Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Kurde, Pia i Nata mnie uprzedziły :)

Co do wiersza, to gęsto, malarsko i nastrojowo, jak to u Ciebie, ale mam wrażenie,

że mógłbyś się bardziej postarać, jakoś tak mocniej i innowacyjniej bym chciała :)

No, ale to tylko ja - maruda ;p

 

Ogólnie, to bardzo się cieszę, że tu jesteś. Bo mi Cię naprawdę tutaj brakowało.

I nie chcę już pisać publicznie, co sobie myślałam, co momentami chciałam napisać pod tekstami Oxy,

gdy wspominała o Tobie. Bo to by raczej zbyt taktowne nie było. I w sumie już niepotrzebne. I nieważne.

Nie wiem, dlaczego o tym wspomniałam, wybacz. Jak Cię tu zobaczyłam, to zgłupiałam, piszę bzdury.

Ale naprawdę się cieszę i cholernie miło mi, że mogę zostawić ślad pod Twoim tekstem. Wreszcie.

 

Pozdrawiam z głębi serca,

 

D.

 

Edytowane przez Deonix_ (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Lach Pustelnik  Dziękuję i pozdrawiam

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Był. Jak widzę ładnych wierszyków nie zapomina się. Miło, że pamiętasz:) Pozdrawiam

Dziękuję za miłe słowa, ale nie wiem jeszcze czy wracam. W ostatnich miesiącach byłem bardzo daleko od wierszy, od poezji. Chciałbym wrócić do nich, a wtedy i tutaj. Pozdrawiam

Dziękuję i mi jest bardzo miło widzieć Ciebie. Pozdrawiam

Bardzo mi miło, Alicjo, że wpadłaś. Dziękuję i pozdrawiam :)

Dziękuję, ja też ją kocham za to jak osładza nam kolorami wywoływaną przez siebie świadomość przemijania. Dziękuję i pozdrawiam

@Pia Nie słyszałem jej w wykonaniu Zakopower, ale w wykonaniu Grechuty, jak przypomniał Polman- jak najbardziej. Uwielbiam ją jak i resztę tego co stworzył i wyśpiewał Grechuta.

A za "tm" przepraszam, stary jestem i niedowidzę już coraz bardziej. Poprawiłem

Pozdrawiam

Witaj waldemarze, bardzo się cieszę i jeszcze bardziej dziękuję, ze wpadłeś. Pozdrawiam

Edytowane przez azk7 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Nata_Kruk Dziękuję i cieszę się bardzo, że zajrzałaś do mnie Nato. Pozdrawiam 

@Deonix_ I ja bardzo ciepło wspominam również i Ciebie z ostatniego tutaj pobytu i cieszę się, że wpadłaś do mnie i bardzo cieszą mnie życzliwe serca jakie tutaj odczytuję. Będzie to ważny powód zby rzeczywiście wrócić tutaj, a nie tylko zaglądnąć. Pozdrawiam :)

@Andrzej_Wojnowski Andrzeju, rosłem przy taj pisence, dodkonale ją pamiętam i bardzo ją nadal lubię. Dziękuję i pozdrawiam :)

Opublikowano

No to i ja się dopiszę, chociaż już oczywiście skomentowałam ten wiersz dawno w prywatnej wiadomości do Ciebie. :)

Jest przepiękny i bardzo w Twoim stylu. Nie nowatorski, jak zauważyła @Deonix_, to prawda; jest utrzymany w klasycznym stylu regularnych, rymowanych wierszy lirycznych, gdzie za pomocą opisów przyrody tworzy się nastroje i wyraża lub podkreśla uczucia. Takie wiersze wynaleziono w XIX wieku i pisze się je do dzisiaj. I co z tego wynika? Ano to, że do dzisiaj podobają się ludziom. Jak widać, wiersze nie muszą być koniecznie nowatorskie i nieprzewidywalne, żeby spodobać się czytającym. :)

Mnie się podoba także i z tego powodu, że - jak sądzę - Autor wyraża tu własne uczucia. A jeśli własne, to ową "miłą" (to też dziewiętnastowieczny archaizm na określenie ukochanej) pewnie jestem ja. Tak śmiem sądzić, choć może błędnie?... Ale przecież niezmiennie jesteś właśnie ze mną, Kocie. :)

Czy jestem "miła"? W archaicznym sensie - wierzę, że tak. W dzisiejszym - nie zawsze. :) Czasami mam kolce i rogi (podobnie jak każdy). Wolałabym, żebyś w wierszach pisanych dla mnie i do mnie używał mojego imienia zamiast słowa "miła":

 

rozczerwienia się na płotach dzikie wino
złote suknie stroją lipy przy alejce
znowu jesień popatrz Asiu znów rok minął
czas umyka tak jak woda w górskiej rzece

 

Tak byłoby dla mnie dużo sympatyczniej, cieplej, prawdziwiej i... milej. :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Rok to strasznie długo. Proponuję Wam inną jednostkę czasu:

 

mija dzień, gdy byłem z Tobą

a we mnie tylko to jest żalem

że nam o ten jeden mniej zostało

z dni kiedy los tu dał być razem

 

