Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Skłębiły się ponad głowami

chmury ciemnobiałe

małe miasto bladymi wargami

zachęca do przyjścia leniwy poranek

 

Nie ma tu nic nadzwyczajnego

 

Prasa potomków kapitanów statków

zdobywców w położeniu szczęśliwym

wyspiarzy z zatłoczonych barów

kochanków marcowej idy

 

z końca Drugiej Rzeczypospolitej

 

na parapecie okna

z klamką u dołu

 

Opublikowano

Witaj:) Zaczęło mi się podobać od połowy, a najbardziej od końca -za te klamki 'nie nasze', początek tak mi przemknął bez entuzjazmu. Ale dzięki klamkom, temu wyciągnięciu niesztampowego atrybutu, zawróciłam, posmakowałam i teraz podoba się już całość:) pozdrawiam

Opublikowano (edytowane)

nawet sobie to miasto wyobraziłem. Subtelnie zobrazowane, a jednak czuć bryzę i krzykliwe mewy walczące o zdobycz. ;)

Wiem, trochę przesadziłem, ale naprawdę te mewy słyszałem. Przypomniałeś mi Kąty Rybackie sprzed wieeeeelu lat. Nie żartuję, gospodarz miał nawet takie okno w garażu - podnoszone do góry. O dziwo - stolarz, nie rybak. Ładny wiersz.

Pozdrawiam.

Edytowane przez jan_komułzykant (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

A wracając do wiersza :)... Mam pewien problem z "ciemnobiałymi chmurami". Moim zdaniem nie ma czegoś takiego w naszym języku jak kolor ciemnobiały, to już jest po prostu szarość :). W wolnej chwili postaram się też jeszcze przeanalizować lepiej tę drugą, czterowersową zwrotkę, bo chociaż ładna i składna, można powiedzieć, że płynie, to sens mi gdzieś lekko ucieka :).

Miłego dnia :)

Edytowane przez Sylwester_Lasota (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jest, jest ciemnobiały, nawet widać go na powyższym teledysku. A tak na serio to jest wiele odcieni białego i mają swoje umowne nazwy np. kość słoniowa, jaśmin, mleczny,  ekrii, .....

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Tak, tak się potocznie nazywa pewne kolory, ale jestem przekonany, że póki co, w języku polskim nie ma takiego określenia jak kolor ciemnobiały, tak jak nie ma np. jasnoczarny. Inne kolory z jasno-, ciemno-, tak, ale nie biały i czarny. Funkconują w języku natomiast, tak jak wspomniałaś, inne określenia odcieni białego. Moim zdaniem, w tym miejscu, mógłby być np. brudnobiałe.

Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @violetta :))

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @iwonaroma   poczułam wiosnę a więc się szwędam bo powałęsać to się boję bo komuś na mnie może przyjść chętka i .... spacerowania będzie koniec :))  
    • @Mitylene sama subtelność
    • w piękny, słoneczny dzień:) ja też zaliczyłam:)
    • @vioara stelelor   Ten wiersz to niezwykle czułe studium nadziei i świadomego budowania szczęścia. Choć osadzony w codzienności , ma w sobie niemal sakralną powagę dzięki powracającemu jak mantra słowu „Jesteś”.   „Jesteś” - to czyjeś istnienie i fundament wiersza. Zmienia postrzeganie świata. Miłość i piękno nie potrzebują egzotycznych scenerii - dzieją się tu i teraz, między betonowymi alejkami. Piękny jest symbol forsycji - przytula policzek do „ostrego wiatru” - to obraz bezbronności, która ma w sobie siłę.   Miłość jest porównana do „słów pod ziemią”, które muszą przetrwać przymrozki. To pokazuje, że uczucie to nie tylko euforia, ale też mocne postanowienie i odporność na trudności. Zakończenie wiersza - „Ten dzień uczynię pięknym.” - to deklaracja sprawstwa. Podmiot liryczny nie czeka biernie na szczęście, ale zamierza je „nawlec na trwałą nić”.   Metafora naszyjnika z „dobrego czasu” sugeruje, że nasze życie i wspomnienia to coś, co sami konstruujemy, dbając o każdy kolejny paciorek (dzień).   To wiersz o drugiej szansie i nowej pamięci - jest bardzo optymistyczny, ale nie naiwny – uznaje istnienie „ostrego wiatru” i „przymrozków”, ale wybiera skupienie na świetle i budowaniu czegoś trwałego. Przepiękny!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...