Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Jacek_K

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Ale bez przesady...  

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Za to w kolorze drapieżnej czerwieni...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ja nie mam trudności z twoim zrozumieniem jeśli do mnie ten komentarz, chyba tak bo nie wstawiłeś nicka CafeLatte, ja ciebie kultury dyskusji nie mam zamiaru uczyć, ale wymagania co do niej mam symetryczne. Tyle.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Na to liczyłam...

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Jak najbardziej, Tomku, czuj się też zaproszony...

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

No dobra, dyskutuje zatem, ja zmykam, bo siedzę tu z pół dnia i bronię dosłownie dwóch wyrazów ;P ale powody mam.  Trzymmajcie się ;)

To mega miłe. Już lecę, jak zasugerowałem Jackowi_K, dyskutujcie byle nie znęcajcie już nad moim - uważam sumiennym tekstem. hehehehe. Mrugam okiem ;) Pa.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

1. panie tolerancjonisto -

to zaleta, być tolerancyjnym - bezcenne. Wow? Ale wrażliwość? ;D

2. pan z umiarem maniaka -

umiar jest zawsze  cechą pozytywną, maniak logicznie pochwałą osoby. Ja np. jestem maniakiem ciastek.

3. pańskich wyimaginowanych koncepcji -

w sensie iluzoryki, wyobrażenia, tak czuję  dyskusję. Nie ma pejoratywnego znaczenia.

4.twoje absurdalne komentarze

tak uważam, bo w zasadzie brak reakcji na moje wnioskowanie. Zero agresji. Antycypujesz.

5. piszesz od rzeczy -

kontekście twojego nie przyjęcia argumentu co do poprawności związku frazeologicznego. Ten podważasz.

6. nie odbierasz na tej fali -

dokładnie, to znaczy dokładnie brak zrozumienia metafory skali jako społecznych powiązań a nie kartografii.

7. olśnić twoją percepcje -

to dokładnie odkryć w twoich zmysłach cel zastosowania metafory. Z czym tu kłopot?

8.ty wyskakujesz mi -

"wyskakujesz" to nie wulgaryzm a potoczny kolokwializm czasownikowy - mega przyjazny, przewrażliwienie!

9. walczysz bez ładu i składu -

dokładnie, w znaczeniu braku sposobności do przyjęcia moich kolejnych argumentów.

10.. Czy oszalałeś całkiem? -

To pytanie? Nie kategoryzm, ludzkie  pytanie. Dziwne, zabraniasz pytać. To co mi wolno - skoro nie pytać? 

11. wylecz się z tych zaimkowych fobii -

trudno mi pojąć, że ten potocyzm nabiera u ciebie cechy chorobotwórczej? To żart sytuacyjny.

12. Jak napiszesz swój tekst będziesz używał frazeologii sobie bliskiej, proste -

dokładnie to zdanie oznajmujące, bez złośliwości.

13. Twoich antycypacji -

w rzeczy samej antycypować znaczy dopowiadać wyobrażać sobie. Gdzie tu fałsz? panie Poeto?

14. Wyjątkowy to ty jesteś w swoim uporze -

zdanie orzekające i nie ma w nim złośliwości. Uparty jesteś! - to nie wada.

 

Jak widzisz, za dużo sobie wyobraziłeś, i tak byłem, jestem wyrozumiały, męczysz mnie przy tym wierszu cały Boży dzień! 

 

Pójdziemy dzisiaj spać? LOL. ;P Czy wrażliwość - nie pozwoli? hehehe.

 

 

łotry, wandale, awanturniki ; D Pan ma wysokie morale dyskusji. Nie dziw się mu, ma prawo. 

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

za to ty pokazałeś swoje podstawy dyskusji, krytykuj dalej, nie będę więc odnosił się do twoich komentarzy, bo są uwłaczające zasadom powszechnej komunikacji. Słowo w "d...e" wyraźnie to udowadnia. Te wszystkie moje czternaście punktów, które z mozołem wystukałeś z moich licznych odpowiedzi na twoje zaczepki, w kontekście tego jednego wulgaryzmu są niczym. Kończę, a święconkę zostaw w spokoju. Elo !

