Wędrowiec.1984 Opublikowano 24 Stycznia 2019 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2019 (edytowane) Nad stawem Legendę niezwykłą pamiętam dość dobrze, Przez dziadków nam opowiadaną. O stawie przedziwnym we wiosce przy Odrze, Co wodą wciąż jest niezbadaną. Gadają wciąż ludzie, że miejsce przeklęte, Jak zbliży się kto to przepadnie. Że znaki przedziwne czy wręcz niepojęte Tam dzieją się, któż to odgadnie? Był kiedyś młodzieniec co poszedł nieświadom, Nad taflę stawiku przy Odrze. Przyglądać się począł fal wody kaskadom, Zagrały mu melodię szczodrze. Wzburzyły się wody tak dotąd spokojne, I zaszedł mgłą gościniec wszelki. I widmo stanęło przed chłopcem dostojne, I patrzą przez mgłę dwa węgielki. Zlękniony nasz młodzian w ucieczkę się zbierał, Lecz widmo stanęło mu w drodze. I czuł się zgubiony jakoby przymierał, I ginął w piekielnej pożodze. Zbliżyła się mara przed jego oblicze, Wyciąga już rękę bielutką. W policzkach ten poczuł jej dłonie dziewicze, Co życia nie grały już nutką. Ich oczy się zeszły, spojrzały na siebie, Jak oczy kochanków zmysłowe. Gdy byłam w Twym wieku kroczyłam po niebie, A teraz przeżywam żałobę. Oczęta to były jak te, w które zerkam, Mężczyzny mojego czarowne. Co noc gdy tu chodzę, przy nagrobku klękam, Przyzywam tu dusze wędrowne. Tym duszom jak Tobie historię swą prawię, I zawsze mnie gorycz dopada. Wyznałam tu miłość onegdaj przy stawie, Powstańcy memu z listopada. Daleko od Odry do Polskiej Korony, Kto słyszy ten zawsze się dziwi. Mój luby przez Prusy i Poznań wiedziony, Do kraju, jak za zwierz myśliwi. Czekałam na niego, ni listu ni wieści, Jednego dnia twarz ma pobladła. Przedarło się w Prusy powstańców trzydzieści, Narodu rebelia upadała. Śród trupów na wozie widziałam żołnierza, Gdy przyszłam doń to już szlochałam. Wśród wielkich ran jego poznałam rycerza, Co miłość swą jemu wyznałam. Zabrały mi męża świetlane cheruby, Do miejsca gdzie nie rządzi trwoga. A ja wciąż się błąkam, przyczyna mej zguby, To moje pretensje do Boga. Nadzieję mieć muszę, że kiedyś się skończy, Mój marsz po tej ziemi czyśćcowy. Że moje serduszko też kiedyś dołączy, Do męża mojego alkowy. Straciłem przytomność, zbudziłem się z ranka, Stawiczek spokojny jak zawsze. Nie było już zjawy, niewiasty kochanka, Lecz życie w empirię bogatsze. I czasem gdy nocą podążam nad stawy, To patrzę spojrzeniem płaczliwym, Pamiętam oczęta zgnębionej tej zjawy, Co tęsknią za życiem szczęśliwym. Edytowane 24 Stycznia 2019 przez Wędrowiec.1984 We wstępie była mała wzmianka jak należy to czytać ale usunąłem ją, bo to przecież bez sensu. Niech każdy przeczyta to w jaki sposób zechce (wyświetl historię edycji) 2
Horrendum Opublikowano 24 Stycznia 2019 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2019 ... czy ma pan jeszcze jakieś życzenia? ;) Po pierwsze; tekst powinno się sformatować tak, by go się czytało wolno i po każdych dwóch wersach wynikała lekka pauza, ot dla lepszego wczucia się w klimat i załapania rytmu opowieści. :-) Bo przy takim zapisie bez instrukcji to nie wynika..... Po drugie; po "," piszemy z "małej" - ja wie, że jak wiersz to można bez interpunkcji albo jak się chce szczątkową, lub wybiórczą. Jednak chcąc zmusić czytelnika do czytania w odpowiednim rytmie musimy mu to jak najbardziej ułatwić. Zaczynając wersy "wielkimi" sugerujesz, że to nowe zdanie - czyli generalnie mini pauza i nowa myśl - zobacz: "pole czytania" to jedno, "pole widzenia" to drugie. To co widzimy jako tako podświadomie, podpowiada nam jak to mamy czytać - pamiętaj jak działa mózg, automatyka zachowań itp... Nikt, nawet pro lektor - bez twojej instrukcji nie przeczyta tego inaczej niż dukając a to twoja jest robota by nie było trza instrukcji przed czytaniem a sama recytacja przebiegała zgodnie z zamysłem autora..., Po trzecie; muszę lecieć ;) ... jak wrócę, to mogę skończyć i pokazać jak ja bym zrobił zapis bynietrzebało nic tłumaczyć a zamysł autorski sam by się realizował.... Po czwarte; kto wie, może później nawet to przeczytam ;) ... pozdrawiam, marian.
