Luule Opublikowano 19 Czerwca 2018 Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2018 buduję dom z kart warstwa po warstwie mury przekonań podłogi pewności na strychu - poukładane i rozpada się wszystko gdy myślę że ma to już kształt niepewna ręka burzy częściej niż co siedem kart 4
beta_b Opublikowano 19 Czerwca 2018 Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2018 Co siedem lat zmienia się podobno charakter i nasze potrzeby/oczekiwania. Budowanie „nowego”- jako faza poznawcza i rozwojowa może być stresująca; stąd poczucie zagrożenia, żalu (po rozpadzie starego). Fajny tekst, Lu. I pomyśl, że tak aż do śmierci ;) bb
Czarek Płatak Opublikowano 20 Czerwca 2018 Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2018 Może trzeba roztrzaskać lustro i przebiec drogę czarnemu kotu, a się odkręci? 1
Justyna Adamczewska Opublikowano 20 Czerwca 2018 Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. U Posejdona także:
Waldemar_Talar_Talar Opublikowano 20 Czerwca 2018 Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2018 (edytowane) Witam - jestem bardzo na tak dla wiersza - podoba się i już. Mam tylko małe ale - trzeba było nie ukrywać tego wszystkiego na strychu tylko ułożyć na parterze i domek może by się nie zawalił... Gratuluje dobrego wiersza. Pozd. Edytowane 20 Czerwca 2018 przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
Luule Opublikowano 20 Czerwca 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki Betko:) Tak, to właśnie o tym pisałam w ostatnim wersie. Czytałam przy okazji tego wiersza, że to raczej mit, ale nie będę się akurat w to mocno wczuwać;) troszkę mnie zaskoczyłaś z tym : Hehe aż mi mina zrzedła, bo w sumie liczyłam na jakąś stabilizację, ale to znaczy, że stabilizacja jest zjawiskiem niestabilnym, i w sumie racja, taki oksymoron życiowy. choć myślę też, że to kwestia psychiki. No a jak się ma taką z kart... ;) pozdrawiam ciepło
Luule Opublikowano 20 Czerwca 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ee, nie..Trzeba by odkręcić głowę- wraz z szyją;P
Luule Opublikowano 20 Czerwca 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2018 @egzegeta, @Justyna Adamczewska No chyba tak;) Choć wolałabym, żeby Beta nie miała racji. Z tym, że to tak już do końca.
Luule Opublikowano 20 Czerwca 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A dziękuję bardzo Waldemarze. Trafiłam widać z tym stryszkiem w Twój gust, konik z ostatnich czasów:) Akurat dziwnie bym wyglądała z głową w nogach, bo stryszek jest tu akurat metaforą tzw 'poukładania sobie w głowie' hehe. Domki z kart muszą się zawalić- prędzej czy później. Przez niepewną czy też nieostrożną rękę, czy też podmuch wiatru-czynniki zewnętrzne. Taki ich los. Pozdrawiam!