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Moim jedynym błędem w tej dyskusji jest poziom bezwzględnej tolerancji dla ciebie w kontekście braku szacunku dla ludzi - TAKCH SAMYCH JAK TY, zamkniętych w ciele, pokusach różniących się może tylko - tym od ciebie, że mają inny ciut kręgosłup moralny, bo mają w sobie wiarę w Boga, w Zbawiciela. -  przecież nie wandali, moherów, czy oszołomów, to około 90 % obywateli. Jeżeli piszesz o moim rzekomym. cytuję : "oburzeniu świętym jaki to z ciebie nieokrzesany grzesznik" to to o tym świadczy - nawet tak nie pomyślałem, a co dopiero miałbym rzec! Antycypacja tego typu (moża podejrzewać - nie stwierdzać) - u ma całkiem pozamoralny rys. Te dalsze  twoje wycieczki to potwierdzają. Nie będę się za ciebie modlił, bo tego nie wymagasz. Moją wiarę zostaw w spokoju i poza tą dyskusją.  

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jesteś oszołomiony totalnym brakiem koncentracji od początku tej dyskusji, a każdy twój argument dotyczący tekstu właściwego - czyli wiersza, został przeze mnie obalony. Nawet nie potrafisz zauważyć, że nie wołam wcale o nietykalność tylko pokazuje ci fakty, bo twoje wywody na temat katolicyzmu są przewodnią treścią twoich kolejnych komentarzy, ja posłużyłem tu jedynie jako przykład tego procederu. Musisz wiedzieć, że katolicy modlą się za grzeszników, ale gdy ma to wymiar ich chęci nawrócenia, trudno wymagać bym modlił się za dzieło szatana, bo człowiek bez chęci weryfikacji poglądów w zakresie szacunku do Boga i wiary - zmierza w jego kierunku. Nie analizuję twojego stanu duchowości - sam mnie do tego zmuszasz, bo twój zasięg prośby o modlitwę ma zakus szyderczy, może zgłoś się do jakiegoś kościoła, osoby duchownej, teologa - w tym pragnieniu nie własnej modlitwy, być może ktoś wykaże wobec ciebie więcej wyrozumienia - będziesz biczował a oni będą za ciebie się modlić, ja nie mam tyle siły i autorytetu. 

 

Cała ta dyskusja, jak napisałem tam daleko - prawie na samym początku, nie ma uzysku merytorycznego nad tekstem, za to ma charakter personalnego ataku na mnie za światopoglądy. Więc właśnie ona się ZAKOŃCZYŁA

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Moja konkluzja nie była Zaproszeniem do dyskusji. Z zasady nie komunikuję się z Hejterami, szkoda mi czasu. Myślę, że pod tym utworem już Nikt nie będzie z Tobą tracił czasu.

 

Wesołych świąt! ...pełnych refleksji nad własnym Jestestwem :)

 

/życzy Kama

Opublikowano (edytowane)

Do @Kama Nagrodzka Dajmy panu spokój. Bo teraz będzie z tobą się przepychał pod moim tekstem. Przepraszam za brak komfortu akurat u mnie w dyskusji. 

 

Sama widzisz jakie prawdziwe oblicze ma to wyciągnięcie ręki w geście pojednawczym. Wystarczyło raptem na jeden komentarz. Pan pousuwał własne niestosowne posty, na szczęście te pikantniejsze elementy naszej dyskusji są u mnie w cytatach z jego wpisów i moich odpowiedziach na nie. W każdym elemencie dyskusji odnosiłem się do treści wiersza i w uprawnionym przekonaniu o prawidłowym zastosowaniu raptem związku frazeologicznego. Ostatecznie pan  zaczął drwić i kpić z katolickich wartości i udawać, że ja czegoś nie rozumiem. Wysyłał mnie ze święconką do kościoła, choć mamy sytuacje ograniczenia kontaktów w kraju, w początkowej fazie dyskusji na me pozdrowienie: "Wesołych Świąt"-- odpisał cytuję: "odwzajemniam Pamiętnych  Świąt wobec dzisiejszej zagłady i rocznicy niewesołej" Wyrazy "pamiętnych" i "zagłady" mają wymowę wręcz wulgarną i odnoszą się jak rozumiem do wczorajszego dnia i rocznicy 10.04.2010 r. Po pierwsze to elementarny brak szacunku dla wszystkich ofiar pamiętnej tragedii. Po drugie - jak taki postulat ma się do mnie? Co ja i mój wiersz ma wspólnego w tym faktem i jakie muszą być myśli w głowie tego pana, skoro odważył się kierować do mnie takie słowa? Marne to i obstrukcyjne społecznie. Rękę mogę mu podać, ale już po ZMARTWYCHWSTANIU ZBAWICIELA, bo teraz to się boję, że to znów jakiś plan złego ducha - chyba. 

