Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Jestem jak piórko 

w dzikiej przestrzeni 

co stale unosi się i opada 

 

czasem jak motyl  

tańczę beztrosko 

na płatku  róży

lekko przysiadam 

 

lub kroplą rosy  

podmuchem wiatru 

zniesiona z falą 

gdzieś w morskiej toni 

 

i tak do końca 

wciąż nieświadoma 

w czymże się dana 

chwila roztrwoni.

Edytowane przez karenka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

może to tak wyglądać,tylko zastosowałam takie porównanie, patrząc na motyla ,że i w moim życiu są takie chwile,gdzie można tańczyć ze szczęścia i tak jak on docenić ten dany czas ulotnej chwili*

  • 8 lat później...
Opublikowano

@karenka
Bardzo piękny wierszyk Karenko. Czuć w nim wdzięk i delikatność.

Przeczytałem cały i jakoś tak mi samo się dodało jedno słowo, które odrobinę -moim zdaniem- wzmacnia rytm tego wiersza, ale to sugestia tylko.  Chodzi o fragment: "(...) na płatku  róży przysiadam (...)".

Czy nie uważasz, że rytm mógłby nieco zyskać po dodaniu jednego słowa, tzn.
"(...) na płatku róży lekko przysiadam (...)"
?

Ale... To tylko moja sugestia i nic mi do nakazywanie Tobie w jaki sposób chcesz budować swój warsztat ;) Stosuj jeśli sama czujesz, że tak byłoby dobrze.

Czekam na Twoje kolejne, koniecznie RYMOWANE wiersze, bo bardzo dobrze Ci one wychodzą.

Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński

Opublikowano

dziękuję, że byłeś przy tym wierszu- tak masz rację wiersz zyskuje na tym dodatku- dziękuję za Twoją sugestię i za pozytywny odbiór wiersza oraz zachętę. Zobaczymy, może czasem na przemian będę wklejać wiersze rymowane, a czasem białe, nie wiem jak mi wena podpowie...zostawiam uśmiech słoneczny dla Ciebie

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ,, Pokładam nadzieję w Panu ,  ufam Jego słowu ,, Ps. 130 , 5    Ty jesteś Panie drogą    często wędruję  wśród chwastów  czasami nim wyrastam    a Ty  Ty sprawiasz  że staję się  ponownie kwiatem  na pięknej łące  gdy zdołam  Cię dostrzec    zawsze Jesteś blisko  gotowy poprowadzić  podajesz nie tylko rękę  Jesteś Światłem    Jezu ufam Tobie    8.2026 andrew  Niedziela, dzień Pański  
    • Czy gdybym napisał wszystkie słowa świata tysiąc razy kocham czterykroć przepraszam czy choć literkę jeszcze byś pokochała w alfabecie nie po kolei uczucia   alfa roześmiana w miłości omedze płaczące kropki w połowie zdania litery w środku są najpiękniejsze marzeniom już się nie kłaniam   palę myślniki wyrzucam przecinki w połowie tchu pytaniem krzyczę czy gdyby alfabet nie miał logiki miałoby sens jednej litery życie?
    • @Berenika97 super! uwielbiam takie klimaty!!! Sam mam ich sporo w swoim życiu ;)
    • "Ewolucja wygodnictwa"   Ucieczka z epoki spania pod chmurą, od chłodu, od deszczu, od gniewu natury — oto wygodnictwo, co w ciepłe dni nawet wpycha nas w asfalt i martwe mury.   Gdy człowiek pochylił się nad krzemieniem, zaiskrzył mu nagle przebłysk rozumu, wykrzesał z kamienia ogień i nadzieję, a koło potoczył — ku dziejom, ku tłumom.   Choć dłonie miał twarde, a życie niełatwe, choć mózg jego mniejszy od naszych rozmiarów, to myślą pokonał przeszkody surowe i zaczął budować swój świat ze swych czarów.   Niepiśmienni ludzie, bez ksiąg i bez trendów, bez ekranów, reklam, bez świata zmyślonego, tworzyli legendy, bogów i potwory — z lęku, z wyobraźni, z dobra i ze złego.   A my dziś tęsknimy za ciszą i lasem, za życiem prostszym, bez blasku przepychu, za chwilą, gdy można odetchnąć pod drzewem, odsunąć od siebie codzienność pośpiechu.   Lecz tylko na chwilę — na weekend, na moment, na spacer, na oddech, od miasta uciekać. Bo kiedy wieczorem przychodzi zmęczenie, to własne mieszkanie najmilej nas czeka.   Lubimy pająki — lecz raczej wśród liści, niech snują swe sieci z dala od domu. Much nie kochamy, choć przecież są po coś — lecz właściwie nie wiemy, po cóż i komu?   Wilgotny wieczór, chłód rześki i czysty, zapach mokrej ziemi, szum nocnego boru — to wszystko zachwyca… przez moment zaledwie, a potem pragniemy wrócić do domu.   Bo człowiek zwyciężył surowość natury, lecz w sercu zachował pradawne marzenie: by choć przez godzinę poczuć się dzikim, a potem — wygodnie — na kanapie leżenie.   Leszek Piotr Laskowski.
    • Minuta opóźnienia – Luiza wylicza precyzyjnie. Na półpiętrze znów mijają się przypadkiem. Dziś "dzień dobry" trwa o sekundę dłużej. Wystarcza, by zauważyć, że jego oczy mają ten sam odcień rezygnacji, którą ona każdego ranka zmywa z własnej twarzy. Jej "dzień dobry" wisi jeszcze w powietrzu. Cisza - oboje sprawdzają, kto pierwszy odwróci wzrok. Dziewczyna spuszcza oczy, patrzy na wytarte lastryko schodów, słowa wymykają się, zanim zdąży je cofnąć. - Jutro mnie nie będzie - kot nie znosi samotności, wziąłbyś go? Płytki wdech. Mateusz się uśmiecha, kiwa głową. Cisza na klatce schodowej brzmi dziś inaczej. Luiza powierza mu Leona.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...