Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
śpią strażnicy snem już słodkim...
W religijnym swym zapędzie
Poseł Tomczak pełznie z młotkiem...

Na wojennej Wiary ścieżce,
cnych tradycji krucjat pomny,
Poseł Tomczak krzyże niesie,
by dać przykład dla potomnych...

Od zapału płoną skronie,
przodków triumf myśl wspomina,
i te szarże pod Kirchholmem,
i victorię spod Chocimia...

Głównie - odsiecz zaś wiedeńską,
gdzie niewiernych legły rzesze!
Dziś laickie wszeteczeństwo
poseł Tomczak tu wyczesze...

Gdyż w potrzebie Europa,
jak lat temu trzysta z hakiem.
Poseł Tomczak Boga kocha,
zawsze chętny na krucjatę...

Gdy przybije krzyże cichcem,
pierzchną laicyzmu strzygi!
Drżyjcie, euro-nierządnice:
tam, gdzie Tomczak - i Bóg żywy!

Opublikowano

"Gdyż w potrzebie Europa,
jak lat temu trzysta z hakiem.
Poseł Tomczak Boga kocha,
zawsze chętny na krucjatę..."

a może

"Gdyż w potrzebie jest Europa,
jak lat temu trzysta z hakiem.
Poseł Tomczak Boga kocha,
zawsze chętny na krucjatę..."

-----------------------------------------

"Gdy przybije krzyże cichcem,
pierzchną laicyzmu strzygi!
Drżyjcie, euro-nierządnice:
tam, gdzie Tomczak - i Bóg żywy!"

a może

"Gdy przybije krzyże cichcem,
pierzchną laicyzmu strzygi!
Drżyjcie, euro-nierządnice:
tam, gdzie Tomczak - same rzygi"

Pozdr.

Opublikowano

"Gdyż w potrzebie jest Europa,
jak lat temu trzysta z hakiem.
Poseł Tomczak Boga kocha,
zawsze chętny na krucjatę..."

Ależ Mirku - to "jest" łamie metrum! Spróbuj to sobie wyrecytować - nie czujesz dysonansu?
Jeśli chodzi o "rzygi" - to co do odczuć słusznie ,ale merytorycznie złamałoby ideę wiersza...
Pozdrawiam.

Opublikowano

Hmm... Jestem zaskoczony...
Powiadasz, że nie tak:
"Gdyż - w po - trze - bie - E - u - ro - pa" (= 8 sylab)
tylko tak:
"Gdyż - w po - trze - bie - Eu - ro - pa" (= 7 sylab)?
Pozwalam sobie się nie zgodzić. Chyba, że sylabizujemy "Europa" jako "Eł-ro-pa". Pewny jesteś, ze tak się to słowo wymawia?

To jeszcze jeden wierszyk z cyklu "LPR a Europa"

Mitologia zna tę strofę
i przypadek niesłychany,
jak porywał Europę
Ojciec bogów zakochany.

Byka postać przybrał w chuci
(niesłychanie potulnego)
i kobitę zbałamucił -
aż trzy córki były z tego...

Pośród pięknych Krety dolin
trwały te sielanki słodkie,
aż się znudził, zwiał na Olimp,
i zostawił tę idiotkę.

Teraz to już raszpla stara,
złudzeń całkiem pozbawiona,
jednak elpeeru wiara
chce ożywić pokemona.

By nowego tchnąć w nią ducha -
Bogiem trzeba jej przywalić!...
"Słuchaj, raszplo! - Co, nie słuchasz?!
Nieźle damy Ci popalić!"

Opublikowano

"W dzisiejszej polszczyźnie wymowę taką ma ł, istnieje jednak grupa wyrazów pisanych przez u, np. auto, Europa. Pozostawienie tu u nie byłoby uzasadnione, bo istnieją wyrazy o podobnej budowie, w których jednak u oznacza samogłoskę (np. nauka). Wprowadzenie zaś międzynarodowego znaku w byłoby rewolucją ortograficzną, gdyż należałoby jednocześnie zmienić obecne w na jego międzynarodowy odpowiednik: v. Szanse na przeprowadzenie takiej rewolucji nie wydają się zbyt wysokie."

