ucho - ostatnio uwielbiam liftingowe,  kosmetyczne dysonanse - czyli zachwiania tekstu, to wpływa na poczucie "odrasowania" formy i wyzbycie się sztuczności tego ułożonego metrum, bo przecież tą melodię w tego typu utworach każdy i tak wyczuwa. Tak, że wszystko się zgadza, tak jak piszesz - co do joty. Pozdrawiam. Jeszcze ten tekst lekko skorygowałem - wstawiając dwa wersy te ze "szmaragdami" i "wagonem train" - i niech tak już pozostanie, wersja ostateczna, chyba, że coś mi się jeszcze "odwidzi" ;)

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jakbym usłyszał: Wy Bornie, macie własną tożsamość ;) Dzięks Mr. Frog. Your recognition is my honor! :) A co do kwestii moich tekstów, to muszę powoli już zmierzać w kierunku publikacji białych wierszy, wiem, większości czytelników podoba się klasyka warsztatu, rytmika, niestety nie jest to do końca w moim czuciu - ulubionym, wolę bardziej intelektualne kawałki, współczesność i natura pociąga. 

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

A w jakim to sensie się wypowiadasz @Sekret? ;)) Można jaśniej? Moim zdaniem autor zainteresowany własnym utworem musi być koniecznie ;) Świadczy to o autorze jako człowieku empatycznym wobec komentujących jego tekst a nawet wobec krytyków. Cóż bowiem to za autor, który nie potrafi w obliczu licznych pytań i sugestii co do własnego utworu racjonalnie odpowiadać i tłumaczyć jego geometrii? Skoro są pytania logiczne - że należy na nie odpowiadać? Przykład: Sekrecie wcześniej padły sugestie z twojej strony o braku zaskakującej puenty w tym akurat wierszu - więc opowiedziałem ci dlaczego wiersz jest w takiej a nie innej formule, chyba to nie jest powód do wstydu? Nie jestem ja ci taki wstydliwy i wrażliwy ani głupiutki aby milczeć pod własnymi tekstami. Rozumiem też, że każda dyskusja ubogaca każdego jej uczestnika również albo nawet przede wszystkim - autora. Przecież sam ze sobą nie dyskutuję, mam nie odpowiadać na posty? Napiszesz "języka w gębie zapomniałeś NIEMOTO?" ;D Wejdź proszę z łaski swojej w mój profil i zajrzyj w "ostatnią aktywność", a przekonasz się, że komentuję tu często innych autorów i gwarantuję ci nie są to komentarze w dwóch słowach, lecz dość głębokie i sumienne konstatacje, zobacz. Przeszkadza ci dyskusja na tym portalu? Oczekujesz ciszy? Może w propagandzie pracujesz? Tyle przecież jest innych poetyckich portali. Dość sekretny z ciebie "kotek", skoro dopuszczasz się do takich analiz w próbie zanegowania ruchu na stronie? ;)) hmmm? Coś tu nie halo? ;D

 

Oczywiście całą moją odpowiedź potraktuj z przymrużeniem oka, bo przecież jest ci "miło", podpuszczam ;P wiesz, ja lubię sobie czasem pożartować. Rzecz jasna piękne dzięki ;)

