beta_b Opublikowano 23 Sierpnia 2018 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2018 (edytowane) Porzuciłeś mnie jak psa tak się innych nie porzuca nie mówiłeś nic a ja nie wiedziałam że porzucasz. W szoku trwam każdego dnia nie wiedziałam że tak będzie na pierścionek spływa łza a ty siadasz w siódmym rzędzie. Porzuciłeś mnie za dnia dla mnie noc się już nie kończy porzuciłeś mnie jak psa - to się szybko nie wyplączesz. Będę jątrzyć twoje sny i mścić póki starczy życia byłam miła ale ty... w piekle spłoniesz życzę - wybacz. Puenty mocnej mi tu brak a kolejny rok już leci ogień trawi w środku zła ale już nie będzie z tego dzieci... To tango na miotle, przerysowane, kabaretowe, z końcówką na wyciszeniu... „Dzieci” odnosić się miało do efektu złości, jako parafraza „dzieci (mąki/chleba) z tego nie będzie”. Ale nie wiem czy jest jasne. Edytowane 25 Sierpnia 2018 przez beta_b (wyświetl historię edycji) 7
Gość Opublikowano 23 Sierpnia 2018 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiersz ładnie płynie, rytmika też zawodowo zrobiona, jestem na tak
Maria_M Opublikowano 24 Sierpnia 2018 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2018 A może Beto niezły z tego kabarecik wyszedł tragokabarecik jakby nie wyjaśnienie, to na pierwszy, rzut trudno, załapać o co chodzi ogólnie jest dobrze, fajne :)))
beta_b Opublikowano 24 Sierpnia 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Złamałam ostatnią zwrotkę, żeby zrównoważyć całość, ale to kwestia interpretacji głosem i zatrzymania. Skojarzenie super. Chociaż Mistrzyni była wyrafinowana i bardziej delikatna. Zgadzam się, Maryś. To słowa, interpretacja głosem dużo by dała. Mam ja w głowie. ;) Wszystkim dziękuję i się kłaniam, bb
Nata_Kruk Opublikowano 24 Sierpnia 2018 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2018 Doczytałam, że to tango na miotle, fakt, kabaretowe, ale smutna ta piosenka wyczuwa się złość, prawie wściekłość peelki i... wiesz co, Beato, może lepiej byłoby jej w widowisku muzycznym, ale w tonacji komedio-dramatu, tak dla kontrastu, żeby widz z chusteczką w dłoni nie wychodził. Zakładam, że to tylko wewnętrzne zmagania peelki... :) Pozdrawiam.
beta_b Opublikowano 24 Sierpnia 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nato, waham się pisząc a raczej publikując teksty, które nie są ładne; nie afirmują życia, nie opisują piękna (poprawiając tym samym jakość życia czytelnika - poprzez przypomnienie dobrych emocji). Ale teksty piszę, niepoprawne politycznie. Czy zle może być ładne? Czy jest sens udostępniać ciemne emocje? A jeśli tak to po co? To, garść przemyśleń co przyszla na piątkowy wieczór. Pozdrawiam, bb
Andrzej_Wojnowski Opublikowano 24 Sierpnia 2018 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2018 Bardzo ładnie . Nie wiem czemu, ale od razu zagrała mi w głowie piosenka EKT GDYNIA - Miła i szybko sobie to przerobiłem. szok trwa każdego dnia wiedziałam że tak będzie z pierścionek spływa łza ty siadasz w siódmym rzędzie. rzuciłeś mnie za dnia dla mnie już noc się kończy rzuciłeś mnie jak psa szybko się nie wyplączesz. Będę - wciąż jątrzyć twoje sny mścić się - do końca twoich dni refren x2 kochałam lecz ty zdradziłeś mnie Puenty mocnej tu brak kolejny rok już leci ogień co w środku był też w końcu zgaśnie przecież Nic dzisiaj nas nie łączy znalazłeś inny kwiatek czy jesteś tylko trutniem co chciał zapylać latem Będę - wciąż jątrzyć twoje sny mścić się - do końca twoich dni refren x2 kochałam lecz ty zdradziłeś mnie Pozdrawiam
