Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

nasza muzyka - org.fm


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Marcin Szymański

Mój ulubiony wokalista depeszów. O tyle lepszy od oficjalnego, w sumie. Fajny text.

Pozdrawiam

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

Manic Street Preachers – Faster

 

"I hate purity

Hate goodness,

I don't want virtue to exist anywhere,

I want everyone corrupt"

 

I am an architect,

They call me a butcher,

I am a pioneer,

They call me primitive,

I am purity,

They call me perverted,

Holding you but I only miss these things when they leave,

 

I am idiot drug hive,

The virgin, the tattered and the torn,

Life is for the cold made warm and they are just lizards,

Self disgust is self-obsession honey and I do as I please,

A morality obedient only to be cleansed repented,

 

I am stronger than Mensa, Miller and Mailer,

I spat out Plath and Pinter,

I am all the things that you regret,

A truth that washes that learnt how to spell,

 

The first time you see yourself naked you cry,

Soft skin now acne,

Foul breath so broken,

He loves me truly this mute solitude I'm draining,

I know I believe in nothing but it is my nothing,

 

Sleep cannot hide thoughts splitting through my mind,

Shadows aren't clean, false mirrors too many people awake,

If you stand up like a nail then you will be knocked down,

I've been too honest with myself I should have lied like everybody else.

I am stronger than Mensa, Miller and Mailer,

I spat out Plath and Pinter,

I am all the things that you regret,

A truth that washes that learnt how to spell,

 

So damn easy to cave in, man kills everything,

So damn easy to cave in, man kills everything,

So damn easy to cave in, man kills everything,

So damn easy to cave in, man kills everything

 

 

Naprzód!

 

"Nienawidzę czystości,

nienawidzę dobroci!

Nie chcę, by istniały jakiekolwiek cnoty.

Pragnę, aby wszyscy byli zepsuci do szpiku kości."*

 

Jestem wizjonerem, oni zwą mnie rzeźnikiem;

jestem w awangardzie, oni mówią prymityw;

ja jestem cnotliwy, oni zwą mnie zboczeńcem;

Trzymam się ciebie, lecz tęsknię za nimi, gdy odchodzą...

 

Jestem idiotą, alergenem i opium;

prawiczkiem, lecz już zużytym i starym;

życie służy zmiennocieplnym jak jaszczurki...

Wstręt do siebie jest autoobsesją kochanie, dlatego robię na co mam ochotę;

moralność jest dla tych, którzy lubią pokutować.

 

Jestem większy niż Mensa, 

Miłosz i Szymborska,

wyplułem Tokarczuk i Wojaczka;

jestem wszystkim tym, czego żałujesz,

prawdą co omywa w potoku przekleństw.

 

Gdyś się ujrzał raz pierwszy nago, zapłakałeś;

na gładkiej skórze wnet krosty, nieświeży oddech, kalectwo.

On mnie kocha naprawdę, ta niema

samotność – ją sączę.

I wiem, że w nic nie wierzę, ale to moje nic.

 

Sen nie zbawi od myśli świdrujących mi umysł,

Cień do powiek się maże, przebudzony własnym odbiciem –

jeśli będziesz tym gwoździem, co wystaje – przybiją;

byłem zbyt szczery ze sobą, lepiej kłamać jak wszyscy.

Jestem większy niż Mensa, 

Miłosz i Szymborska,

wyplułem Tokarczuk i Wojaczka;

jestem wszystkim tym, czego żałujesz,

prawdą co omywa w potoku przekleństw.

 

Tak cholernie łatwo się poddać, człowiek pohańbi wszystko.

Tak cholernie łatwo się poddać, człowiek pohańbi wszystko.

Tak cholernie łatwo się poddać, człowiek pohańbi wszystko.

Tak cholernie łatwo się poddać, człowiek pohańbi wszystko.

 

*Fragment "Roku 1984" w przekładzie Tomasza Mirkowicza

 

Przekład textu mój, oczywiście.

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • wiele mówimy do Boga  i o Nim  najwięcej ci co daleko    a świat  świat byłby  jak piękna kwitnąca łąka  każdy kwiatek listek  cieszy się istnieniem    zajrzyjmy w siebie  częściej słuchajmy    CO BÓG  CHCE POWIEDZIEĆ    wtedy …   Jezu ufam Tobie    6.2026 andrew  Piątek, dzień wspomnienia męki i śmierci Jezusa   
    • @Poet Ka  To wiersz o próbie uchwycienia " rytmu lata".  Jest bardzo zmysłowy.  Pokazujesz nam ten wolny dzień obrazami. Bardzo podoba mi się ta  "rama miniatury". Patrzysz przez "romby miniatury" , czyli siatkę i opisujesz to, co widzisz.  Krótkie wersy budują,przy moim odczycie, zapis małych,  ulotnych chwil. Liczy się tylko tu i teraz.  To te chwile dają szczęście. Mamy to konkretne obrazy : wiśnie, kubek, radio, płochacza kawę, filiżankę.  Zastanowił mnie tu dobór samych wiśni, które są zbierane do kubka. Ja odczytuję to tak, że ich słodko- cierpki smak jest jak ten dzień  - najpierw słodki,  potem, gdy się już skończy zostanie po nim cierpkość. Być może przesadziłam, jednak taki mam tego odbiór.  Cały opis tych " małych chwil" oddziałowuje na zmysły.  Mamy wspomniany wcześniej smak wiśni, dźwięk radia, zapach kawy - to sprawia, że się to czuję. Ostatnie wersy mówią nam o tym, że zwykły, czerwcowy dzień, jego małe chwille mają taką moc, że znów można mieć 20 lat.    Dziękuję za wiersz na piękny czerwcowy dzień.  Pozdrawiam serdecznie🪻  
    • A to Boryny żur, drużyny robota
    • @Poet Ka ... a wokół świat bez cieni   ubrany nie tylko w marzenia   kwitnie ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • rytm lata   przy wiśni w czerwcu    w rombie  siatki jak w ramie miniatury   przysiadł  płochacz   do kubka wpadają  drobne ciemne  owoce   kawa już w domu pachnie   filiżanka przy radiu   dobiega rytm muzyki   piszę  szczęśliwa że wolny  dzień    łapię zmysłami  lato i rytm   znów mam dwadzieścia  lat  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...