Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

cztery dni przedzierałam się

przez potężny gąszcz zamyślenia

zmierzyłam zważyłam przeliczyłam

 

z rozrachunku wyszło

że na zbyt wiele sobie pozwoliłam

bo choć byłam już gdzie indziej

zapatrzyłam się wstecz

i zapomniałam o świecie

teraz przyszło mi prostować się

razem ze swoimi nierównymi literkami

śmiesznie powywijanymi

i kilkoma nocnymi myślami

które z głowy nie wychodzą

choć im drogę wskazuję

całymi dniami tłumacząc

zawiłe kwestie zaufania

one są uparte jak ostatnie barany

które utknęły w zamieszaniu

i nawet nie protestują

a tam nie układają się słowa

 

tym razem mocno się utrudzę

żeby je w końcu namówić

do zwyczajnej zmiany zdania

 

05.09.2018

Opublikowano

"cztery dni przedzierałam się

przez potężny gąszcz zamyślenia"

 

Bardzo mi się podoba ta myśl. Jest mi bliska. Ja się cały czas przedzieram. Z maczetą... A gąszcz myśli rośnie, jak tropikalna dżungla podlewana obfitym deszczem...

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Miło się czyta, przekaz jest też interesujący, jedynie bym się uczepił do mało liryczności wiersza, ale ostatecznie nawet jak na notę z pamiętnika jest to wartościowe. Na pewno pierwsze linijki nadają większej wartości całemu tekstowi - za to dam serducho i czekam na więcej...

 

Serdecznie pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • plaża była pusta rozciągnięta jak język sucha od słońca i wiatru ona miała sól na ustach i oczy zbyt jasne jakby widziały więcej niż trzeba on niósł w sobie noc ciężką jeszcze nie do końca przeżytą piasek parzył stopy wchodził między zęby zgrzytał w środku szli za daleko tam gdzie nie było już śladów tylko wiatr i własny oddech dotknął jej nagle jakby coś w nim pękło bez ostrzeżenia odpowiedziała od razu jak ogień który nie ma już powrotu ich ciała nie były delikatne ścierały się jak kamienie mielone w gardle rzeki sól wchodziła w skórę w oczy w usta wszystko szczypało wszystko było za bardzo on wbijał dłonie w jej plecy jakby chciał się utrzymać przy czymś żywym jakby pod skórą było coś co mogło go ocalić ona ciągnęła go niżej w piasek w siebie w ciemniejsze miejsce nie było rytmu tylko uderzenia nierówne głodne krew przyspieszała szarpała się jak zwierzę zamknięte w za małym ciele morze obok uderzało i cofało się jakby coś pamiętało ale nie chciało powiedzieć krzyknęła raz krótko jak przecięcie potem już tylko oddechy ciężkie rozbite leżeli długo lepcy od soli i piasku jak po walce słońce wypalało z nich resztki myśli nie patrzyli na siebie bo było za blisko fala doszła wyżej dotknęła ich stóp zimna obca jakby coś sprawdzało czy jeszcze żyją i kiedy wstali nie byli już tacy sami jakby morze coś w nich zabrało i zostawiło miejsce które nie chciało się zamknąć              
    • @Alicja_Wysocka Zgoda !! Ujęła myśl...    
    • @Leszczym Chyba chcesz zredukować jakąś tendencję ale mało kto rozumie że ta tendencja jest bez sensu...
    • @Migrena No i elegancko :⁠-⁠)
    • @Mel666 ... pięknie się złożyło bo wczoraj jutro dziś  będzie dalej żyło   zwłaszcza że  ciebie taką zobaczyło   taniec koła zatacza to wieczność oznacza ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...