Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)




jakie to piękne kłaść się do snu
z myślą że jutro będzie ładniej
niż wczoraj i dziś

że pokaże nam iż warto jest żyć
bo horyzonty nie są tylko ciemne
czasem coś się tli

jakie to piękne budzić się widząc
uśmiechy nie łzy czuć szczere 
ciepło od nich bijące

słyszeć śpiew ptactwa szum drzew
krzyk bawiących się dzieci które
przedrzeźnia świerszcz

jakie to piękne być świadkiem prawd
którymi częstuje bezinteresownie 
kolejny ale inny dzień

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Jakie to piękne, tak ufać... Bo żeby potrafić tego doświadczać, trzeba ufać. Najpiękniejsza jest dla mnie ostatnia zwrotka, bo zanurza nagle w głębię piękna i sensu ludzkiego życia i naszego człowieczeństwa. Z przyjemnością przeczytałam, - dziękuję, Waldemarze :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam -   miło cię widzieć Duszku - ja też lubię ten wiersz.

Jest w nim to co lubię czyli szczerość.

Cieszy mnie że ostatnia najbardziej...

Dziękuję serdecznie.

                                                                                                        Miłego dużo życzę.

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam -  dziękuje za czytanie oraz serduszko jest miłe.

Tak pisać można  - wystarczy się wczuć w to co nas

otacza zobaczyć to głębiej czego ci  życzę.

                                                                                                Jeszcze raz najlepszego ci życzę.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka     Poe.   Twoje rozróżnienie dobrze dotyka dwóch kierunków w których ten fantom się rozsuwa . ale w samym tekście nie zatrzymuje się on wystarczająco dlugo , żeby stać się ani formą, ani rozproszeniem.     raczej przechodzi między tymi stanami zanim zdążą sie nazwać i może dlatego nie chodzi o dwa typy fantomu  tylko o brak miejsca, w którym mógłby się na chwilę zdefiniować.   co o tym myślisz?      
    • @Migrena   1.fantom, który ma formę   2.fantom rozproszony, rozpuszczony, odbity   -w pierwszym przypadku nieistnienie materializuje się przez pragnienie   -w drugim fantom to rozproszenie   *raz w pamięci po poprzednich "wcieleniach- wersjach"   *dwa w wyniku braku możliwości zlokalizowania i zwizualizowania prawdziwego obiektu 
    • @Alicja_Wysocka   Alu.   zgadzam się z Tobą oczywiście.   fantomowi drapieżnicy.   ludzie którzy udają innych ludzi.   prężą muskuły których nie mają.   ale jest maj.   trochę nie taki.   za bardzo nie taki.   ale to maj.   to ja dla Ciebie słoneczka majowego.......   i tych zapachów majowych......   wszystkiego dużo:)       @Poet Ka   jak najbardziej 
    • @Migrena inny fantom...
    • @Poet Ka   Poe.   czytam ten głos (Twój przecież gdy mówisz Leśmianem)  jak echo po murze, ktory nie był zbudowany z kamienia, tylko z potrzeby widzenia .   i może dlatego zawsze zostaje tylko to, co po drugiej stronie nie zdazyło się stać trescią.   u Leśmiana nawet pustka ma jeszcze scenę i narrację u mnie nie ma już ani muru, ani jego zburzenia jest tylko to  co nie zdążyło się rozróżnić.   i jesli coś tu jeszcze drży  to nie dlatego, że ktoś woła tylko dlatego, że nie ma już kto powiedzieć, że to był głos    cudownie mnie zadziwia że znalazłaś tekst, który tak precyzyjnie rezonuje z "fantomem” i   dopowiada mu własną, równoległą odpowiedź.   intelektualnie podniecające.   dzięki:)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...