Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Żwawy Jerzy z Żytomierza
babę przeżyć się przymierzał.
Bo pachniało
młodsze ciało;
(baba mało była świeża).

W Żytomierzu Jerzy babie
trutki świeżej zadał w kawie,
bliskie zejście
czując sercem,
myślał: "wreszcie-m wolny prawie".

Lecz ta baba z Żytomierza
bardziej żwawa, niż zamierzał:
dla odtrutki -
liter wódki,
trutki skutki więc uśmierza.

Że nie słodka to idiotka -
Jerzy wkrótce śmierć swą spotkał.
W sennym stanie:
podduszaniem -
poprawianym ciosem młotka.

W Żytomierzu Jerzy żwawy
leży jako przykład krwawy:
wódki piciem -
igrasz z życiem,
gdy dopuszczasz do niej baby!

Opublikowano

Mamma mia! W tym kwintecie
ostrzeżenie straszne przecie :
Nie mieć baby,
nie pić kawy,
nie pić wódki,
nie brać trutki,
nie mieć złomu,
nie spać w domu,
no i choćbym bardzo chciał
mam nie wąchać młodych ciał ?
I - czy mi nie powie Nikt
jaki mieć Właściwie wikt ?

ef

Opublikowano

wyzbyć się wszystkiego na P`e?
to przecież niemożliwe
bo życie bez picia i palenia
no i oczywiście p.........
jest nudne jak flaki
róbcie więc wszystko na P`e chłopaki

;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To wiersz o domu, który nie ma adresu. O miejscu, gdzie można oddychać spokojnie, być blisko bez zmęczenia i pozwolić sobie na słabość. O przestrzeni, która staje się bezpieczna dopiero wtedy, gdy wolno w niej płakać — bez lęku, że ktoś odejdzie.
    • @APM wiara przekazuje że raczej coś jest niż nie ma
    • Na strychu, gdzie kurz tańczył z sennym cieniem, Odnaleźliśmy księgę, co pachniała jesiennie. Miała strony z pergaminu, w twardej, czarnej oprawie, Zapisane pismem dziwnym, niczym znaki na trawie.   Nikt z nas dotąd nie widział podobnego pisania, Ani w starych inkunabułach, ani w szkolnych czytaniach. Pełne było symboli, kropek, kresek, zakrętasów, Które niosły opowieść z pradawnych już czasów.   Siedzieliśmy wokół stołu, lampa rzucała blaski, Próbując rozszyfrować te hieroglifów maski. Szło nam opornie, lecz z każdą nową stroną, Czułem, że tajemnica zostanie tu zgłębioną.   Ostatnia strona była pusta, z wyjątkiem linijki: "Gdy zrozumiesz słowo, poznasz wszystkie wyniki." Myśleliśmy, że to zagadka, jakiś szyfr skomplikowany, Lecz to był instruktaż, precyzyjnie napisany.   Lecz to nie była książka o magii czy skarbach, Ani o dawnych królach, ani o bitew żeglarzach. To był spis treści nas, opis naszych dni, Przeszłość, teraźniejszość i sny.   A słowo kluczowe, co tak długo szukaliśmy, Było w tytule: "Życie", którym oddychaliśmy. Księga była lustrem. Zamiast liter, lśniła pustka. Odkryliśmy, że wiersz ten piszemy my, usta w usta.
    • Jeden z poczytnych portali:  informacja o nalotach  na obiekty cywilne w Ukrainie. Tuż obok - reklama firanek .   A gdyby tak promocję  artykułów służących  do wystroju wnętrz umieścić w sąsiedztwie  plotek o romansie celebrytów  z telewizji śniadaniowej?   Fakt, że na zgliszczach.  Fakt, że pod obstrzałem.    Ale oni przynajmniej się urządzają.          
    • @tie-break   Tak…miejsce, które akceptuje „nagość” :)    pozdrawiam :)   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...