Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tym, co się udało,

jest zawsze za mało.

Ci, którzy nie mają,

za grosze zasuwają.

 

Syty z tego świata,

w tropiki wciąż lata.

Głodni nic nie mają.                                                

dalej w biedzie trwają.

 

Czyja to jest wina,

gdzie różnic przyczyna?

Szczęście, talent,  praca,

co mieć się opłaca?

 

Czy miejsce urodzenia,

nie daje wyjść z cienia?

Trzyma  zwierzęta w kniei,

a ludzi w beznadziei.

 

Mocni stąd pryskają,

słabi się poddają.

Ich miejsce to stacja

o nazwie wegetacja.

 

Mamy całkiem nie nowy

system mocno kastowy.

W którym o to się rozchodzi,

że się z gówna nie wychodzi.

 

Opublikowano

Jak najbardziej przemawia do mnie treść tekstu. Rymy już troszkę mniej, bo sporo z nich pochodzi z tych samych części mowy tzn rzeczownik do rzeczownika, czasownik do czasownika. Nie zawszem trzeba tego unikać, ale jak jest tego w jednym tekście za dużo to nie działa na jego korzyść. 

Z pozdrowieniem i co złego to nie ja ;) 

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

---------------------

Dzięki Czarku. Już pisałem nie raz, że poetą jestem bardzo przeciętnym, natomiast poezja mi odpowiada jako sposób przekazu tego, co mnie boli i co uważam za ważne. Dzięki za uwagi, które zawsze cenię, zawsze je z uwagą czytam i staram się je wdrożyć. Przejrzę jeszcze raz/ Pozdrawiam. Marek

Edytowane przez Marek.zak1 (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Pochmurne lato  Kapryśna aura    A ludzi i tak tłumy    Tylko ptaki nie  Śpiewają już    Swoich miłosnych  Pieśni o 3 w nocy 
    • Tego naszego nie rozwinęliśmy w coś poważnego, o właśnie, poważnego, a szkoda, a szkoda.   La Bastide, 23.07.2026r.
    • Biegnę szybko po lesie bez drzew, ratując wszystko,  co jeszcze jest.   Łapczywie chwytam ostatki żywota. Każdy zamykam w bez klamki wrotach.   Chronię jak potrafię, troszczę się o każde. Za głowę się łapię, jednocześnie je miażdżę.
    • Na pewno.   Pozdrawiam.
    • "Him never stopped loving her. But the pain it cause him was too much to live with but not enough to cause him to die."   "Tragoedia Amoris Nimii"   Historia ta o człowieku bez serca, Zbyt wrażliwa dusza to jego morderca, Miłość jego granic żadnych nie znała, Przez to ocean cierpienia poznała.   Dla niej poświęcił całość swej duszy, Przyjął klątwę, cierpienie katuszy, Był gotów dla niej spalić cały świat, Złoczyńcą zostać, by ocalić swój kwiat.   Ona kłamstwem pięknym go karmiła, Jego emocjami, sercem długo się bawiła, Aż w końcu pewnego, chłodnego dnia, Zdradziła go, rozbiła serce na dwa.   Jedno, wciąż miłością do niej wypełnione, Drugie nienawiścią splamione, skrawione, Z czasem w jedno znów się złączyły, Do swej mogiły zbyt szybko toczyły.   Stracił on wszystkie swe emocje, Nadzieje, zaufanie, życie beztroskie, Okrucieństwo nowym jego panem, Zło jego jedynym, wiernym fanem.   Ideały duszy jego wraz z honorem, W pustce były, gdy został potworem. Serce swoje wyciął i zamknął na zawsze, W skrzyni utopił, zapomniał prawdę.   Serce niegdyś do miłości zdolne, Kamieniem obrosło, już nie jest wolne, A pod nim do niego kłódka powstała, Po kluczu się tylko jedna myśl ostała.   A jaka w tym jest tragedia straszliwa, W tym jak skończyła jego dusza wrażliwa? Bez serca życie staje się przeszłości cieniem, Śmierć jego jedynym wybawieniem...      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...