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Eros

      Pojęcie erosa znane było starożytnym Grekom. Dotyczyło sfery intymnej człowieka. Przez jednych był on uważany za ducha, przez innych za boga. Niektórzy jednak widzieli w nim moce ciemności. Podzielili erosa na dwa rodzaje: erosa wszetecznego i erosa niebiańskiego. Eros wszeteczny dotyczył wszelkich form współżycia seksualnego: heteroseksualizmu, homoseksualizmu, biseksualizmu, pedofilii, zoofilii, itp. Był uważany za złego ducha, przyczynę wszelkich nieszczęść, chorób wenerycznych, zbrodni, okrucieństwa. Eros wszeteczny był przyczyną erotomanii, uzależnienia od seksu, upadku moralnego wielu, złych skłonności. Zanim został tak nazwany, znany był od początku istnienia ludzkości, jako „tabu”. Niektóre plemiona pierwotne, charakteryzujące się strukturą władzy matryjarchalnej czy patryjarchalnej bały się intymnej sfery człowieka i dlatego określały ją mianem „tabu”. Nie wolno było mówić na tematy erotyczne, gdyż mogło to rozgniewać niepożądane, złe duchy. Eros wszeteczny charakteryzował się pożądaniem najniższych elementów formy ludzkiej egzystencji, tj. ciała. Natomiast eros niebiański, to taki rodzaj popędu, który skierowany był ku jakiejś istocie wyższej, jakiemuś demiurgowi, jakiemuś bogu zamieszkującemu niedostępne człowiekowi niebiosa. On pociągał żywotne siły, żywotne „soki” ku bliżej nieokreślonej sfery niebiańskiej, gdzieś ponad głowami ludzi, ku kosmicznej rzeczywistości. Ludzie chcieli pogodzić się z bogami i uświęcić erosa. Małżeństwo dwojga osób różnej płci było błogosławione przez bogów aby było płodne i dobre, aby było miłe bogom, uświęcone, poświęcone, i przynosiło wszystkim pożytek. Ale byli też tacy ludzie, którzy uważali, że eros (ogólnie) nie ma ani Dobra ani Piękna. Ponieważ nie posiada w/w atrybutów lubi stroić się, przyozdabiać, przypodobać się, ponieważ gdyby miał Dobro i Piękno nie musiałby tego robić. Szuka Dobra i Piękna ponieważ sam go nie posiada. Ludzie podzielili rozkosze na te pozytywne i te negatywne. Rozkosze pozytywne to rozkosze umysłu. Rozmaite zagadki matki nauk jaką jest filozofia są nieustającym poszukiwaniem Prawdy, rozkoszowaniem się takim poszukiwaniem Prawdy. Rozkosze negatywne, rozkosze ciała, przynoszą często cierpienie, chorobę, a nawet śmierć. Cieleśnicy lubują się w takich rozkoszach, nieprawdziwych, pozornych. Miłośnicy ciała nie zaś Ducha. Natura rozmaicie obdarza erosem poszczególnych ludzi. Jednych darzy bogato innych skromnie. Każdy musi rozeznać się indywidualnie czy jego osobę natura obdarzyła płodnością, czy raczej skromnie, tylko zdolnością płodzenia. Ponieważ eros to największy blagier pod Słońcem, trzeba uważać aby nie ulec gloryfikacji i banalizacji erosa, trzeba uważać aby nie przypisać sobie obfitych darów natury w tym względzie, mając w rzeczywistości tylko skromne uposażenie. Rozpoznanie tego stanowi pewną trudność, szczególnie wtedy, gdy ten świat narzuca nam ślepotę w tym względzie z powodów merkantylnych. Zaprzepaszczenie roztropnego rozporządzania własną energią erotyczną może prowadzić do katastrofy życiowej. W chrześcijaństwie mamy dwa sakramenty odnośnie erosa niebiańskiego: sakrament małżeństwa i sakrament kapłaństwa. Nie ma sakramentu dla erosa wszetecznego. Eros wszeteczny jest penalizowany. Biorąc pod uwagę powyższe wydaje się, że słusznie. Istnieją różne sposoby na łagodzenie popędu erotycznego, a nawet jego wyeliminowanie. Jednym ze sposobów jest tzw. „cnota wstrzemięźliwości”. Cnota jest wiedzą. Cnoty można się nauczyć. W cnocie trzeba się nieustannie ćwiczyć. Wystarczy nieustannie obrzydzać sobie pokusy, grzechy wynikające z pożądania erotycznego aby go opanować. Bywa, że eros wszeteczny jest trudny do opanowania poprzez ćwiczenia, umartwienia, posty. Można wtedy sięgnąć po farmakoterapię aby zawładnąć tą niepożądaną energią erotyczną dla poprawy „jakościowej” życia moralnego. Eros wszeteczny ma policzalną liczbę form. Jedną z nich jest polucja (zmaza nocna). Przeważnie towarzyszą jej sny o treści erotycznej. Stanowi to jedyną formę erosa wszetecznego, wolną od wyrzutów sumienia i jest zupełnie nieszkodliwa. Współczesny świat proponuje „uwolnić” człowieka od wszelkich zahamowań w erosie. Chce wmówić człowiekowi, że istnieją związki erosa wszetecznego z cywilizacją łacińską, którą należy odrzucić aby być bliżej natury. Tymczasem wiemy, że najbardziej naturalny to jest nawóz. Współczesny świat nie jest wolny od ideologii w sprawach erotycznych. Jedną z nich stanowi ideologia gender. Wedle tej ideologii człowiek ma do wyboru wiele rodzajów płci, a płeć to przejaw kultury nie zaś biologii. Większego kłamstwa w historii takiej pseudonauki jeszcze nie było.

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach

  • Popularne aktualnie



×
×
  • Dodaj nową pozycję...