Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@azk7 Właśnie że nieprawda, dopracowałam, poprawiłam. Ale i tak Ci się nie podoba. No trudno... Tak jak pisałam we wcześniejszych komentarzach, ja słyszę w tym wierszu melodie i rytm, i dlatego nie jestem w stanie w tej chwili tego inaczej napisać. A nie chcę, żeby to był sylabotonik. Chcę, żeby w ostatniej zwrotce było zwolnienie i wydłużenie rytmu, wydłużenie wersów - bo tam czas zwalnia i wszystko się uspokaja.

Może kiedyś inaczej na to spojrzę. Teraz nie potrafię. Jest tak, jak mi w duszy gra. :)

Edytowane przez Oxyvia (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Jesteście niemożliwi ;)))

 

Oxyvio, szczerze? No mnie też się, niestety, nie zgadza. Nie poradzę. To znaczy poradzę, żeby jednak poprawić, bo po pierwsze wiem, że dla Ciebie to błahostka, po drugie, bo moim zdaniem należałoby jednak wyrównać rytm. A rytm, no cóż, to mój konik :)

Najcięższe są dla mnie do czytania dwa miejsca tj. drugi wers Pierwszej i pierwszy wers Ostatniej strofy. Dlaczego? Bo jedynie w tych dwóch miejscach (o czym na pewno wiesz) średniówka odbiega od pozostałych (i na razie nieważne, że nierównych zgłoskowo) wersów.

 

Wiem, że można przeczytać tak, żeby się 'zgadzało'. Ale przecież czytają/czytać będą różni ludzie, niekoniecznie przygotowani do tego aktorzy lub "absolutnie słyszący" wszystkie niuanse Twoich wersów wirtuozi pióra. Laik lubiący poezję, w której akcentów nie ma rozpisanych jak na pięciolinii, może nie poradzić sobie z prawidłowym odczytem Twojego zamysłu.

Zapisując nuty Chopin miał tę przewagę, że wydłużał, podwyższał lub skracał dźwięki, bo miał krzyżyki, bemole i inne narzędzia zapisu, dlatego dzisiaj możemy zagrać to wszystko co napisał niemal 1:1. Słowo pisane niestety, aż takich narzędzi nie ma, więc trzeba korzystać z tych, które są.

 

Dlatego trzymam kciuki, bo wiersz naprawdę wart jest tej roboty.

Serdecznie pozdrawiam. 

 

 

Huczy hurma |dni rozbieganych,     9/4                
wiersze jak ptaki |tłuką się do okien.  11/5
Już otwieram, |chwileczkę, kochani!...  10/4
Nie, nie w burzę, |bo smutkiem przemoknę.  10/4

 

Gdy się wznosi |kropla za kroplą  9/4
po promieniach |jak drogach złocistych,  10/4
już otwieram, |już otwieram wam okno...  11/4
Lecz za chwilę. |Teraz piszę listy.  10/4

 

Dzisiaj jeszcze |muszę biec na pocztę,  10/4
później zrobić |zakupy w Biedronce.  10/4
Czeka pranie, |sprzątanie... Gdy odpocznę,  11/4
wtedy wpuszczę |ptaki i słońce.  9/4

 

Dzień dzisiejszy |chce wczoraj dogonić.  10/4
Nie nadążam! |Nagle miesiąc przebiegł.  10/4
Wtem rok skoczył |przez palce moich dłoni.  11/4
Zapominam, |zapominam siebie...  10/4

 

Wreszcie czas przychodzi spokojniejszy,  10/3
siadam z piórem |i otwieram okna w głowie.  12/4
Ale nie ma, |nigdzie nie ma lotnych wierszy...  12/4
Tylko deszczu |apatyczna odpowiedź.  11/4

 

 

Opublikowano (edytowane)

@jan_komułzykant Ja widzę w ostatniej strofie w pierwszym wersie 4 sylaby po średniówce:

 

Wreszcie czas przychodzi / spokojniejszy, 

                     6                                     4

Ale nie upieram się, że nie ma rytmu. Możliwe, że tylko ja go słyszę. :(((

Naprawdę nie jestem w stanie teraz tego poprawić. A NIE CHCĘ robić z tego sylabotonika i pioseneczki.

Zajrzę za pół roku do Waszych uwag i do wiersza. Naprawdę.

Zresztą trudno tu nawet mówić o średniówce, skoro wiersz jest nieregularny. Chyba w nieregularnym wierszu w ogóle nie istnieje coś takiego jak średniówka?

