Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

cyfry głodne uwagi

mieszam ze sobą

żeby miały parę

i nowy początek


 

potem patrzę


 

długo się dotykają

ocierają odwracają

chcąc dopasować

boki i dwa końce


 

aż stwierdzają


 

że tylko dodawanie

może je połączyć

nie raz a zawsze

w pełnię zgody


 

07.09.2019

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Lubię matematykę to królowa nauk,  więc jak nie chylić przed nią czoła :)? Nie chciałabym jednak narzucać własnej ścieżki myśli w tym tekście. 

 

Dzięki i pozdrawiam.

 

Ps. Zresztą matematyka jak matematyka, wczoraj to mi się nawet pierwiastek chemiczny przyplątał, a tego to już nawet sama nie rozumiem.

Odejmowanie? Ale dlaczego? Ja wolę optymistycznie. Tutaj obie liczby próbują się dopasować :) I nie wiem czy takie dodawanie może spowodować mnożenie, raczej nie :))

Z tym "zawsze" i "nigdy" staram się uważać, ale tutaj mi niezwykle przypasowało.

 

Dzięki i pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

... coś o zmianie znaku. To mi się włączył tryb "przenosimy na drugą stronę zmieniając znak" czyli co miało plus dostaje minus i na odwrót...  a to się zrozumiałyśmy :)

 

Proszę się bawić do woli :)

 

Jeszcze raz pozdrawiam

Teoretycznie sama matematyka. Zgadza się. Umęczyłam nią? No przykro mi, ale taka moja natura, że nie daje się zamknąć w jednej ramce.

Dzięki za wizytę i komentarz :)

 

Pozdrawiam

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Oś czasu :) zabrzmiało facebook-owo.

Przecież to nic złego być sentymentalnym. Podoba mi się ta interpretacja, czasami człowiek sam nie wie, co według kogoś innego napisał:) dopóki mu ktoś tego nie wyłoży.

Dzięki i pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tadeo Na sen najlepsza melatonina Ale wyłączenie z dodatkiem wina  Więc po zażyciu mikstury  Mogą w pamięci być dziury  Już nie wiadomo czy MelatoNina?  
    • For my fellow Poets — Guardians of the word, carrying kindness and the light of learning across every friendly poetic front. ------- ///___\\\ ------- “Poetry in Arms”   I hear the calling voices “Let's use our pens like guns!” and so I stand among them in Poetry in Arms.   I was young scribe in silence, and felt what wounds remain, from those who write in verses and others write in plain.   In pages like in trenches, sharp words in fierce desire, ink loaded like gunpowder, “Survive the evil fire!”   Our legendary Poets, Cover us with your care, and offer honest counsel, from any face hater.   If you walking this way, Don’t lose your heart and mind, evil will pass away from poetry unkind.   Hey, evil owful hater! Carefully listen us: We’ll prove you — words are matter! — in Poetry in Arms.   We don't it for a glory, Nor any applause goal, But tell you all the story What still lives in our soul.   And when depression hits you, Can't hold your pen like sword, Let all your thinks will go to: Weapon is hide in word.   Despite life meet last hour — Our poems never burns And we will live in our — Poetry in Arms. ------- ///___\\\ -------  
    • @LessLove Jaka ładna piosenka:-) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszczym Wciąż się zastanawiam, ale chyba jednak wstawię ;) - najwyżej mnie zjadą...  Dziękuję za komentarz i informację. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @piąteprzezdziesiąte Wszystko gra ;) :)  Dziękuję za polubienie i komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Jesienne poranki pośród srebrzystej mgły Mroczne i kontrastowe umierają w bieli Na pradawnym drzewie liście w pomarańczy Opadają niczym my aż topią się w ziemi A deszcz jak łzy trawi oraz wyniszcza je Po obtoczeniu przez wiatr w brudzie I tak trwają aż po dzień zaduszny Nagle stają się ważne gdy on wypada Jak słońce dla ziemi czy dla niej kochany Na ich miejsce świeczka się ustawia I niczym latarnia na morzu Dla dusz kieruje w mroku Aż w końcu wita nas Marzanna Pokrywając wszystko chłodną bielą Nic już nie ma od rana Nie ma koloru tylko dusze wieją
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...