Maria_M Opublikowano 18 Lipca 2018 Zgłoś Opublikowano 18 Lipca 2018 (edytowane) Zachorowałam na lato spiekota moim bólem słońce promieniem głaszcze i obejmuje czule. Gdy zawitała jesień w szeleście złotych liści poczułam kłucie w boku, to serce oczywiście zachorowało na smutek nostalgią cierpkich uniesień stuka, bije, pompuje, czeka nim minie jesień Przyszłam na świat ze styczniem, więc nie choruję zimą, ona dała mi życie, strofy myślamii płyną. 18.07.2018r. Edytowane 30 Lipca 2018 przez MaksMara (wyświetl historię edycji) 2
Waldemar_Talar_Talar Opublikowano 18 Lipca 2018 Zgłoś Opublikowano 18 Lipca 2018 (edytowane) Witam serdecznie - no no kolejny dobry wiersz aż miło czytać - lubię takie nastroje. Ja w Maju urodzony czyli wiosną co też cenie. Pozd. Edytowane 18 Lipca 2018 przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
beta_b Opublikowano 18 Lipca 2018 Zgłoś Opublikowano 18 Lipca 2018 Urodziwe pory roku i przenośnia, znajomy schemat, ale ładnie to napisałaś. bb
Maria_M Opublikowano 18 Lipca 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Lipca 2018 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo się cieszę za podobasię, o wiośnie część na razie w warsztacie, pozdrawiam :) Edytowane 18 Lipca 2018 przez MaksMara (wyświetl historię edycji)
Maria_M Opublikowano 18 Lipca 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Lipca 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ślicznie dziękuję za miłe słowa pozdrawiam :)
Nata_Kruk Opublikowano 19 Lipca 2018 Zgłoś Opublikowano 19 Lipca 2018 (edytowane) Prawie cztery pory roku, tylko wiosna gdzieś czmychnęła z wersów... ;) Oczywiście nie wytykam Ci jej braku. Ogólnie, przyjemna treść, MaksMaro. Czy wybaczysz, że czytałam bez słowa "wzniosła", a za "jak płatki" (gdzie w ostatniej styczeń) może, jak rzeka.. lub zwykłe... strofy słowami płyną.. (ale będzie dwa 's' koło siebie). Jeszcze jedno, czule-czułych, wpajano mi, że takich 'dubli' powinno się unikać... a gdyby pierwszego nie było, serio piszę. Przemyśl i niczego nie zmieniaj pochopnie. Jeśli zostanie jak jest, to zostanie... :) Pozdrawiam. Edytowane 19 Lipca 2018 przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Maria_M Opublikowano 19 Lipca 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Lipca 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiosnę szykuję na cześć 3. Przemyślę, pomyślę, cenię takie uwagi, w ten sposób się uczę od mądrzejszych, bo wiesz że jestem amatorką :))
Maria_M Opublikowano 19 Lipca 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Lipca 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Masz rację, trochę pozmieniałem, tylko mam kłopot z tą rzeką, bo zimą raczej rzeki zamarzają, a tu chodzi, że strofy płyną jak ... więc zimą nie choruję, ona dała mi życie strofami opsypuję ( tylko, że wtedy jest -uję, uję) nie podoba mi się.
Maria_M Opublikowano 19 Lipca 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Lipca 2018 Płatki śniegu też mogą z nieba płynąć........ i jest romantycznie. Tak, to widzę.
Nata_Kruk Opublikowano 20 Lipca 2018 Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Rzeki zamarzają zimą, ale to nie norma. Płatki, dla mnie, opadają... dlatego to porównanie trochę nie bardzo... Teraz czytałam, może... strofy (z) powietrzem płyną/żyją... już sama nie wiem. Miło, że wyłapujesz coś dla siebie z postów, dodatkowo podaję Ci rękę w tym, amatorstwie... :) Hej, MaksM.
Maria_M Opublikowano 30 Lipca 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo jestem wdzięczna :)))
Maria_M Opublikowano 30 Lipca 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Strofy myślami płyną ?
Iwa-Iwa Opublikowano 30 Lipca 2018 Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2018 Śliczny wiersz, pozdrawiam ciepło :)
Maria_M Opublikowano 30 Lipca 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo Ci dziękuję Iwa :)))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się