Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Ładna siostra z brzydkiej dzień cały szydziła,

wytykała braki i nie była miła.

Brzydka jej odparła, nie mam buzi ładnej,

lecz pupa i nogi wielce u mnie zgrabne,

jeśli się domyśli cudnej ich urody,

będzie odtąd czekać wieczornej nagrody.

Gdy choć raz mi złoży miłosną wizyte,

wnet pokocha piękno pod szatami skryte.

 

W hołdzie wielkiemu Janowi Kochanowskiemu

 

 

 

Edytowane przez Marek.zak1 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Lubię twoje wiersze, chociaż niektórymi się nie zachwycam. Ale Ten nie był dla mnie :)

...Niech Kochanowski skomentuje

 

Pozdrawiam :)

Opublikowano

@Kot

Dzięki za komentarz. Już są wszystkie 12, bo źle wpisałem i bez "ę".. Dla mnie Mistrz Jan był największym polskim poetą ever,   więc moja skromna fraszka tylko hołdem być może. Pozdrawiam.

P.S. Także z uznaniem dla tych ćwiczących, biegających i dbających o figurę, bo za nią każdy odpowiada sam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Podobno facet jak jest ładniejszy od diabła to może … .

Nie skończę bo zaraz będzie atak ślicznych feministek.

 

Pozdrawiam.

 

P.S

One wszystkie są piękne.

 

Czy one są piękne, po co to pytanie

to ósmy cud świata z piany morskiej dzieło

stworzony przez Boga w Edenie nad ranem

żeby Adamowi już się nie nudziło

 

samotny mężczyzna nawet jak jest w raju

tak naprawdę będzie tylko małym chłopcem

 który chce oglądać tych, co w piłkę grają

ciekawsze doznania pozostają obce

 

liga mistrzów mundial polska ekstraklasa

o wszystkim zapomni jak Ewę zobaczy

ugryzie łapczywie duży kawał jabłka

podany przez węża na złocistej tacy

 

potem się zaczyna to prawdziwe życie

kobiece zachcianki nowe obowiązki,

wiecznie niewyspany wstawanie o świcie

dom rodzina praca i tak od początku

 

ale nie narzeka, chociaż udręczony

taki są realia na tym boskim świecie

koledzy na piwo on musi do żony

przecież ma dziś rumbę chyba rozumiecie

 

dzieci same w domu ktoś musi je niańczyć

obiad przygotować dopilnować lekcji

ona nie pomoże, bo wieczorem tańce

nudzi ją rodzina chce od życia więcej

 

poprzednie epoki ich nie rozpieszczały

Adam twardo rządził Ewa kuchnia dzieci

i w każdą niedzielę pędem do kościoła

tylko w sumie, kiedy biedna miała grzeszyć

 

chyba, że jej facet ciągle w nocy pijany

a potem narzeka, że nie rodzisz dzieci

wtedy poszukała jurnego sąsiada

in vitro nie było też to rozumiecie

 

teraz, gdy masz kłopot jak zjawi się Parys

młody elokwentny i przyprawia rogi

udaj, że nie widzisz twój problem jest mały

nie bądź Menelaos nie zdobywaj Troi

 

cóż biedaku zyskasz wyrok w zawieszeniu

a jak Parys silny to jeszcze oberwiesz

pomiń ten epizod najlepsze milczenie

jesteś zarobiony i niczym nie wiesz

 

takie mamy czasy jest okres pokuty

płacimy rachunek za poprzednie wieki

ten dwudziesty pierwszy nie musi być smutny

jeżeli będziemy wciąż  kochać kobiety

 

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dlaczego? Każda liszka swój ogonek chwali. Ja mogłem mówić o sobie w taki sam sposób. Czy to w czymś uwłacza, zwłaszcza, gdy podane żartobliwie?

 

Twarzy ładnej nie mam,   nie musi być to w cenie,

lecz gdy koszulę zdejmę,  robi to wrażenie:).

Edytowane przez Marek.zak1 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

hehehe, a to teraz zajrzałem do ciebie Marku, co widzę, ty we fraszkach specjalizujesz, fajne, zabawne (bo takie ma być), zrymowane i z puentą, klasyczna fraszka obyczajowa. Ta brzydka gra bez atu, to znaczy zbiera wszystkie wiątki u nas, co nie? ;D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Czarek Płatak   Niesamowicie zmysłowy i lekko niepokojący wiersz. Bardzo podoba mi się to przejście od fizycznego, niemal drażniącego odczucia ("chrzęści", "zgrzyta") do kosmicznej skali połykania gwiazd i śmierci. A kończy świadomym aktem tworzenia i interpretacji ("to przecież twój wiersz"). Bardzo intrygujące ujęcie tego, jak nadajemy barwę własnym lękom czy myślom.  Mocno działa na wyobraźnię!    Moja ulubiona metafora to "połyknij gwiazdę z oceanem"  - przepiekna! 
    • Krzyk ma rym bólu Krzyczysz Nikt nie usłyszy   Cisza zaskakuje Milczysz Nikt nie zapyta   Rozczarowanie Jak smak Gorzkiej herbaty Język pamięta  Smak wstydu  Poczujesz Przełkniesz Czas ukradnie Smak  Osłodzisz nadzieją  I minie.
    • złudzeniem mijają chwile w ogniu płonie wciąż nowa ciepłym popiołem zakryta przeszłość czasem uśpiona     płomień po lodzie się ślizga żar wpada w przerębel i tonie zmrożone myśli znów płyną chłodem pchane są one     mroźny powiew wskazuje horyzont gorący w oddali na drzewach jest tajemnica chce jedno i drugie ocalić     na skraju rzeki widoczne roślinki zielone i młode przy brzegu łódka cumuje jej boki skute są lodem     ślady powstają człowieka zapewne zmian to zapowiedź patrzy na własny interes on swoją wersje opowie   ***   niepewnie jakoś wokół przestrzeń dziwne odgłosy ciemne złowieszcze brudne ściany wciąż odrapane malarz płótno wzmocnił na obrazie malując ramę   ***     zapewne dzisiaj jest ci łatwiej jeszcze przed chwilą wiele spraw gnębiło nadziei żadnej     podziękuj jeśli słyszysz delikatnym dźwiękom ciszy      to także ty szczęściem płaczą łzy dla ciebie dla nich stał się cud wchłonęły twój ból
    • @Berenika97 Bardzo dziękuję. Chyba właśnie taki niepokój chciałem w nim zostawić
    • @Wiechu J. K. To Ty lekarzem jesteś?  Pozdrawiam :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...