Luule Opublikowano 25 Sierpnia 2018 Zgłoś Opublikowano 25 Sierpnia 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Sorki, że jak pomiędzy wódkę o zakąskę się wtrącę. Oj racja Beto. Znaczy zupełnie wiem o co Ci chodzi. Też miałam kiedyś czas, że niemal jedyne co ze mnie wychodziło to 'szkice węglem', tak to nazywam (w sumie znów tak troszkę mam) - i też zastanawiałam się czy to dobrze ładować w ewentualnego słuchacza, czytelnika - tyle czarnych myśli, bezsilności, bólu, smutku. I wiesz co? Myślę, że na wszystko jest miejsce i potrzeba - yin yang - równowaga musi być. Jak jestem smutna, to nie puszczam skocznych piosenek o miłości, ale spokojne ballady itd. Choć każdy ma swoją taktykę, bo smutny rytm często nas dalej w tym smutku utrzymuje, ale też i pokrzepia, gdy odnajdujemy w tekście swoją sytuację, jest coś zbieżne z naszym stanem - może to głupie - ale daje to otuchy, że nie tylko nam się to trafia. Także serio Twój komentarz to to, nad czym nieraz gdybałam, czy powinnam coś publikować. Wyobraźmy sobie, że na świecie są tylko pozytywne teksty - poezja, proza, piosenki, tylko pozytywne filmy. Zakładam, że świat nie jest idealny i nie da się być 100% uśmiechniętym i szczęśliwym. Czy dostęp do tylko pozytywnych bodźców byłby receptą na szybsze rozchmurzenie? A co z uczuciem, gdy mamy problem z miłością? Odrzuceniem, złamanym sercem, czy choćby problemami w związku. A wszystko wokół śpiewa, że miłość jest piękna, trzeba kochać, trzeba kogoś mieć, śpiewa o swoim szczęściu, świeżej, albo dojrzałej miłości. Czy efektem nie jest morze łez i pytanie - co ze mną jest nie tak, że oni to mają a ja nie? Można pisać i pisać. Wydaje mi się Beto, że każdemu co innego jest w danej chwili potrzebne. Czasem wyjść ze smutku pomoże nam coś, co afirmuje życie, ale czasem nie jest na to jeszcze dobry moment. pozdrawiam! 2
beta_b Opublikowano 25 Sierpnia 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Sierpnia 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Andrzeju, jestem pod wrażeniem. Coś mi z „trutniem” nie po drodze ale fajnie, że tekst przefiltrowałeś i nowa jakość powstała :D Jestem tą zabawą zachwycona :). Dzięki. Lu, znowu wspólne wątki się w rozmowie przewijają. Tak już było kilka razy. Dobrze - wspieram się tą myślą, że nie jestem ufoludkiem (lub że one na ziemi mieszkają). Ściskam, bb
Justyna Adamczewska Opublikowano 25 Sierpnia 2018 Zgłoś Opublikowano 25 Sierpnia 2018 Betko, gorzki wiersz. W ogóle stwierdzenie: Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jest czymś niesamowitym, b. przykrym. Wybacz, ale "tego nie robi się psu". Mam nadzieję, że nie uraziłam. I wersy: To: ? nie, tego się tego się wybacza (porzucenia). :((( Rany są ranami. I dzieci (maka , chleb). Może jeszcze raz przytoczę powiedzenie: Czas nie goi ran, czas nas do nich przyzwyczaja. Justyna
Justyna Adamczewska Opublikowano 25 Sierpnia 2018 Zgłoś Opublikowano 25 Sierpnia 2018 Betko kiedyś napisałam: Mistrzu, znajdź dla siebie schron – radzę, bo twe zło powróci, rzuci cię na kolana, obróci, wykręci szyję – i już nie żyjesz. To tyle 1
beta_b Opublikowano 25 Sierpnia 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Sierpnia 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Justi, ladne. A co do komentarza jeszcze wyżej: kochamy zwierzęta i nienawidzimy innych: często bliskich, polityków, urzędników. Miało być satyrycznie, acz z przesłaniem. Odbiorca bierze co chce. Może być i gorzko. Pieprz na sucho, do kompletu innych smaków. To tylko emocja co mija. A ważne, żeby ją z serca wypuścić w przepływie, niech płynie. Mam nadzieje, że ci nie popsulam tekstem nastroju; ściskam, bb 1
Justyna Adamczewska Opublikowano 25 Sierpnia 2018 Zgłoś Opublikowano 25 Sierpnia 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Betko, nigdy nie psujesz nastroju. Też ściskam. Nienawiść? Tak, jest wszechobecna. Nawet zwierzętom przypisujemy cechy ludzkie, co jest dla mnie niedopuszczalne. Ale od lat tak się dzieje, bo ludzie nie rozumieją zwierząt i Natury, dlatego ludzie w swej ciasnocie umysłowej, ludzie nie są w stanie, pojąć świata. Ale to my wyginiemy, a Natura będzie trwać. Tak płynąć, to wszystko. Woda. Cieplutko pozdrawiam. Justyna. Dziękuję, Betko.