za http://grzegorj.w.interia.pl

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Znaczy - ja mam polszczyznę niedzisiejszą... Wymawiam E-u-ro-pa, nie eł-ro-pa, tak samo jak na-u-ka, a nie nał-ka. Muszę więc posłuchać tak analitycznie, jak mówią w przekaziorach, tylko oczywiście - powiedzmy - nie wszyscy...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Znaczy - ja mam polszczyznę niedzisiejszą... Wymawiam E-u-ro-pa, nie eł-ro-pa, tak samo jak na-u-ka, a nie nał-ka. Muszę więc posłuchać tak analitycznie, jak mówią w przekaziorach, tylko oczywiście - powiedzmy - nie wszyscy...
Nie zrozumieliśmy się. Wyraźnie jest napisane: "Pozostawienie tu u nie byłoby uzasadnione, bo istnieją wyrazy o podobnej budowie, w których jednak u oznacza samogłoskę (np. nauka)."
Wymawia się więc na-u-ka.
Opublikowano

Byłoby dobrze, gdyby językoznawcy przed wydaniem werdyktu JAK WYMAWIAC - zasięgali opinii
muzyków. Bo JĘZYKI (mowa) mają swoją melodię. Nie na darmo najlepiej przyswajają sobie akcent obcego języka osoby mające dobry słuch muzyczny . Wbrew opinii językoznawców (niektórych jak sądzę) o dzisiejszej (?) polszczyźnie - uważam (a jestem muzykiem) że wtłaczanie do wymowy
EUROPA (i pochodnych) naszego "Ł" jest kaleczeniem tego słowa. A więc wg mnie - właściwe jest WŁAŚCIWIE E-U-ROPA i E-u-ropejczyk, choć w stosunku do niektórych parlamentarzystów byłbym
skłonny zgodzić sie na wyjatkowe zastosowanie "ł" (małego) czyli "łojejku" czy też "łokropny ełnuch" .
ef.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Panie Franku. To, co zacytowałem powyżej, jest to opinia i wytyczne językoznawców i na tym trzeba się opierać. Nie zauważa Pan, że wymawianie u w słowie Europa brzmi sztucznie i sprawia trudności? Wymowa powinna być naturalna i opierać się na naturalnych ułożeniach krtani i języka. Wymawianie e-u-ro-pa stwarza niepotrzebną pauzę i kojarzy mi się ze słynnym "ą ę proszę ja ciebię", czyli nadgorliwością w wymawianiu zgodnym z zapisem. Jeżeli jest pan taki staranny, to może /twój/ zamiast /tfuj/, /znów/ zamiast /znuf/ i tak dalej.
Jeżeli ma Pan jeszcze jakieś wątpliwości, to namawiam do skorzystania z tego linku:
http://grzegorj.w.interia.pl/gram/isopl/gram1.html#poczat

Pozdrawiam

P.S. Niech Pan zmusi Niemców do wymawiania /euro(ełro)/ zamiast /ojro/. Życzę powodzenia.
Opublikowano

Nie zgadzam sie na porównanie słowa "twój" i podobnych do EUROPY .Nie wymawiam E-u tylko płynnie eu i ani mnie ani znajomym (nie tylko aktorom) nie sprawia to NAJMNIEJSZYCH trudnosci.
Podkreślam : płynne przejście z E do U - W płynnym przejściu przez U - fonetycznie brzmi to jak Ł, ale prosze zwrócić uwagę na układ ust : "ł" jest leniwe, wargi pozostają nieporuszone , natomiast jeżeli świadomie wymawiamy U tam gdzie ma być, to inny jest układ ust - pomimo iż fonetycznie brzmi jak Ł. W tym wypadku nie widze korelacji z okrutnie prowincjonalnym "proszĘ, bĘdĘ" itp.
Uważam, że przykład wymowy niemieckiej jest niedobry. Angielska wymowa jest jeszcze dalsza od
łacińskiej ale choć uczymy sie angielskiego - nie jest to dla nas wzorzec do naśladowania jesli chodzi o związki słowa pisanego z mówionym.