Wędrowiec.1984 Opublikowano 24 Stycznia 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2019 (edytowane) Właściwie długo zastanawiałem się nad tym czy zamieścić informacje od autora. Trochę wzorowałem się na balladach Mickiewicza, a on stosował takie zabiegi jak rozpoczynanie każdego wersu z wielkiej litery etc... Treści raczej nie będę zmieniał, nawet jeśli utwór ten okaże się w opinii wielu niedoskonały. Niech wiec taki zostanie, bo taka była moja wizja i ta stylistyka mi pasuje. Usunę też tę "instrukcję", bo to faktycznie bez sensu. :) Dziękuję za wpis, nawet jeśli nie przeczytasz. :) Edytowane 24 Stycznia 2019 przez Wędrowiec.1984 (wyświetl historię edycji)
Stary_Kredens Opublikowano 24 Stycznia 2019 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2019 (edytowane) Jak na literacka próbę tego rodzaju formy , to całkiem udana ,ale zastanawiam się nad sensem tego rodzaju prób bowiem kogo to kręci poza może samym autorem, mnie nie jezyk archaiczne i temat wzniosły ale .... był na tysiąc sposobów i chyba w najlepszych wydaniach po co je parafrazowac ale to moje zdanie pozdrawia kredens Edytowane 24 Stycznia 2019 przez Stary_Kredens (wyświetl historię edycji)
Annie Opublikowano 24 Stycznia 2019 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2019 Wiesz, tu chyba nawet nie trochę tego wzorowania się. :) "Świteź" i "Świtezianka" , w sumie popieram zdanie Starego Kredensu. Pozdrawiam.
