Państwo jest
-
Ostatnio w Warsztacie
-
Zbigniew Polit 200
Witam wszystkich Państwa.
Dlaczego w ostatnich latach nie pisze się klarownej i z pazurem, rymowanej poezji satyrycznej? Takiej, jak jeszcze niedawno pisali Wojciech Młynarski, Jeremi Przybora, Andrzej Waligórski, Ludwik J. Kern, Jan Kaczmarek, czasem Wisława Szymborska, czy w końcu Marian Załucki. Wszystko, co widzę, to wiersze pisane losowo rzucanymi wyrazami, a w takim układzie i sensie, że autorzy po kilku tygodniach, jak już zapomną, gdy na nowo czytają, sami nie wiedzą o co im szło. No ale oczywiście zaliczają się do poetów. I to nietuzinkowych.
A przecież takie wiersze mają o wiele przyjemniejszy odbiór, i wcale nie trącą kiczem. Mają większą siłę rażenia, łatwiej się je czyta i deklamuje. Również łatwiej pamięta. Osobiście mam jakąś swoją teorię, ale nie jestem jej pewien. Dlaczego tak jest?
Edytowane przez Zbigniew Polit (wyświetl historię edycji)0
-
-
Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach
-
- 43 odpowiedzi
- 1 001 wyświetleń
-
- 41 odpowiedzi
- 790 wyświetleń
-
- 29 odpowiedzi
- 559 wyświetleń
-
- 28 odpowiedzi
- 703 wyświetleń
-
- 25 odpowiedzi
- 449 wyświetleń
-
Rekomendowane odpowiedzi