Opublikowano

Odpowiedź w byle wierszyku, np:

Gdy w potrzebie Europa
trzeba do niej wysłać chłopa
gdy w potrzebie jest nauka
my tam wysyłamy tłuka

Przestańmy sie o to czubić,
Europa da sie lubić.
Porzucimy te niuanse,
Europie damy szanse.

itd

ef

Opublikowano

w pierwszm, szóstym i ośmym wersie (IMHO)za mało sylab jest, co wymusza czytanie E - uropa...a jeśli wymusza to nienaturalnym staje się takie czytanie, wiersz traci melodykę
i tyle

pozdrawiam

ps. a może to kwestia północ/południe...?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dziękuję Franku za obronę mojego (jak się okazało - nie tylko mojego) sposobu wymawiania słowa "Europa". Też staram się przy pisaniu wierszy kierować zasadą melodyjności brzmienia - ale nie ortodoksyjnie, wspomagam się słuchem głównie, stąd w wersie "drżyjcie, euro-nierządnice!"
akurat "euro..." lepiej "słyszy mi się" jako dwusylabowe "eł-ro" niż jako trzysylabowe "e-u-ro...";
szczerze powiedziwszy, nie mam pojęcia, skąd się to bierze, bo konsekwentnie stosując tę zasadę, wers powinien wyglądać np. "Stop, euro-nierządnice!".
Mam wrażenie (ale tylko czysto sensualnej natury), że "Europę" jako oddzielną nazwę poprawniej jest wymawiać czterosylabowo, natomiast w złożeniach niekoniecznie; i przedrostek "euro" również różnie - być może wynika to z rytmu wersa, w którym jest użyty. I to wersa niekoniecznie w rozumieniu wersa wiersza rymowanego, ale i w prozie - w kontekście frazy wypowiedzi, a więc i w kontekście pozycji w stosunku do innych wyrazów.
Europa
jest dla chłopa
niczym ranny
opad manny.

Brzmi dobrze (przynajmniej dla mnie i dla Ciebie chyba też), jeśli wymawiamy "Europę" czterosylabowo; jeśli trójsylabowo, oczywiście powinno być np.

Jest Europa
tym dla chłopa,
czym jest ranny
opad manny.

Dla mnie to brzmi fatalnie.

Z kolei w jednej zwrotce (starego) wierszyka o charakterze szyderczym użyłem "euro" (w złożeniu) trójsysylabowo, tak:

"Nam się od świata wszystko należy -
myśmy ubodzy oraz skrzywdzeni;
europejski krzywdziciel bieży,
by biedną polskość do cna wyplenić!"

Oczywiście, jeśli słyszy się przedrostek "euro" dwusylabowo, wypadałoby np. tak to napisać:

"Nam się od świata wszystko należy -
myśmy ubodzy oraz skrzywdzeni;
zły, europejski krzywdziciel bieży,
by biedną polskość do cna wyplenić!"

Po prostu wydaje mi się, że jakiejś żelaznej reguły tu akurat nie ma - trzeba to na słuch brać. Jak znajdę chwilkę czasu, posłucham uważnie pod tym kątem, (najlepiej byłoby nagrać) naszych koryfeuszy życia publicznego, i spróbuję ułożyć kolejny szyderczy wierszyk a'propos wymowy.

Pozdrawiam.
Opublikowano

Rzeczywiście coś takiego jak u niezgłoskotwórcze istnieje (np. w wyrazie "auto"). Słownik Poprawnej Polszczyzny pod red. A. Markowskiego z roku 2003 nie notuje wprawdzie hasła Europa (widocznie nie było uznane za nastręczające kłopoty), ale przy wszystkich hasłach zawierających cząstkę "euro" ("euro", "eurocentryczny", "europeizacja" itd.) podaje w zasadach wymowy co następuje: "wym. eu-reka, nie: e-u-reka" (s.212). Zgubiłem się już kto trzyma którą stronę, więc nie opowiadam się za nikim :) mam za to naiwną nadzieję, że u niezgłoskotwórcze nie będzie już przyczyną podziałów ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Bułat OkPAPIERY POETY... NA PAPIEŻE
      Bułat Okudżawa

      Styx, AD 1965

      Płyniesz jak rzeki bieg i tak dziwne imię masz!
      Asfalt twój w słońcu lśni, jak rzeki toń we mgle
      Ach, Arbat, mój Arbat
                                           Tyś mój przeznaczenia szlak
      Ty i radość co dnia i nieszczęście me

      Przechodzący tu biegną tak od lat
      Wciąż obcasów stuk, za sprawami bieg
      Ach, Arbat, mój Arbat,
      Tyś mą religią jest
      Pode mną rozwijasz się w miraż mostów przęsł

      .. na twą miłość mi wciąż leku, antidotum brak,
      Choć tysiąca bym innych mostów kochał trakt
      Ach, Arbat, mój Arbat
                                                      Tyś ojczyzna ma
      Nigdy nie,
      Po sam kres...
      Nie przemierzę cię..

