Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @EsKalisia odwagi! Bądź dla siebie dobra!

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To bardzo głębokie pytanie. Myślę, że wtedy chodzi się ścieżkami prawdy o sobie samym. Czasami nieracjonalnymi, dziwnymi, nieetycznymi... Jakby sprawdzasz czy owo "spojrzenie" jest prawdziwe, czy jest też twoim spojrzeniem, kim sam właściwie jesteś. Na końcu ... wracasz albo odchodzisz.
    • @Annna2 fajnie, że ożywiasz wciąż Waszą gwarę, pewnie coraz mniej już jej na codzień.  Mam ogromny szacunek do lokalnych zwyczajów i kultury, zawsze można sie czegoś nauczyć i dowiedzieć.  To wielka sztuka spotkać się z człowiekiem przyjmując jego okoliczności. 
    • @Zawierucha7 ...z płynów to najzdrowsza grochówka:) Świetny wiersz, Pozdrawiam 
    • Zielóne łónki i z ksiotków torfozia, tak só z kalyndarzum. Zonenblumy to pospołu zidzioli, I chaber modrygo nie zaboczuł, W gniozdkach ptoszki śpsiywali., a zajónce furajó z gajsi płachta. Tlo grznioty z syrca nijak dolrować i só i só jek jiyskry słónka           Zielone łąki z kwiatów torfowiska, tak zgodni z kalendarzem. Słonecznik to wszystko widział, chaber błękitu też nie zapomniał. Zając skacze po gęsich pierzynkach, śnią w mgieł mory śnieżynkach. I wciąż próbuję te sztormy w sercu zatrzymać, są jak iskry słonecznego ciepła. Byłam u Ciebie - słyszałaś mnie? Tak daleko i tak blisko, 2 metry zaledwie. Czy Tobie nie jest zimno? A czas tak tu szybko mknie. Tyle dróg już za mną, i Droga przede mną. Rozjaśnisz tą ciemną?     Człowiek ze swoją mową zrośnięty jest ciaśniej Niż drzewo z ziemią. (M. Jastrun)   (Gwarą warmińską. I przekład z dodaną strofą)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...