jan_komułzykant Opublikowano 24 Stycznia 2019 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Skoro o Mistrzu Adamie mowa, myślę, że w tych miejscach należałoby poprawić średniówkę i będzie ok. Bo teraz wychodzi j.w. czyli odczyt brzmi nienaturalnie, a powinien "płynąć" bez zatrzymywania. Na pewno wiesz o co chodzi, bo od początku, poza tymi miejscami, jest bardzo dobrze - 3 sylaby: Legendę Przez dziadków O stawie Co wodą Gadają Jak zbliży Że znaki Tam dzieją czyli (w przybliżeniu oczywiście) np. w takt piosenki Ewy Demarczyk "Madonny", a więc 123, 123, 123, 123 (podkład muz. nie śpiew). Całość powinna zatem wybrzmieć, żeby dobrze się czytało, identycznie - i takie chyba było założenie. W niektórych wystarczy tylko zamienić kolejność wyrazów, w innych przerobić wers, niestety. Poza tym, mimo, że za Mickiewiczem nie przepadam, świetna opowieść. Pozdrawiam 2
Sylwester_Lasota Opublikowano 24 Stycznia 2019 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2019 Ciekawa legenda, ale wiersz w formie bardzo jeszcze niedopracowany. Pozdrawiam
Wędrowiec.1984 Opublikowano 24 Stycznia 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2019 (edytowane) @jan_komułzykant Tak, wiem o co chodzi. Zwykle staram się przestrzegać dobrego położenia średniówki ale tutaj popłynąłem. Skończyłem to pisać o 0:45, a rankiem już tylko wrzuciłem więc pewnie dlatego czasami nie ma tej płynności. Przeważyła też pewnie ekscytacja z powodu napisania pierwszej ballady ;-) Miałem tak z sonetami. No cóż, jak już wcześniej napisałem, niech już takie niedoskonałe zostanie. ;-) Edytowane 24 Stycznia 2019 przez Wędrowiec.1984 (wyświetl historię edycji)
jan_komułzykant Opublikowano 24 Stycznia 2019 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a nie szkoda Ci? Nie namawiam, ale to tylko drobne zmiany w 5 wersach i "mercedes jak spod igły" będzie. :) Ok, już nie zawracam głowy. 1
Wędrowiec.1984 Opublikowano 24 Stycznia 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2019 Może namówiłeś... :-) 1
WarszawiAnka Opublikowano 25 Stycznia 2019 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2019 Wędrowcze, jeśli wysoko stawiasz poprzeczkę, to nie ma rady, trzeba do niej doskoczyć... Jeśli chcesz się wzorować na najlepszych, trzeba formę dopracować. Nie chodzi o to, aby jak najszybciej "wrzucić", ale żeby wiersz naprawdę mógł sprostać ambicjom. Wiersz rzeczywiście dobrze wpisuje się treścią i rytmem w "balladowo-romansowy" styl, ale niestety, miejscami nie domaga. Skoro już włożyłeś wysiłek, aby tak długa ballada powstała, warto ją doszlifować. Niemniej jednak czyta się przyjemnie; klimat trochę baśniowy. Pozdrawiam :) 1
Wędrowiec.1984 Opublikowano 25 Stycznia 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2019 (edytowane) To w sumie moja pierwsza ballada. Nie wiem czy doskoczę do tej poprzeczki, bo w zasadzie nie mam takich ambicji. Powiem Ci, że jestem chyba na etapie tworzenia jakiegoś swojego stylu. Wiesz... Moi... wieszczem? Hehe nie kuś diable ;-D Edytowane 25 Stycznia 2019 przez Wędrowiec.1984 (wyświetl historię edycji)
WarszawiAnka Opublikowano 25 Stycznia 2019 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jak się powiedziało A... :)
Wędrowiec.1984 Opublikowano 25 Stycznia 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2019 Szukam stylu. Może naskrobię jeszcze kilka ballada, może trochę sonetów i pewnie coś się zrobi bardziej wyraziste.
WarszawiAnka Opublikowano 25 Stycznia 2019 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Próbuj...:) Ale ta legendarność i baśniowość jest bardzo pociągająca. :) Przynajmniej w moim odczuciu. :)
Wędrowiec.1984 Opublikowano 25 Stycznia 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2019 Oj mnie to także pociąga. Uwielbiam takie klimaty, szczególnie w dzisiejszym świecie, przesyconym technologią. :)
A-typowa-b Opublikowano 16 Grudnia 2021 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2021 @Wędrowiec.1984 Świetny :)
Wędrowiec.1984 Opublikowano 16 Grudnia 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2021 @A-typowa-b Dzięki. Ludzi, kiedy ja to napisałem? ;-)
A-typowa-b Opublikowano 16 Grudnia 2021 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2021 @Wędrowiec.1984 a czytam Ciebie, pisałam że podoba mi się Twoje pisanie.
Wędrowiec.1984 Opublikowano 16 Grudnia 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2021 @A-typowa-b a czytaj, czytaj. Jak się podoba to już w ogóle komplement. ;)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się