      1959
      Ostatnie tango na Newskim

      Kiedy ze starą biedą nie rady nie daję już,
      Gdy ogarnia mnie chandra, wtedy z biegu
      Wsiadam w akurat jadący trolejbus, siny niby śnieg,
      Ostatni,
      Chociaż pierwszy z brzegu.
      – I uciekam przed biedą nową wciąż jak z zimna siny zbieg;
      Wsiadam w podjeżdżający trolejbus, ten najzwyczajniejszy
      Trolejbus ostatni,
      Chociaż z brzegu pierwszy

      Nocny trolejbusie, w pustkę ulic gnaj wciąż
      I po bulwarach, skrzyżowaniach krąż,
      I daj schronienie tym, co w tę ciemną noc
      Przeżyli kraksę,
      Tragiczny zbieg szos

      Północny trolejbusie, w pustkę ulic pędź
      I wśród życia skrzyżowań sanktuarium schroń
      Dla tych, którzy w ten czarny dzień
      Przeżyli kraksę,
      Katastrofę strof.

      Twoich pasażerów rozpoznaję w mig -
      Tych żeglarzy słodkich wód, ich półgwiezdny szlak.
      Lecz gdyby nie nosił ich mój ciasny świat,
      Nie po drodze by było mi nie współczuć im.
      I gdyby nie byli tu od miliona lat,
      To czuć ich ból tak łatwo bym mógł

      Trolejbus jedzie wciąż, ostry cień tnąc mgły
      I wspomnienie wraca tak, jak w starym kinie film...

      O, Moskwo ma, jesteś jak równina fal,
      W ja w nim na dobre i na złe tkwię jak w oknie łza
      O, Moskwo moja, tyś ocean mój, a ja -
      Jestem kroplą w otchłaniach twych, plamką rdzy
      – a we mnie zawsze ty.
      |---|---|Na czarnym ekranie białych nocy...

      | Виноградную косточку в теплую землю зарою, |
      Winogrona pestkę w ciepłej ziemi zasadzę,
      | и лозу поцелую, и спелые гроздья сорву, |
      i ziemię ucałuję, i grona ich zerwę, jak życia nić.|
      | и друзей созову, на любовь свое сердце настрою... |
      i przyjaciół zwołam, i miłość na serca tronie osadzę... |
      | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Jeśli nie, po co mi na tej wiecznej ziemi żyć? ) |
      | | |
      | Собирайтесь-ка, гости мои, на мое угощенье, |
      Zbierajcie się, goście, na uczty mej uciechy |
      | говорите мне прямо в лицо кем пред вами грешен,
      | mówcie mi, w czym zgrzeszyłem, nie kryjąc nic|
      | Царь небесный пошлет мне прощение за прегрешенья... |
      Bóg przecież i tak wybaczy mi grzechy... |
      | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo inaczej po co mi na tej ziemi żyć? ) |
      | | |
      | В темно-красном своем будет петь для меня моя Дали, |
      W sukni ciemnokrwistej zaśpiewa mi Dali, |
      | в черно-белом своем преклоню перед нею главу, |
      A ja, na czarno-biało przed nią skłonię się, skromny widz|
      | и заслушаюсь я, и умру от любви и печали... | I w jej pieśń wsłucham się i umrę ze miłości tej, co pali... |
      | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo jak tak, po co mi na ziemi żyć!) |
      | | |
      | И когда заклубится закат, по углам залетая, | A gdy mgiełką zajdzie słońce, i zaprosi do świateł psoty, |
      | пусть опять и опять предо мною плывут наяву: |
      Niech znów i na nowo płyną, bo móc, to być: |
      | синий буйвол, и белый орел, и форель золотая... |
      Siny bawół, biały orzeł, i ten pstrąg złoty... |
      | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo inaczej nie umiem już żyć... )

      Песенка о Павке Морозове
      (Dosłowne tłumaczenie)

      За что ж вы Ваньку-то Морозова?
      No i cóż chcecie od Morozowa, Vasslyia?
      Ведь он ни в чем не виноват.
      Przecież niczemu nie winien on....
      Она сама его морочила,
      Ona sama go (bynajmniej) zauroczyła,
      а он ни в чем не виноват.
      Przecież niczemu nie winien on....
      Она сама по проволоке ходила,
      Ona sama za cienki drut go wodziła
      махала белым рукавом,
      Białym rękawem go zawodziła to tam, to tu.
      а то, что Ваньку погубила,
      I koniec z końcem Waśkę całkiem zamuliło
      так это было уж потом.
      A potem drut zmiękł mu aż miło
      А он, кулак к щеке прижавши,
      A on, zacisnąwszy przy policzku pięść,
      на ту на проволоку глядел,
      Wciąż ciągnął swego życia cienki drut
      и все глядел, и все вздыхал он,
      i patrzył w siną dal i łza mu się do rzęs kleiła,
      и все сидел и все бледнел.
      i ciągle siedział, ciągle bladł, i ciągle chudł

