Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wracając z wczoraj spotkałem ją.
Stała na deszczu myśląc, że może się zatrzymam.
Gdzieś tam leży ten świat dobrych ludzi,

którego nie znamy,
chodzimy zahipnotyzowani popołudniowym słońcem,
szukając przyjaciół.
Idąc z powrotem znów ją widziałem
dzwoniła do boga,
zresztą bez sensu…

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Pan sobie kpi, a pomyślał Pan o tych, którzy nie znają języka angielskiego, ale za to dobrze władają arabskim, łaciną, swahili i japońskim? Może oni też zaczną dodawać swoje krzaczki? Mieszkamy w takim kraju, w jakim mieszkamy i chociaż na takich stronach powinniśmy dbać o czystość naszego języka.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Pan sobie kpi, a pomyślał Pan o tych, którzy nie znają języka angielskiego, ale za to dobrze władają arabskim, łaciną, swahili i japońskim? Może oni też zaczną dodawać swoje krzaczki? Mieszkamy w takim kraju, w jakim mieszkamy i chociaż na takich stronach powinniśmy dbać o czystość naszego języka.


Oj, no rzeczywiście sobie trochę robię żarty:) W związku z tym należy to też tak potraktować, niestety Pan spojrzał na to zbyt poważnie.
Nie zmienia to faktu, że z zainteresowaniem bym przyjął inicjatywę założenia działu tłumaczeń wierszy zagranicznych autorów.

A poza tym jaki odsetek obywateli RP zna suahili? Znikomy, znikomy.
Opublikowano

Liczyłem na komentarz dotyczący mojego wiersza, ale się przeliczyłem. W każdym razie myślę, że dobrym pomysłem byłoby założenie działu "angielskiego" - co to za różnica gdzie mieszkamy, nie bądźmy aż tak bardzo "na prawo".

Opublikowano

Wiersz bardzo mi się podoba. Jest poruszający, lecz jednocześnie sprawia wrażenie "krzyku duszy" nad tym, co się dzieje. Nad ludzką niewrażliwością na cudzą krzywdę, brakiem wartości. Niestety, jest również znakiem obecnych czasów - czasów samotnego poruszania się wśród tłumów ludzi - zainteresowanych swym życiem, nie człowiekiem obok. Pozdrawiam i gratuluję

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @andrew   Reset i program czyszczący  w weekend – brzmi jak plan. :) Dobry plan. :)  Pozdrawiam. 
    • @Amber Normalnie peel bez tabletek nie potrafi zasnąć a w tym konkretnym przypadku przeholował z alkoholem. O pierwszej w nocy i tak trzeba było wziąć tabletki.  Dziękuję Ci Amber za obecność. Pozdrawiam ciepło i serdecznie. 
    • Gonię twój ogon, on jak zegar - tyka, nie widzę godziny, minuta mi umyka.    I słyszę go wszędzie, za każdym rogiem - on tyka i uroczo się droczy, gdy wchodzę - znika.    Otula go puszysty kożuszek,  ma mięciutkie futerko, i nazwałam go już  nawet - cierpliwy mruczek.   I złapałam go wreszcie,  ciągnę, ciągnę, a tam ogon - i sam ogon! I nic więcej.
    • @viola arvensis   To piękny, niezwykle poruszający wiersz, który czyta się jak balsam dla duszy. Emanuje z niego niesamowity spokój i życiowa mądrość. Świetnie ujęłaś motyw tytułowej "granicy" - tutaj nie jest ona murem oddzielającym od świata, lecz bezpieczną przystanią, w której można odbyć kojącą podróż do wnętrza siebie. Wspaniałe, pięknie i z pokorą piszesz o "oswajaniu potworów", radzeniu sobie z lękiem i odpuszczaniu samej sobie. Zatrzymuje to na chwilę i sprawia, że ma się ochotę odszukać własny "ogród anielskich poruszeń". Wiersz wyróżnia się też wspaniałą metaforyką. Fragment - "Flirtuję z pogodą duszy , ta przetrwa gdy wszystko minie" - to niezwykle mądre, dające siłę przesłanie. Jednak to, co najbardziej zachwyca, to genialna puenta - "...łzami podlewam nadzieję , i sama graniczę już z cudem , bo z życia własnego się śmieję"- łzy, które podlewają nadzieję, zamiast ją topić, to bardzo mocny, nieoczywisty obraz. Z kolei ten ostateczny dystans do siebie i świata na samym końcu to chyba największe życiowe zwycięstwo. Przepiękny wiersz!
    • @violetta czemu kraczesz? nikt nie zabłądzi a jak zabłądzi to księżyc mu wskaże drogę
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...