Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Nie oplataj mi bajek, nie zmyślaj.
Przecież wiążę fakty i słowa,
mam dosyć twojego koromysłu,
od pleciugów już boli mnie głowa.

 

I nie zmyślaj, nie oplataj, a bój się,
to jest życie, nie fatamorgana,
spójrz na siebie i w końcu stań w lustrze,
w oczy prawdzie spójrz jeszcze dziś z rana.

 

Nie fantazjuj, jadaczkę ścisz raczej!
(Jak ja cenię rzeczowe dialogi)
Żebyś z kłamstwa obstrukcji doświaczył,
dobry pretekst wystawić cię za progi.

 

15.02.2019r.

 

 

 

 

Edytowane przez Maria_M (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

No to masz szczęście:))  ale zastanawiam się nad słowem „sraczka”, czy nie zmienić na coś bardziej słowno medycznego?

Dziękuję. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

dobre, kora mózgowa, pranie mózgu? 

 

Fajne słowo, wiersz pełen pretensji PEELKI, do kogoś, kto (chyba) ją skrzywdził, lub nadal krzywdzi. 

Nie wiem, czy odbiorca - adresat w ogóle słucha tego, co mówi Peelka, ale może...? 

 

Pozdrawiam Marysiu, j. 

Opublikowano

Koromysł?  :)))

skąd Ty to wzięłaś?  Syper pomysł!

Strasznie mi się podoba ten utwór. Chyba się nauczę na pamięć i będę recytować, komu trzeba i w celach zapobiegawczych też :))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Witam serdecznie. Nie wiem czy to dobre miejsce jeśli pomyliłem proszę o wyrozumiałość. Pracuje nad opowiadaniem psychologicznym. O mężczyźnie, który jest uzależniony od hazardu. Stracił kontrolę, jest na etapie obsesji. Itd. 

      Początek na razie zachowań dla siebie. Ale napisałem jedną z kolejnych scen, która wpisuje się w nurt psychologii bohatera. Uprzedzę, że czerwone pięć pojawia się w całości jako obsesja na punkcie tej cyfry K jest uzależniony od ruletki.

      Co myślicie o takim fragmencie?

       

      Jeszcze uwaga techniczna: Kafkowski "K" został wprowadzony technicznie, na razie nie mam pomysłu, ale raczej będzie to postać całkowicie anonimowa.

       


       - Słucham? - w słuchawce zabrzmiał kobiecy głos. K poczuł się jakby rozmawiał z asystentem sztucznej inteligencji. W sumie czego oczekiwał? Namiętności? Romantyzmu ? Przecież wiedział, że pod tym numerem telefonu ich nie znajdzie.

       - Masz teraz czas?

       - Tak - głos stał się jeszcze bardziej chłodny.
      - Gdzie?

         Dalsza rozmowa potoczyła się już szybko. Kilka szczegółów. Miejsce i czas. Kwota.
         Przez moment K poczuł się jak w podrzędnym kasynie. Przenika Cię jakaś surrealistyczna, absurdalna nadzieja na odmianę losu, choć twoja podświadomość mówi coś zupełnie innego. Słuchasz jej z lekceważeniem. Po czym zanurzasz się w świecie swoich fantazji, mgieł i ciemnego światła.
         Gdy było już po wszystkim, K wyszedł na ulicę. Był nieco skołowany. Zamiast ukojenia znalazł rozdrażnienie. Pewność siebie zmalała do zera. Mijając kolejnych uśmiechających się życzliwie przechodniów miał wrażenie, że na czole na wytatuowane - skąd wyszedł, co robił przez ostatnie pół godziny. Wiedział, że to nierealne. Przecież był anonimowy.
         K przez całe życie cenił anonimowość. Anonimowy był na ulicy; anonimowy w kasynie. Anonimowy przy barze flirtując z barmanką. Anonimowy w swoich ideałach. Zapętlił się w anonimowości i nagle zaczął miotać się na wszystkie strony. Zaczęło do niego docierać że powoli traci w tym wszystkim orientację. Widział w tym wszystkim jeszcze nadzieję - czerwone pięć (...).

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...