      А в цирке музыка гремела,
      A do szpagatu na drucie muzyka przygrywała,
      гремел литавр, труба звала,
      Grzmiał bęben, trąbka wzywała do..
      а в цирке публика шалела,
      A publiczność jak drut się wystroiła,
      кричала: «Браво!» и ума...
      Krzyczała: „Brawo!” i odchodziła zmysłów od!

      А он пошел в ресторан «Савой»,
      A on poszedł do kasyna „Royale”,
      где пьют вино, едят медуз,
      Gdzie wina w bród, i meduz huk,
      и там, качая головой,
      i tam, prosty jak drut ( mal mince, mais fatale )
      свой изливал тяжелый груз.
      Podlewał i rwał swój gorzki żal

      За что ж вы Ваньку-то Морозова?
      Co chcecie (by najmniej) od Vasslyia?
      Ведь он ни в чем не виноват.
      Przecież niczemu nie winien on....
      Она сама его морочила,
      Ona go (by naj mniej) zauroczyła
      а он ни в чем не виноват.
      A jego życia drut już jest kaput
      I nie ciągnie wsiom...
      Wsie paszli won!


      Duszny zaduch róż 33 BC

      Już od podwórza widać nasz dom
      Obskurny więcej, jak Szymborskiej tom
      Tylko że tam, gdzie stał płot,
      Stoi Czarny Kot.

      On łapą sobie szarpie wąs i już,
      Podwórze patroluje... niczym w święto stróż
      Tylko że tam, gdzie stoi z azbestu płot
      Stać będzie Czarny Kot.

      Mówią, że to pech,
      Gdy kot ów w drogę wejdzie ci (nie daj Boże trzy)
      Ale na razie jest tak (niech weźmę dech) -
      Że kot czarny jak grzech ma niezły pech

      A kot przy w winklu siedzi, tu
      I czeka, aż rybka z akwarium zbiegnie mu
      Albo mysz (tam gdzie płot)
      Prosto w paszczę trafi jak w lot

      Złapie czy nie - to mu wsio rawno:
      Mir to czy hyr nieważne, bo –
      Dla niego świat to po pierogach z pyr
      W ten deseń na deser serwowany syr.

      Wielkie nam pustki poczynił kot bez cnot j
      Jest teraz ciszej, jak słyszę (a Bóg drży w ciszy)
      Teraz pomieszkują tam (a bo wim) tylko myszy
      I tylko tam, gdzie łatwopalny płot
      Czuwa płomieniem czarnym Czarny Kot.

      ───

      Ad acta

      Żołnierz ten kiedyś na świecie żył
      Piękny i mężny, aż dziw bierze
      Lecz zabawką wojsk rodzajów był -
      Tylko z papieru żołnierzem.

      Chciał, byśmy byli szczęśliwi,
      I świat naprawić jak, miał zmysł,
      Lecz od papierów żołnierz to był na niby,
      I sam na cienkiej nitce zwisł...

      Gotów był za wszech w ogień i dym
      Pójść nie raz, lecz dwa i trzy razy
      A nas czułością ujął i tym,
      Że za świat umrzeć chciał, licho pal rozkazy!

      No, jak i gdzie sam idziesz w bój?
      Ach, widzowie aż siedzą niemi, ...
      „I dokąd lecisz tak, ach Boże mój?
      Przecież pod tobą nie ma ziemi!”

      Lecz on rzucił się w płomieni cień
      Jak zwierz, co jeńców nie bierze,
      Ale bohater będzie marny zeń:
      Papiery na żołnierza miał... na papierze
      !

