Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ech to pióro co pisze wiersze

bez zakończeń na wszelki wypadek

by dopisać wyznania najszczersze

gdy powróci i wyłuszczy sprawę

 

będzie kłamał kręcił i motał

że służbowo że mnóstwo tajemnic

lecz prysnęła już dawno ochota

został smutek lecz już bezimienny

 

Pozdrawiam

Opublikowano

Lirycznie i melancholijnie...

Bardzo mi się podoba odwracanie tyłem zegarów (chociaż to nie pomoże!) oraz koncepcja "pustki z sensem niepozszywanej".

 

Mała uwaga: w ostatnie zwrotce wyrównałabym wszystkie wersy do 9 sylab, tak jak wcześniej.

 

Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Jest solidarność plemników i jajników. Najlepiej jakby  była równowaga, ale na tym portalu górę bierze ta druga.

Może faktycznie wiek XXI jest wiekiem kobiet.

Pewnie  im się to  należy za kilkadziesiąt ubiegłych czyli "Kinder, kirche, kuche".

 

Nie będę protestował

zrobię córce obiad

i pójdę do kościoła

 

Pozdrawiam

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Smutny, liryczny wiersz.

Myślę sobie że każda z nas kobiet posiada taki wtulak, przytulak w postaci koca czy swetra.

Mnie wystarczy pachnący recznik.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Wybacz, Alu, jeszcze przedostatni wers... Tak tylko zwracam uwagę, bo może pasuje Ci rytmicznie... Sama ostatnio ku własnemu zdumieniu odkryłam we własnym tekście taki przydługawy wers - a wszystko mi pasowało! :)

 

Pozdrawiam wzajemnie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Rzeczywiście, niby to samo, ta sama osoba ale jakże różne spojrzenia...
    • @Berenika97  To  jest wiersz o narastającym zamarzaniu komunikacji, o chwili, gdy coś między ludźmi przestaje płynąć. Ten szron na języku można czytać jako moment, w którym słowo traci ciepło - rozmowa stygnie, więź się kruszy. Ale pod spodem dzieje się coś jeszcze, bardziej niepokojącego. To bardzo precyzyjnie opisany mechanizm psychiczny: człowiek przyzwyczaja się do własnego odrętwienia.  I finał, który nie krzyczy, tylko chłodno domyka. To jest wiersz bardziej o procesie niż o zdarzeniu - i to jego siła. Serdeczności :)  
    • @hollow man   Wiersz jest zapisem demitologizacji ojca. To proces, w którym dorastające dziecko przestaje widzieć w rodzicu nieomylnego boga-sędziego (Ojca), a zaczyna dostrzegać człowieka (Tatę) z jego wadami i lękami. Dopiero to „odczarowanie” pozwala na prawdziwe pojednanie. Bardzo mi się podoba!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @KOBIETA :) Drobiażdżki, pozornie słabe naprawdę wiele potrafią:) Dzięki za podobanie :) Również zdrówka        @Berenika97 :) Czasem zastanawiam się, czy jesteś lepszą poetką czy krytyczką:) Obie domeny są u Ciebie doskonałe. Piszę to, bo nie sądzę, żeby Ci sodówa uderzyła do głowy:) Dziękuję       
    • @iwonaroma   Pierwsza strofa buduje poczucie stagnacji przez powtórzenie - "te same", "ten sam", "taka sama" - i robi to celowo monotonnie, jakby sam rytm wyliczenia miał uśpić czujność.  Potem "nagle" - jedno słowo w osobnej linijce, i wszystko się przestawia.  Nowy listek jest odkryciem nieproporcjonalnym do swojej skali ale zmienia perspektywę całości. Wiersz mówi, że wystarczy jeden detal, żeby to samo otoczenie wyglądało inaczej. Ale mówi też coś subtelniejszego- że zmiana działa się cały czas, cicho, bez pytania o zgodę. Pytanie na końcu - "jak on to wszystko przemienił" - można je czytać dosłownie  albo szerzej- co sprawia, że drobna rzecz potrafi przestawić nasze widzenie świata.  Bardzo mi się podoba. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...