Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Skutkiem uczenia się jest ponoć wiedza. 
Nie wiedza ukryta, nie wiedza tajemna. 
Wszyscy wiemy to samo, 
niewiele ponad cokolwiek,
Powiedz mi więc Mamo,
czemu mówiłaś idź którędykolwiek ?
Jest zbyt wiele myśli i rozwiązań.
Komu wierzyć, komu odpowiadać, 
Komu pracować, komu kochać i komu szanować.
Gdy myślisz, że już wiesz, cieszysz się i skaczesz,
przepuszczasz na pasach, spacerujesz po lasach, 
Znajdzie się ten głos, już wiem - to ten z umysłu. 
Mówi Ci, że zwykli błądzą, a ty jesteś tego leadem.
Nie Team Leadem,
i też nie Leadem od powszechnego szczęścia.
No ale co, przecież jest tyle strzałek i grafów,
mówiąc po polsku trochę niezrozumiale, 
więc kto Ci daje taką szansę i prawo niepowtarzalne,
aby używać dylematów z kategorii : moralne.
Aby twarz stała się szara, oczy pomarszczone, 
Zepsuta trochę wiara i myśli uwolnione.
Opublikowano

Witaj -  trudny wiersz  - ma mało poezji -  czyli tego czego szukamy w wierszu.

Może następny uwiedzie czego ci życzę.

                                                                                                                                               Pozd.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...