Serdecznie Was pozdrawiam :-)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję bardzo, za życzliwe słowo - jest mi miło. Pozdrawiam  @Witalisa ta edycja ma swoją historię;) napisał do mnie pewien Jegomośc -pozdrawiam- żebym zmieniła konkretnie słowo " mym" na " moim" i chciałam, mimo że poszłam ślepo za Jego radą, zachować jeszcze jakieś resztki godności :D @Berenika97 mało tego;) wczoraj dowiedziałam się że można lubić i bałagan i porządek - odnajdywać siebie - i rzeczy - w tych dwóch różnych mikrokosmosach;) Dziękuję za komentarz 
    • Czeremcha   Białe kwiaty kasztanów niczym różane panny w falbankach.   Jak czeremcha drobna – tak białe twarze Ezry Pounda.   Semafory nie te same. Na pierwszym planie ławka.   Tłem czeremcha – przez kontrast, nie przez podobieństwo.   Tu dwie twarze, a za nimi miriady, to drobnizna ażurowa ecru.   To stare panny w ciemnej zieleni, niewydane, bo wydane – odleciały.   Dym za złote nausznice wywiało, czego czeremcha zdaje się   nie zauważać.
    • @iwonaroma To może najwłaściwsza pora na dywagacje filozoficzne, nie tylko poetyckie, więc  sobie na nie pozwolę, dotykając zapewne granic herezji, ale bez takiej woli...   Twoje słowa to formuła konstytutywna wieczności. Dotyczy życia, ale jest obojętna wobec Istnienia - cechy boskiej.   On JEST, czyli istnieje poza naszym rozumieniem czasu i przestrzeni, On generuje nasze istnienie w czasie i przestrzeni, to które potrafimy naukowo dostrzec i próbować mierzyć różnymi parametrami swoistymi.   Nasze przemijanie można nazwać z Jego perspektywy... "grzechem pierworodnym" (znajomo brzmi?) polegającym na oderwaniu naszego bytu od cech boskich i wygenerowaniu rzeczywistości względnej dla Niego, a dla nas bezwzględnej, zwanej entuzjastycznie "prawdziwą" bo... dla nas poznawalną. Stąd pochodzą parametry naszego życia - czas i przestrzeń - z aktu oddzielenia - nazwanego w Księgach symbolicznie  "Wygnaniem z Raju". Stąd też "grzech" i przyczyna naszego przemijania, które nie oznacza jednak - z Jego perspektywy - żadnej zmiany w naszym istnieniu, mimo, że dla nas jest perspektywą śmierci. . Ta koncepcja implikuje naszą (marną) pozycję rozumienia Boga: szukamy poza sobą, a powinniśmy szukać w sobie. Nie jesteśmy w stanie zrozumieć Istnienia, a jedynie (i aż) parametry "naszego istnienia", nazywanego życiem.  A dlaczego posługujemy się -oczywistym dla nauki - pojęciem czasu i nie potrafimy go wskazać inaczej niż jako funkcję? Dlaczego odbieramy prawomocność naszemu rozumieniu Boga, które także obserwujemy poprzez Jego manifestacje, poddające się również badaniu naukowemu?   Według mnie i bez świętokradztwa, jesteśmy tożsami z Nim nie tylko kodem źródłowym- Jego aktem, ale to ON jest naszym DOMEM. Brzmi "ewangelicznie"? Bo też "Ewangelia" mówi prawdę zarówno o życiu (naszym istnieniu) i o Istnieniu w Bogu, ale formułuje ją językiem człowieka, z jego perspektywy i jego pojęciami, posiłkując się obrazami.   Świętość życia zawiera się w jego (świętym) pochodzeniu oraz udziale w Istnieniu, a boskość wymyka się naszemu rozumieniu i powinna naturalnie rodzić WIARĘ. Misja ofiary IHS jest aktem zjednoczenia nas z Bogiem, za koniecznym dla nas aktem woli, opartym na WIERZE.   Bardzo modne ostatnio, śladem (bardzo chwiejnej nadal) teorii fizyki kwantowej jest formułowanie twierdzeń o "względności naszego funkcjonowania", jego "pozorności" i "umowności". Modne jest pisanie o "stanie powiązania kwantowego zjawisk, całej energii i każdej cząstki materii", a nie słyszę próby połączenia tych twierdzeń naukowych (f.k.) z teologią, co usiłuje (zbyt nieśmiało) formułować u nas jedynie ks. prof. Michał Heller, a dla mnie jest to oczywiste i wynika z przyrodzonego człowiekowi archetypicznej potrzeby szukania prawdy. Dlaczego nikt z teologów nie sięgnie do tej teorii, żeby napisać o "stanie powiązania człowieka z Bogiem"? Przecież to  wiele by nam wytłumaczyło w rozumieniu siebie i sensu naszego życia.   Dla jednych istnieją "prawdy naukowe", dla drugich "prawda o Bogu", a przecież cały czas jest JEDNA PRAWDA. Nazwałem ją Ten Który Jest, a to określenie funkcjonuje przecież w księgach od tysięcy lat! Nie dziwi mnie niestety niechęć dwóch korporacji (naukowej i teologiczno-kapłańskiej) do podania sobie ręki w tym wysiłku, bo jaki mają w tym (korporacyjny) interes? To takie ludzkie, niestety, Iwono, Violu, Wszystkie Poetyckie Dusze.    /dedykuję ateistom do przemyślenia i ku przestrodze/
    • @Marek.zak1 "Licentiae Accipientium" jest równie uprawniona jak "licentia poetica" :-)
    • Wielu wierszy nie rozumiem i w wielu nie widzę żadnego przesłania. To nie znaczy, że wiersz jest o niczym, tylko ja niczego nie widzę, nic do mnie nie trafia, więc zwyczajnie nie komentuję. Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...