Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

ile milionów ludzi
wczoraj chciałoby pójść do pracy

 

ile milionów ludzi
wczoraj chciałoby odprowadzić wnuki do szkoły

 

ile milionów ludzi
wczoraj chciałoby wykąpać się w wannie czystej wody

 

ile milionów ludzi
wczoraj chciałoby spać we własnym łóżku

 

ile milionów ludzi
wczoraj chciałoby posłuchać muzyki

 

ile milionów ludzi
wczoraj chciałoby przeczytać książkę

 

ile milionów ludzi
wczoraj chciałoby najeść się do syta

 

ile milionów ludzi
wczoraj chciałoby przeżyć dzień w pokoju

 

wczoraj tak wielu ludzi
wszystko to otrzymało w darze od losu

 

wczoraj tak wielu z tych wielu
nie ułożyło tych darów w szczęśliwy ich dzień

 

dzisiaj tak wielu z tych wielu
nie wie czy jutro będzie dla nich dalej ich jutrem

 

jak wielu z tych wielu jutro

ze wzgardzonych darów ułoży szczęśliwy dzień?

 

 

Edytowane przez Polman (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Te powtórzenia były moim celowym zamysłem.

Maja pokazać jak liczne mogą być powody dla których tu powinno nam być dobrze, a my upieramy się, że jest nam tu źle. Ale ostatnie tygodnie przeindeksują  nam listę tego, co daje nam naprawdę w życiu szczęście.

Ale czy my z tego skorzystamy w przyszłości?

@Allicja dzięki :-)

 

Edytowane przez Polman (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • w starym domu gdzie wiatr toczy boje niemowlę śpi a męczy się bardzo nogi mu marzną coś w kącie  skrzypi sny dobudowują sobie bajkę coś dostaje coś mu zabierają kocyk się zsuwa w wody głębiny pusta pierś nie chce dać pożywienia trudno oczy otworzyć coś sięgnąć jeszcze trudniej krzyknąć tak doniośle żeby się odstało to szaleństwo   w końcu z jedynego parapetu na dechami pokrytą podłogę spadł wymęczony wojną kwiatek i rozbił ciszę energią dźwięku ta z niemowlaka głos wydobyła co się połączył z kroplami deszczu rodzic się zerwał i pies kudłaty wespół przybiegli mu na ratunek w ostatniej chwili tuż przed ulewą ktoś zamknął okno ktoś wziął na ręce   nikt nie pochylił się nad doniczką gdzie połamany leżał bohater
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witam - fajnie że wciąga cicho do owego koła - miło że się podoba - dzięki -                                                                                         Pzdr.zadowoleniem. Witaj - miło Czarku że czytałeś  i zostawiłeś komentarz - dziękuję -                                                                                                                     Pzdr.                                                                                                                     
    • @Robert Witold Gorzkowski  lubię  Jego sonety. Ten mnie uwiódł o miłości którą ktoś pogardza nie chce i jednocześnie się dziwi, dlaczego pomimo to ta miłość kocha.   Nie wiem Robert nie wiem, czasem wydaje mi się, że możemy a może tylko mi się wydaje?  Bo dziś tak trochę my ludzie się  "ślizgamy"?    dziękuję
    • @Czarek Płatak Tak, to istota daru przekonywania, świetnie ją uchwyciłeś, dzięki !!
    • @Poet Ka Jorik się uśmiecha, bo on już nic nie musi. My musimy jeszcze wypić za jego zdrowie... :)   Szklanka do połowy. Pij, póki czujesz ten smak. Jutro jest piaskiem.   Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...