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Bułat OkPAPIERY POETY... NA PAPIEŻE Bułat Okudżawa Styx, AD 1965 Płyniesz jak rzeki bieg i tak dziwne imię masz! Asfalt twój w słońcu lśni, jak rzeki toń we mgle Ach, Arbat, mój Arbat                                      Tyś mój przeznaczenia szlak Ty i radość co dnia i nieszczęście me Przechodzący tu biegną tak od lat Wciąż obcasów stuk, za sprawami bieg Ach, Arbat, mój Arbat, Tyś mą religią jest Pode mną rozwijasz się w miraż mostów przęsł .. na twą miłość mi wciąż leku, antidotum brak, Choć tysiąca bym innych mostów kochał trakt Ach, Arbat, mój Arbat                                                 Tyś ojczyzna ma Nigdy nie, Po sam kres... Nie przemierzę cię.. 1959 Ostatnie tango na Newskim Kiedy ze starą biedą nie rady nie daję już, Gdy ogarnia mnie chandra, wtedy z biegu Wsiadam w akurat jadący trolejbus, siny niby śnieg, Ostatni, Chociaż pierwszy z brzegu. – I uciekam przed biedą nową wciąż jak z zimna siny zbieg; Wsiadam w podjeżdżający trolejbus, ten najzwyczajniejszy Trolejbus ostatni, Chociaż z brzegu pierwszy Nocny trolejbusie, w pustkę ulic gnaj wciąż I po bulwarach, skrzyżowaniach krąż, I daj schronienie tym, co w tę ciemną noc Przeżyli kraksę, Tragiczny zbieg szos Północny trolejbusie, w pustkę ulic pędź I wśród życia skrzyżowań sanktuarium schroń Dla tych, którzy w ten czarny dzień Przeżyli kraksę, Katastrofę strof. Twoich pasażerów rozpoznaję w mig - Tych żeglarzy słodkich wód, ich półgwiezdny szlak. Lecz gdyby nie nosił ich mój ciasny świat, Nie po drodze by było mi nie współczuć im. I gdyby nie byli tu od miliona lat, To czuć ich ból tak łatwo bym mógł Trolejbus jedzie wciąż, ostry cień tnąc mgły I wspomnienie wraca tak, jak w starym kinie film... O, Moskwo ma, jesteś jak równina fal, W ja w nim na dobre i na złe tkwię jak w oknie łza O, Moskwo moja, tyś ocean mój, a ja - Jestem kroplą w otchłaniach twych, plamką rdzy – a we mnie zawsze ty. |---|---|Na czarnym ekranie białych nocy... | Виноградную косточку в теплую землю зарою, | Winogrona pestkę w ciepłej ziemi zasadzę, | и лозу поцелую, и спелые гроздья сорву, | i ziemię ucałuję, i grona ich zerwę, jak życia nić.| | и друзей созову, на любовь свое сердце настрою... | i przyjaciół zwołam, i miłość na serca tronie osadzę... | | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Jeśli nie, po co mi na tej wiecznej ziemi żyć? ) | | | | | Собирайтесь-ка, гости мои, на мое угощенье, | Zbierajcie się, goście, na uczty mej uciechy | | говорите мне прямо в лицо кем пред вами грешен, | mówcie mi, w czym zgrzeszyłem, nie kryjąc nic| | Царь небесный пошлет мне прощение за прегрешенья... | Bóg przecież i tak wybaczy mi grzechy... | | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo inaczej po co mi na tej ziemi żyć? ) | | | | | В темно-красном своем будет петь для меня моя Дали, | W sukni ciemnokrwistej zaśpiewa mi Dali, | | в черно-белом своем преклоню перед нею главу, | A ja, na czarno-biało przed nią skłonię się, skromny widz| | и заслушаюсь я, и умру от любви и печали... | I w jej pieśń wsłucham się i umrę ze miłości tej, co pali... | | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo jak tak, po co mi na ziemi żyć!) | | | | | И когда заклубится закат, по углам залетая, | A gdy mgiełką zajdzie słońce, i zaprosi do świateł psoty, | | пусть опять и опять предо мною плывут наяву: | Niech znów i na nowo płyną, bo móc, to być: | | синий буйвол, и белый орел, и форель золотая... | Siny bawół, biały orzeł, i ten pstrąg złoty... | | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo inaczej nie umiem już żyć... ) Песенка о Павке Морозове (Dosłowne tłumaczenie) За что ж вы Ваньку-то