Luule Opublikowano 20 Czerwca 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2018 A, i dzięki @Marcin Krzysica Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
beta_b Opublikowano 20 Czerwca 2018 Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2018 (edytowane) W biegu z przeszkodami pokonuje siebie, by po chwili spostrzec że znów jestem w niebie. Z przodu widząc głazy w duchu kombinuję (nie dam rady więcej - za chwilę zwariuję). Kolejne podejście kolejne kłopoty, chciałam iść stabilnie - pod nogami kłody. Kto mówi że łatwo w innym świecie żyje, stabilne są cegły - ja się w życiu wiję, ułożę plan w głowie zaraz odwołuję, albo rzucę z żalem: los zweryfikuje. Bezpieczeństwo - bajka. Na ziemi pogoda. Jednego przewróci - innemu sił doda. Edytowane 20 Czerwca 2018 przez beta_b (wyświetl historię edycji) 2
Deonix_ Opublikowano 20 Czerwca 2018 Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2018 Ciekawy wiersz, nasunął mi na myśl tzw. cykl siódemek, w którym to podobno co siedem lat zmienia się rzeczywistość i/lub światopogląd danej osoby. Nie jestem przesądna, ale z własnych obserwacji wiem, że coś w tym jest. Jednakże puenta Twojego wiersza wybrzmiewa dla mnie silniej niż ta "filozofia". Pozdrawiam :))
karenka Opublikowano 20 Czerwca 2018 Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2018 może trzeba wbrew wszystkiemu zmienić punkt widzenia-świetny wiersz z nutką refleksji:)
Luule Opublikowano 20 Czerwca 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2018 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. :) 'bezpieczeństwo-bajka' Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a do tego jako kropka nad i - 'opowiedz mi o swoich planach'. O tą stabilność w głowie gdy chodzi, to serio, po 30tce poczułam, że wreszcie jest. No ale cóż;) Amba fatima-było i ni ma Zresztą pisałam już o tym niedawno w 'huśtawce', więc nie będę się powtarzać. Może wagi zawsze będą tak sobie balansować. Aaa, zapomniałam napisać, że gdy przeczytałam to Twoje 'i pomyśl, że tak aż do..', to pomyślałam, czy tego typu myśli nie dostawić na koniec wiersza ze znakiem zapytania... Edytowane 20 Czerwca 2018 przez Luule (wyświetl historię edycji)
Luule Opublikowano 20 Czerwca 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję Deo. Jak zawsze jest tak, że te wydawałoby mi się lajtowe, niespecjalne (moje) wierszydła zwracają większą uwagę. Ale może są bardziej uniwersalne. A więc tylko się cieszyć:) Tak, pisała też o tym właśnie Beta, o tych siódemkach, i to one są tymi siedmioma kartami z wiersza. Także dobrze to odczytałyście. Też kiedyś dorabiałam do tego teorię- pamiętam sporą zmianę w głowie jak miałam 22lata, potem takie ułożenie się w 29-30 roku. Więc może coś w tym jest. Pozdro i dzięki za odwiedziny:)
Luule Opublikowano 20 Czerwca 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oczywiście, zawsze można się starać spojrzeć na coś pozytywniej czy po prostu z innej strony. Wbrew wydźwiękowi wiersza, który, zakładam może być negatywny - jakby był w nim żal - to nie, bardziej jest z mojej strony podszyty zaskoczeniem. Dziękuję za pozytywny komentarz, miło mi:)
Czarek Płatak Opublikowano 20 Czerwca 2018 Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2018 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No tak, miałem na myśli jakieś uroki, szamanizm :) Mi osobiście pomaga myśl, że każdy dzień przybliża nas do czarnego, co czycha za drogą, a że póki co nie śpieszno mi tam, staram się wziąć coś z każdego dnia, każdym jakoś się ucieszyć. Nie zawsze jest łatwo, czasem wir jakiś nie koniecznie ciekawych zdarzeń potrafi tak wystrzelić z orbity, że zapominam, by choć spróbować wziąć z tego dnia coś dobrego, i dzień jest stracony. A to przecież nasz dzień, nasz czas. Nie pozwólmy, by się nam zatracał ;) Edytowane 20 Czerwca 2018 przez Czarek Płatak (wyświetl historię edycji)
Luule Opublikowano 20 Czerwca 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dobrze napisane. Mechanicznie czasem traktujemy dni. Bez refleksji. Ale spoko Czaru, autor wiersza ma się lepiej, aż zerknęłam z ciekawości- data powstania 12.04.br. A tak jak pisałam wcześniej, wiersz nie ma dla mnie takiego negatywnego podłoża, jak - patrząc po komentarzach -może się zdawać. Ale dzięki za wsparcie- tak na przyszłość:)
Maria_M Opublikowano 21 Czerwca 2018 Zgłoś Opublikowano 21 Czerwca 2018 Już wszystko zostało powiedziane, więc tylko dodam, że tak to jest, jak się z kart buduje, ale czasami brakuje trwalszego budulca i człowiek kleci, a życie koryguje. Pozdrawiam :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się