Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Dzisiaj o świcie zbłękitniała moja jucha,
a broda zaplotła się w loki, jak u mędrców.

Zauważyłem, że ci ze wschodu są jacyś dziwni, nieokrzesani.

 

U kosmetyczki odkrywam kolejne pokłady carskiej świadomości.
Nie szukam winnych prawd,
układam na stosie złote orzechy kredytu,
w wolnej przestrzeni upycham napiwki
i w zamian za to, jakby za karę,
targuję się od pięć groszy za jajko
z koszyka wyłożonego liściem winorośli.

 

Błękit pokrywa kolejno ściany, okna
 i podłogę mojego mieszkania.
Tylko w lustrze odbija się 
jeszcze przezroczysty

odcień lodu.

Edytowane przez Jemall (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

chód z wiersza bije, jak ten duch carycy Katarzyny na jednej z komisji i "ukadajom się te zote orzechy kredytu" w jednom, spojnom caość, ącznie z tom brodom zaplotom, zaplotniętom. Niedobrze, oj niedobrze, a wiersz dobrze bardzo dobrze, z takom wyrazistom bękitnom acz transparentnom powokom.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • Ta Mary, mary i mury między nami takie zbudowane ich architekt niechaj idzie już do domu niech się lepiej położy i troszkę poleży choćby po wrażenia podniebnej zorzy...   No bo po co i dlaczego i za co te akurat mury są z marmuru? szkoda mi cennego materiału i żałuję że w sumie są i lękam się że dalej będą i że tkwimy nimi przedzieleni oboje i że to takie na niby nieprzeciętne...   Ale to ogólnie pic na wodę taki jakiś nie do końca fotomontaż bo poezją sobie tylko cwaniakuję :)   Grabię sobie aż nagrabię mymi grabami bo to – tak jak tamto – to tylko kwestia czasu na którą – toż i to wiadomo – szkoda atłasu!     Warszawa – Stegny, 30.03.2026r.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @andrew Zgadza się, zło też ma swoje rozmiary. Również serdecznie pozdrawiam i miłego          @Marek.zak1 Oczywiście, to zrozumiałe. Tylko to nie było tak, że ona sama z mężem sobie medytowała i tak naprawdę nie wiadomo co tam się działo i co zaszło. Tylko tam było mnóstwo ludzi i mnóstwo świadków więc go w końcu uniewinniono. Dla ojca pewnie byłoby lepiej gdyby ją samochód przejechał a medytacja... dla wielu już samo to słowo jest niejasne a nawet podejrzane.  A może właśnie mniej cierpiała niż gdyby samochód zmasakrował jej ciało? Tego my postronni nie wiemy więc każdy ze swojego punktu widzenia to ocenia.       @wierszyki Oczywiście, oszołomów nie brakuje, trzeba być czujnym i samemu w swoim sercu oceniać co, kto i jak.         @Waldemar_Talar_Talar :) dziękuję     
    • @Leszczym to ja dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Berenika97 bardzo ładnie to podsumowałaś.  Dziękuję serdecznie i pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @LessLove @LessLove Nawiązanie do Wisławy, zbiór czynności... I masz wyczarowany całkiem zgrabny tekst  o niepowtarzalności  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...