Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@blackwine oj oj oj

i już po

przecież nie masz na nic wpływu...

wszystko samo się dzieje 

a ty a ty

Ciebie już nie ma

...

daj spokój...

skoro coś piszesz to napisz coś z sensem...

a nie  zastanawiasz   się fizjonomią

którą tak dobrze wszyscy znamy...

oj...

pozdrawiam czarne

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

Opublikowano

@blackwine Hm, a przepraszam, tak tylko dopytam, czy to chodzi o jedzenie jakichś owoców morza, czy o co? ;D Bo my na polskim to takich nie braliśmy wierszy - z podręcznika w każdym razie ;D 

 

Oczywiście dżouk, jak dla mnie troszkę zbyt wulgarnie, ale rozumiem, że istnieje potrzeba i natchnienie dla tego rodzaju ekspresji.

Poezja tworzona przez panów z tzw. mniejszości sexualnej jest równie dosadna, ale przynajmniej nie musisz się obawiać, że będą Cię atakować obleśnymi mailami, co z Tobą zrobią i na jakim meblu (zresztą wnioskując z Twojej twórczości, chyba nie miałabyś nic przeciwko ;)))))))))))))))))

 

W każdym razie jest to uderzająca kontra dla obłoczków, pierwszych pocałunków i innych lirycznych subtelności. Pozdrawiam :)  

Gość umbra palona
Opublikowano

@blackwine dla mnie jest to tanie, wulgarne i nie mające nic wspólnego z poezją.....ale być może się mylę....nie po raz pierwszy zresztą.... :)

Opublikowano

@Lidia Maria Concertina Cieszę się, że moj utwór sprawił, że masz tyle do powiedzenia , pozdrawiam dzięki

@umbra palona dziękuję za opinie, rozumiem, ale nie mam pojęcia gdzie mam to wstawić może masz jakiś dobry pomysł, skoro was wszystkich to razi w oczy :) ?

@Lahaj  jak widać świat jest zbyt zjebany by takie rzeczy wstawiać, dlatego moje teksty zwykle lądowały  zapisywane na moim laptopie w prywatynym folderze, może tak miało zostać bo widzę, ze zbyt kontrowersyjne to dla niektórych ludzi, smutne, lecz prawdziwe

Opublikowano

@blackwine hi hi ha ha

sarkazm...

owoce morza...

widzisz; to co napisałaś jest niezmiernie płytkie... a tak płytkie.

Relacje męsko damskie... i tu nie urągać nikomu; damsko męskie przeważnie zależą od okoliczności 

Od rodzaju więzi mówiąc ogólnie.

Wtedy nazewnictwo , czyny  i reszta nie mają znaczenia ale tak podane budzą nie tylko niesmak lecz głęboką negację,

bo każdy chce widzieć w związkach coś

co ma swoją rację.

 

Opublikowano

@blackwine pisz pisz jest to poetycko-apoetyczne, dosadno-szkaradne i oryginalnotanionibyproste. 

Myślę, że w końcu się odnajdziesz w tym swoim pisaniu i niejedną oburzoną duszyczkę zaskoczysz na plus.

Póki co jest ciekawość, zmieszanie są niezbyt dobre oceny, ale też jest duże przykuwanie uwagi.

Hanka nie takie numery wyprawia ale do głowy jej nigdy nie przyszło by w wersy to ubierać.

 

pzdr

Opublikowano (edytowane)

@valeria Drogi Valerio! skoro zakrztusiłbyś się. ;)

W poprzednim stuleciu też szokowano seksem, nierządem, sutenerstwem a nawet gwałtem i poddaństwem w seksie itd. 

Jest taki artystyczny film co się zwie "Głębokie gardło"  i to zostało nakręcone jak się nie mylę w latach 70'. 

Co do wiersza napotkałem pewną trudność, metaforę albo nielogiczność tzn. masaż migdałków jajami uważam za awykonalne i niemożliwe fizycznie stąd domyślam się kolejna metafora tunel zamiast najgłębsze gardło;)

 

 

pzdr

 

 

Edytowane przez Gość (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • STUDNIA Piję wodę  Ze studni oczu  Gdzie milczy świat  Mówi blask  Patrzę  W bursztynowy żar  Ogień co nie spala  Splata dłonie  Zasypiam w fali ramion  Gdy dzień się rozbiera  Z ciężaru masek imion  Zostaje prawda  Oddaję oddech  Nie liczę  Ile wróci  Gdy przyjdzie sztorm  Nie szukam portu  Zasypiam w kołysaniu  Prąd zna  Imię dna    Piję wodę życia  Z ciszy po burzy  Bursztyn  Ma pęknięcia  Świeci inaczej  Gdy nikt nie patrzy
    • @LessLove ja na szczęście krów nie musiałam pasać bo się ich bałam  Ja w ogóle boję się zwierząt  Kocham ale boję  Wolałam pracę w ziemi plewienie czy wykopywanie  A moim najulubieńszym zajęciem było zbieranie w karton po butach zdechł ych zwierzątek i robienie im pogrzebu  Ja wiem że obrzydliwe i fuj ale co zrobisz jak nic nie zrobisz trzeba polubić zaakceptować i ogólnie uznać za w miarę normalne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Natuskaa... odniosłaś się do pierwszej cząstki, no dobrze... :) niech jest dzisiaj i... wzmacniajmy postanowienia zawsze w dogodniejszej godzinie i żeby zawsze się pojawiła. A jakiś wpływ mamy jedynie na okruszki i to te na naszym talerzu.  Lato, niech pozostanie bajecznym latem... :)    
    • @Czarek Płatak wiem  Dziękuję
    • @Gosława No,"niemiergi" nie znałem :-) Jak obiecałaś, światu i mnie - mundum et me promisisti - tak zrobiłaś. Miło przeczytać, a ja słyszę w pamięci intonację tych słów w ustach Babci Elżbiety, "Małej Babci". Smakowało mleko "prosto od krowy"(mleko od prostej krowy?- zastanawiałem się, malutki). Super napój, lekki krem, zwłaszcza bez siary. Kto zasmakował, nie polubił banalnej Coca Coli. Krowy Mojej Babci - na przemian, zawsze, Wiśnia i Malina - bywały kapryśne lub dobrze ułożone i wspominane przez Nią latami. Pasałem pod lasem, z książką. Bywało, że budziła mnie dobrotliwa morda, pochylona nade mną. Pamiętam szorstki język, którym zlizywała sól z dłoni... Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...