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Piotr Samborski    Podoba mi się. Zdecydowanie.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         Ale mam dwie uwagi. Jedną techniczną, pytającą o konieczność długiego odstępu przed "W domu". Drugą zawierającą propozycję. W ostatnim zdaniu zmień dwa ostatnie przecinki na kropki. Z pewnością będzie dla Ciebie jasnym, w jakim celu.     Pozdrawiam serdecznie. Miłej Niedzieli. 
    • @KOBIETA Na pieska nabiera innego znaczenia..
    • @FaLcorN  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      narkoman …   to będzie „ złoty strzał” ;)   słodki:) 
    • - Znowu ty, starcze? - rzucił pogardliwie Lord Sith. - Znowu? ty?     - Cha-cha! - roześmiała się emanacja, udowadniając w pełni swoją realność. - Cha-cha! - śmiała się dalej. - To ja i zarazem nie ja. A gdybyś pamiętał nauki pobrane w  Świątyni, nie nazwałbyś ducha starcem. Jako że będąc istotą czysto energetyczną, żyjącą w przestrzeniach Mocy, nie podlegam upływowi czasu.     Darth Vader słuchał go mało uważnie, koncentrując się na wypchnięciu Światła ze swojego umysłu. Nie powiodło mu się.    - Daj sobie spokój - ze spokojem, charakterystycznym dla Obi-Wana, duch przybyły z głębi Światła pokręcił głową. - Twój wysiłek jest daremny. Przywróciłem - tu uśmiechnął się szeroko - należne Jasnej Stronie Mocy miejce w twoim umyśle.    Mroczny Lord odwrócił się powoli i równie wolnym ruchem sięgnął po miecz świetlny. Zjawa uśmiechnęła się lekko, czyniąc nieznaczny gest dwoma ostatnimi palcami lewej dłoni.    - Powiedziałem ci, że to na nic - spojrzała na broń trzymaną w tej samej dłoni, za pośrednictwem której przed chwilą użyła Mocy. - I to również - uprzedziła ruch ręki, którą jego adwersarz wyciągnął, aby przyciągnąć miecz do siebie.     - Zobaczymy - pomyślał Darth Vader, utrzymując gest. Po czym wkładając weń tyle energii, że mógłby zatrzymać - lub podnieść - statek kosmiczny wielkości przynajmniej Sokoła Millennium.     Emanacja Obi-Wana wciąż uśmiechała się tym samym, lekkim uśmiechem.     - Mówiłem ci, że to na nic.    Sith jednak nie zamierzał słuchać. Zwyczajnie, jak to osoba mająca "ja" przesycone Ciemnością. Gwałtownie wyciągnął przed siebie drugą rękę, przesyłając energię w kierunku przeciwnika, mając zamiar rozproszyć go lub przynajmniej odepchnąć. Jednak stojąca naprzeciw postać nawet się nie zachwiała. Mało tego: nie drgnęła nawet. Stojąc spokojnie i swobodnie tak, jak stała.     - Wciąż próbujesz - stwierdziła, znów uśmiechnąwszy się. - Więc pokażę ci coś.     Wysławszy cząstkę Mocy przez wyciągniętą prawą rękę i unieruchomiwszy Sitha, ujął jego miecz w obie dłonie i zacisnął na nim palce. Pod wpływem Mocy urządzenie zaczęło rozpraszać się na atomy. Gdy po chwili otworzył dłonie, jego błyszczący kształt był jeszcze widoczny w stabilnej postaci. Po czym zaczął migotać coraz bardziej intensywnie w miarę tego, jak świecące srebrzyście drobinki jedna za drugą unosiły się i znikały w otaczającej je bezpośrednio przestrzeni. Po kilku minutach rozproszyły się wszystkie i znikły.     - Niee! - lord Vader wyraził opóźniony sprzeciw i złość - ją akurat jak najbardziej na miejscu, w każdym razie z jego punktu widzenia - przetransformowanym przez maskę głosem. - Starcze!     - Ależ-tak - powtórzył Obi Wan. I dodał:    - Pora na...       Kartuzy, 21. Lutego 2026 
    • @KOBIETA Nie i zamierzam się sztachnąć na grubo, gdy będzie okazja.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...