Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Śpij mój malutki, jestem przy tobie 
by twoje oczka zaznały snu. 
Słońce już dawno zgasło na niebie, 
drzemie w pościeli z puchowych chmur. 

 

Gdy noc tu przyjdzie cicho zaśpiewa, 
przykryje czule kołderką z gwiazd. 
A pod poduszkę włoży marzenia 
by kolorowy stał się twój świat. 

 

Gdy się obudzisz wstanie dzień nowy, 
kolejne troski wycisną łzy. 
Bo to co będzie teraz się tworzy: 
Tak się spełniają maleńkie sny. 

 

Śpij mój malutki, tęczowa rzeka 
opływa myśli, zatapia czas. 
Chciałbym tak zawsze nocami czekać. 
Jutro wyszepcę ten wiersz 
jeszcze raz...

Edytowane przez Zdzisław Kiedrowicz (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Oskar naprawdę istnieje i pięknie śni... Jeśli chcecie, aby jego sny były jeszcze piękniejsze, możecie to zrobić. Wystarczy tylko to:

 

Przekazać 1% podatku dla Oskarka:

należy w formularzu PIT wpisać KRS 0000382243

oraz w rubryce ’Informacje uzupełniające – cel szczegółowy 1%’ wpisać “127 pomoc dla Oskara Kiedrowicz”

  • 1 rok później...
  • 1 rok później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @marekg W tym wierszu jest bardzo dużo smutku i tęsknoty. Opowiada o trudnej miłości, w której obie strony rzucają w siebie kamieniami, zawodzi komunikacja. Noc też nie przynosi ukojenia, gdy zabiera się ze sobą do snu poranione myśli, niepokój. Tekst kończy się na tej skardze, nie wiadomo, co dalej, jak będzie dalej przebiegała relacja.   Ostatni dwuwers skojarzył mi się z wierszem H. Poświatowskiej - *** (nie potrafię inaczej)   Zacytuję fragmenty:   nie potrafię inaczej w środku ciała jest kot wygięty pragnieniem wołający o człowiecze ręce uspokajam go słowami kłamię (...) i nagle wszystkie zgięte paznokcie wbija we mnie głuchy ślepy kot   To jest ten moment, kiedy leżąc w samotności i mroku, człowiek aż cały kurczy się z rozpaczy, i to jest wręcz cielesne.   Natomiast kamienie z pierwszego dwuwersu przypomniały mi pewną przypowiastkę. Ludzie w relacji są jak kamienie wrzucone do jednego zamkniętego worka, którym potrząsa życie. I wiadomo, że muszą się w tej sytuacji o siebie obijać. To symbol różnych zranień, konfliktów, kryzysów, trudnych rozmówi, itd. Ale po latach, jeśli worek się otwiera, nie ma już zwykłych, kanciastych kamieni, tylko oszlifowane diamenty. O ile, oczywiście, dwoje ludzi przetrwa i zrozumie ten proces rozwoju w miłości.   Sądzę też, że mimo tymczasowego bólu, zawsze jest jakaś przyszłość, jakaś przestrzeń.
    • każdy pies zdobywa nasze uczucia a pogłaskany kładzie się przy naszej nodze
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - dziękuje Alicjo za tego strusia - ubawił mnie -                                                                                              Pzdr.uśmiechem. Witaj - cieszy mnie że się podoba moment o którym piszesz w komentarzu -                                                                                                              Pzdr @Natuskaa - @Berenika97 - dziękuje uśmiechem - 
    • I Kain. Oman zna moniaki
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...