Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Spotkanie

 

 

nie wiem skąd

wzięła się ta miłość

dlaczego wyszła zza rogu

uśmiechnęła się

brakowało jej jedynki

 

nie mogłam uwierzyć

w moje domniemane szczęście

 

przyjrzałam się bliżej

stwierdziłam że wygląda przeciętnie

nie wiedziałabym że miłość

gdyby nie ten niekompletny uśmiech

 

stałyśmy wymieniając spojrzenia

zaczęłam

cześć miłości co tutaj robisz?

szukałam ciebie odparła

głos miała miły zachęcający

mnie?

tak bo wiem że na mnie czekałaś

nie czekałam

czekałaś czekałaś nie oszukuj się

 

i wtedy spojrzałam miłości w oczy

głęboko

wbrew sobie zrozumiałam

tęskniłam za ich zielenią

wiatr przyniósł zapach brakowało

 

sama widzisz triumfowała miłość

zaproś mnie

pozbądź się samotności

 

dotknęłam dłoni miłości

ciepłej i miękkiej

poczułam się bezpieczna potrzebna

było to uczucie obce ale

czekałam całe życie

Edytowane przez Koziorowska (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Witam -  no proszę a jednak przyszła i to jest piękne.

Niech pozostanie na zawsze  -  podoba mi się dziś u ciebie.

Miłość choć delikatna bywa wielka.

                                                                                                          Miłego ci życzę.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Achilles_Rasti bynajmniej nie nawołuję do przeżywania nieadekwatnych emocji! Jest smutek... bierzemy smutek. Na szczęście każda emocja ma początek i koniec. :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Tak… tym razem smutek sam się napisał. Życie ma też ciemniejsze barwy.
    • patrz, co tu mam: album pełen artystycznych zdjęć. na każdym  – odbudowuję Warszawę zmienioną wczoraj w pył  (uwierz – musiałem dopuścić się tak olbrzymiej demolki). i gdzie to robię: w swoich Dańcach! nie z chęci zawłaszczania, czysto egoistycznych pobudek. radość jest w tym, odmajaczenie, real tak bardzo osobisty, że aż wyżera, działa jak antydepresant, psychotrop, środek przeciwko zgorzeli zgnilakowej, nudzie, wszelakim strachom. mój czarny pałac rośnie pod ziemię, setka iglic wnika w chłód gleby. tworzę na kanwie, ale na swoją modłę. klimat w sercu, jak w prażarce, po słonecznych arteryjkach biegnie promyk, cieknie strużyna lawy. w głęboko utajonych budynkach rosną konstelacje, w pałacu zamieszkiwanym przez człekoształtne pulsary trwa niekończący się bal. wesoło w tym mieście, choć to niemal bezludzie, metropolijka zbudowana jedynie dla dwóch osób. oglądaj zdjęcia. nie zdziw się, gdy zauważysz, że na każdym kolejnym jestem mniejszy i mniejszy, że coraz trudniej jest mi podnosić cegły, dźwigać pustaki. wiesz, czemu tak się dzieje? planuję nigdy nie skończyć odbudowy. niech to trwa, dzieje się na przekór, na złość przeciwieństwom.  
    • @.KOBIETA.za mnie jest opowiedzalny Jezus:) ja to tylko jestem dzieckiem bożym i jego słucham:)
    • @Berenika97 latarnie miały być tutaj bohaterami wiersza, bo od ich zdjęcia zrodził się pomysł na wiersz:) Choć są na końcu refleksji mam nadzieję, że udało się uwypuklić ich funkcję- Te latarnie są świadkami  spaceru...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...