Морозова? No i cóż chcecie od Morozowa, Vasslyia? Ведь он ни в чем не виноват. Przecież niczemu nie winien on.... Она сама его морочила, Ona sama go (bynajmniej) zauroczyła, а он ни в чем не виноват. Przecież niczemu nie winien on.... Она сама по проволоке ходила, Ona sama za cienki drut go wodziła махала белым рукавом, Białym rękawem go zawodziła to tam, to tu. а то, что Ваньку погубила, I koniec z końcem Waśkę całkiem zamuliło так это было уж потом. A potem drut zmiękł mu aż miło А он, кулак к щеке прижавши, A on, zacisnąwszy przy policzku pięść, на ту на проволоку глядел, Wciąż ciągnął swego życia cienki drut и все глядел, и все вздыхал он, i patrzył w siną dal i łza mu się do rzęs kleiła, и все сидел и все бледнел. i ciągle siedział, ciągle bladł, i ciągle chudł А в цирке музыка гремела, A do szpagatu na drucie muzyka przygrywała, гремел литавр, труба звала, Grzmiał bęben, trąbka wzywała do.. а в цирке публика шалела, A publiczność jak drut się wystroiła, кричала: «Браво!» и ума... Krzyczała: „Brawo!” i odchodziła zmysłów od! А он пошел в ресторан «Савой», A on poszedł do kasyna „Royale”, где пьют вино, едят медуз, Gdzie wina w bród, i meduz huk, и там, качая головой, i tam, prosty jak drut ( mal mince, mais fatale ) свой изливал тяжелый груз. Podlewał i rwał swój gorzki żal За что ж вы Ваньку-то Морозова? Co chcecie (by najmniej) od Vasslyia? Ведь он ни в чем не виноват. Przecież niczemu nie winien on.... Она сама его морочила, Ona go (by naj mniej) zauroczyła а он ни в чем не виноват. A jego życia drut już jest kaput I nie ciągnie wsiom... Wsie paszli won! Duszny zaduch róż 33 BC Już od podwórza widać nasz dom Obskurny więcej, jak Szymborskiej tom Tylko że tam, gdzie stał płot, Stoi Czarny Kot. On łapą sobie szarpie wąs i już, Podwórze patroluje... niczym w święto stróż Tylko że tam, gdzie stoi z azbestu płot Stać będzie Czarny Kot. Mówią, że to pech, Gdy kot ów w drogę wejdzie ci (nie daj Boże trzy) Ale na razie jest tak (niech weźmę dech) - Że kot czarny jak grzech ma niezły pech A kot przy w winklu siedzi, tu I czeka, aż rybka z akwarium zbiegnie mu Albo mysz (tam gdzie płot) Prosto w paszczę trafi jak w lot Złapie czy nie - to mu wsio rawno: Mir to czy hyr nieważne, bo – Dla niego świat to po pierogach z pyr W ten deseń na deser serwowany syr. Wielkie nam pustki poczynił kot bez cnot j Jest teraz ciszej, jak słyszę (a Bóg drży w ciszy) Teraz pomieszkują tam (a bo wim) tylko myszy I tylko tam, gdzie łatwopalny płot Czuwa płomieniem czarnym Czarny Kot. ─── Ad acta Żołnierz ten kiedyś na świecie żył Piękny i mężny, aż dziw bierze Lecz zabawką wojsk rodzajów był - Tylko z papieru żołnierzem. Chciał, byśmy byli szczęśliwi, I świat naprawić jak, miał zmysł, Lecz od papierów żołnierz to był na niby, I sam na cienkiej nitce zwisł... Gotów był za wszech w ogień i dym Pójść nie raz, lecz dwa i trzy razy A nas czułością ujął i tym, Że za świat umrzeć chciał, licho pal rozkazy! No, jak i gdzie sam idziesz w bój? Ach, widzowie aż siedzą niemi, ... „I dokąd lecisz tak, ach Boże mój? Przecież pod tobą nie ma ziemi!” Lecz on rzucił się w płomieni cień Jak zwierz, co jeńców nie bierze, Ale bohater będzie marny zeń: Papiery na żołnierza miał... na papierze !
    • A czytam tak:   Chciałabym uciec od problemów świata, odlecieć od ludzi: co nie mówią mi jak wysoko, beztrosko i wolno orzeł lata...   I tak podobnie i tak dalej
    • @wiedźma Sugestywny obraz przemijania i upadku. Pozdrawiam Cię.
    • @.KOBIETA. Po to jesteśmy, żeby się pragnąć odnaleźć. Spotykać wielu, żeby spotkać Tego/ Tą. Piękny wiersz, dziękuję.
    • @Leszek Piotr Laskowski bardzo dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...