Nata_Kruk Opublikowano 25 Sierpnia 2018 Zgłoś Opublikowano 25 Sierpnia 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Beatko, nie raz, nie dwa także wahałam się, ponieważ i w moich sporo tonacji c-moll. Zapisujmy to, co w nas 'gra', "garść przemyśleń" pcha nas do tego, a emocje są podobne u wielu ludzi, dlaczego nie pokazać ich... Luule ładnie to opisała... "szkice węglem".. no tak, skoro myśli czarne, to tylko tym... Mam podobnie, gdy chandra dopadnie, słucham czegoś spokojnego. To mnie uspakaja i doładowuje. "każdemu co innego jest w danej chwili potrzebne", masz rację Luule. A świat.?. nigdy nie był idealny, stąd nasze próbki pisania o tym. Próbujmy nadal... :) Pozdrawiam Was kobietki.
Luule Opublikowano 25 Sierpnia 2018 Zgłoś Opublikowano 25 Sierpnia 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wspólne wątki - czy chodzi Ci o wrażenie, że naszym głowom jest po drodze? Heh Jak o to, to się zgadzam, zresztą pisałam o tym kiedyś, powiem Ci szczerze, że już któryś raz zaskakuje mnie ta podobna energia i tory myśli. A jeśli nie o to Ci chodziło w tym zdaniu, to przyjmij moje odczucie:D hehe ufoludkiem. Nie, niestety depresyjniaków, smutasów, ponuraków jest od groma;) A do tego dodam -'analizatorów-masochistów'. Wybacz, nie zdążyłam wtedy napisać nic nt. tekstu, ale dziecina się obudziła. Dobrze i lekko płynie. Jeśli to nie jest fikcja poetycka, to musi to być duża drzazga, że tyle lat uwiera... No a wracając do tematu, to myślę, że jak jest potrzeba wylać na papier z siebie atrament, to trzeba. I tak którędyś musi wypłynąć. heh. aż mnie ta metaforka zainspirowała;) Natalio, dzięki, także pozdrawiam. A tak dla klimatu załączę bliską mi piosnkę swojego ulubieńca - leciała rano w Trójce i uradowała niezmiernie. Miłego dnia:)
egzegeta Opublikowano 25 Sierpnia 2018 Zgłoś Opublikowano 25 Sierpnia 2018 Beatko dobrze, że jest szerokie grono, któremu wiersz ten podoba się. Mnie się nie podoba. Pierwsza strofa z trzema "porzuceniami" wywołuje grymas :( Gdybym nie znał innych Twoich świetnych, ale znam. Wiem, że będziesz na mnie zła. Trudno. A zresztą na tangu - jako formie poetyckiej - nie znam się. :) :) Pozdrawiam jak zawsze
beta_b Opublikowano 25 Sierpnia 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Sierpnia 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiktorze mój cudny, ani się nie gniewam, ani nie będę zła - bo za co? Za słów kilka utkanych? To nie jest ładny wiersz, ani nie mówi o niczym miłym. Nie jest nawet szczery - bo przerysowany. Ale płynie. I go śpiewam, na różne strony. Coś próbuję zrobić z „porzuceniem” w I zwrotce, ale póki co, mimo prób - efekt słaby. Łamigłówka dotyczy sylab, rymu i znaczenia. Ściskam ciepło, bb
Czarek Płatak Opublikowano 25 Sierpnia 2018 Zgłoś Opublikowano 25 Sierpnia 2018 I ja bywam neurastenikiem. Chyba każdy kiedyś bywa. Bardzo mi się Twój tekst podoba. Ma dla mnie trochę takąapaszowską wibrację. Czarna Mańka, dintojra... No, lubię i już.
Marlett Opublikowano 26 Sierpnia 2018 Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2018 Beto, Za Czarkiek powtarzam, podoba się i już:) PozdrawiaM.
Waldemar_Talar_Talar Opublikowano 26 Sierpnia 2018 Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2018 Witam i ja chylę czoła - dobry mocny tekst.. Pozdrawiam . i życzę uśmiechu.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się