Edytowane przez Oxyvia (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Tak i to się zgadza, ale jedynie w tym konkretnym wersie. Do tego, jak sama widzisz, średniówka wypada po 6tej sylabie. I tu właśnie jest problem, bo Twoje średniówki Oxyvio, patrząc na wszystkie wersy od góry do dołu (poza tymi dwoma, o których mowa) wypadają w 98% po czwartej zgłosce, czy sylabie – licząc od przodu – nie od tyłu.

Jak widać po pionowej kresce naprawdę jest „prawie dobrze”. Natomiast, gdyby tak liczyć całość, jak sugerujesz w swoim przykładzie (4 sylaby po średniówce) a średniówka wypadałby po 6tej zgłosce, to niemal każda znajdowałaby się w połowie wyrazów większości wersów (sprawdź), a nie o to przecież chodzi.

Dlatego wydaje mi się, że nawet w wierszu nieregularnym ta mała poprawka mogłaby prawdopodobnie zamknąć cały problem.

Pozdrawiam.

Opublikowano

Ja w ogóle nie zamierzałam stosować tutaj średniówki... To nie miał być wiersz regularny.

I naprawdę w tej chwili nie jestem w stanie go poprawić tak, żeby był melodyjny, ale bez średniówki.

Wrócę za pół roku do niego.

W każdym razie dziękuję za pochylenie nad wierszem i próby wspomożenia mnie.

Może za pół roku po prostu zrobię z niego zwykły sylabotonik. Być może mam za mało słuchu muzycznego, żeby pisać wiersze nieregularne. No cóż...

Opublikowano

Oxyvio, prawda jest taka, że dałabym serduszko w ciemno, a dopiero później przeczytała - tak uwielbiam Twoje poetyckie obrazowanie. Ptaki odlatują, a zimowa biała peleryna pokrywa parapety naszych okien, na szczęście wraz z wiosną topnieje, a wtedy więc i kwiaty kwitną, i ptaki wracają... Życzę wszystkiego, co najlepsze!

PS jedyne, co mi tutaj gryzie się z resztą to ta nieszczęsna Biedronka. Tak po prostu, psuje klimat.

  • 1 rok później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To kredkami da się temperować inne kredki?
    • Szedł drogą cienia  w rytm cierpienia zasłaniał czernią kolory od promieni słońca był odosobniony Szedł cień drogą w mroku  ubrany w czerni otchłań Nie zna słońca i świata w kolorach Zawsze jest z nami czy może jednak nie cień tylko gdy światło oświetla ciebie jego ją ich tych tamtych i mnie  czy cień rzuca cień czy za cieniem też ciągnie się jakiś cień niewidzialny okiem jak ludz kie czy w cieniu cienia może być jakieś życie i szansa by jak róża wyrosła ubrana w sztuķę ciuchem poezja lub obraz  wiersz albo książka  muzyka piosnka  cień przy tobie wytrwale krok za krokiem zmierza jak się pozbyć cienia gdy umierasz to go już nje ma gdy przysypie trumnę ziemia  gdy popioly zapakują w urnę a cień został sam tam i kogo innego stalkuje wiecznie idąc z nim krok za krokiem dzień po dniu cieniu mój  mój prześladowco  czy ty byt swój zawdzięczasz ciemnym mrokom czy to słońca zasługa że jesteś tutaj dzisiaj jak wczoraj jak obyś dożył jutra i przekonał się że żyjesz gdy twój cień jest tutaj jak będzie aż urna aż trumna aż dusza wywedruje z tego opakowania ze skóry    wers który by poruszył by mógł się zdarzyć  zajęty głupotą własną ośmielam się marzyć  czyż marzenia jednak nie są od tego by się nie spełniać by mogły trwać jak nadzieja w nas żywa  choćby dusza martwa  to zdarza się pływać w myślach wśród rzeki miodu i mleka pełnej  bujanie w obłokach zupełnie  i niebieskie migdały jak oczy które na popiół zszarzały z latami  wypalone paczki  papierosów  blizny jak znaczki  karma znajdzie sposób  wypite flaszki kibel zarzygany o czym to ja aha   
    • @Nata_Kruk Dzięki. Ten wers miał właśnie nie domykać.
    • Prosto w twoje objęcia  Piękna damo ze zdjęcia! 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Kornel to nie Twoja liga, dlatego tracisz czas pod tym wierszem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...