Iris_IK Opublikowano 23 Stycznia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2005 jak wyrzutnia armatnia wyrzucam je z siebie gęste od goryczy i łez żale niechciane odpycham biję na oślep krwawi poranione ego ranna warga wypluwa jad spadają na ciebie moje smutki twoje niepokoje nasza pokrętna dola nie pocieszaj mnie świat już nie wróży z gwiazd rozbija nasze meteory
seweryna żuryńska Opublikowano 24 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2005 ten wiersz nie jest pełen smutku jest pełen buntu, krzyku, gniewu nie zgadzam sie z tytułem to jak szamotanie się bezsilne w klatce życia boli nie tylko cios spadający w samo serce, boli bezradność pieknie Ireno pozdrawiam serdecznie seweryna
Catalina Acosta Opublikowano 24 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2005 Urzekająca końcówka. Zgodzę się z Seweryną - boli bezradność. Razi mnie "wyrzutnia - wyrzucam" i "poranione - ranna". Pozdrawiam optymistycznie, Cat
Włodzimierz_Janusiewicz Opublikowano 24 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2005 co to jest wyrzutnia armatnia? Katapulta? I czemu sama się repetuje?
Iris_IK Opublikowano 24 Stycznia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Czasem powtórzenia celowo używam. Dzięki I.
Iris_IK Opublikowano 24 Stycznia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Już uśmiechy przesyłam!!! Może być i proca!!! Pozdrawiam I.
Iris_IK Opublikowano 24 Stycznia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Czasem wiesz Seweryno o mnie więcej (choć nigdy mnie nie widziałas), niż ja sama o sobie wiem....a wszystko, przez te osobiste moje wynurzenia.... Pozdrawiam i dziękuję I.
Catalina Acosta Opublikowano 25 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Czasem powtórzenia celowo używam. Dzięki I. Nie posądzam Cię o przypadkowość użycia powtórzeń (nie piszesz w Warsztacie...). A te mi po prostu nie pasują i tyle. Pozdr. Cat
Iris_IK Opublikowano 25 Stycznia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2005 Dzięki Cat! Rozumiem, odbiór trochę Ci te powtórzenia zepsuły... Nie zwykłam też za bardzo ingerować w to co napiszę. Było, minęło...Może inne słowa, lepsze chwile popieszczą... Pozdrawiam Irena.
Tommy Jantarek Opublikowano 26 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2005 Co do tytułu zgadzam się z Seweryną. Pierwsza zwrotka jak na bunt zbyt opisowa, przegadana, kompletnie nie wiem po co jest pierwszy wers, bo nic nie wnosi. "spadają na ciebie moje smutki twoje niepokoje nasza pokrętna dola" - zaimki których to nie cierpię, tutaj przyjmuje jako zabieg celowy, tak przynajmniej to wygląda:) "nie pocieszaj mnie" - ale tu nie podaruję, kompletnie niepotrzebny:):)
Iris_IK Opublikowano 26 Stycznia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2005 Dzięki Tommy za krytykę!!! Och powyrzucac to wszystko? Nic wtedy nie zostanie. Niech wiersz sam się obroni...jeśli nie zdoła, to jest kiepski! A tytuł? Zawsze mam trudności z tytułem. Ale choć jest, jaki jest zostawiam, bo jest odzwierciedleniem tej chwili w której powstał. Ukłony Irena.
Tommy Jantarek Opublikowano 27 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiersz zawsze można poprawić, a słowa? czasem mniej słów więcej potrafi zazgrzytać w zębach niż słowotok:) A z tytułem któż problemów nie ma:) Pozdrowionka
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się