Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Najadłaś się już do syta
mięsa z baranka a nawet
czasami dane ci było obgryzać kości
Napiłaś się to co jest dane spragnionemu a nawet
czasami więcej niż alkoholikowi
W przelocie pomiędzy niedzielami
zrobiłaś sobie dziecko z miłości
a może z niedopatrzenia
Przyjaciele zostawili twoje zdjęcie w akademii
a wrogowie w przedsionku więzienia
Już 
Ta prosta ten zakręt kończą się
dwa metry pod ziemią

 

Przychodzi czas na ostatnią wieczerzę
co zastaniesz na stole
kromkę opłatka i szklankę galicyjskiej wody
czy zasuszoną sikorkę 
zabitą z procy kiedy szłaś do szkoły
na skróty 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witaj podoba mi się twój wiersz - ostry ale prawdziwy.

Tylko jedno mi się nie podoba - skoro wiersz po polsku to po cholerę 

tytuł po innemu - nie rozumiem czemu ma to służyć -  tyle co mam do powiedzenia

na temat dobrego wiersza.

                                                                                                                        Pozd.

 

Opublikowano

Witaj, podoba mi się Twój wiersz,

początkowo myślałam, że wystarczy zakończyć na słowach: dwa metry pod ziemią,

no i dalej nie wiem, czy tak by nie było lepiej??

ale to tylko moje zdanie, poczekajmy co powiedzą inni.

pozdrawiam

Opublikowano

Waldemar - trzeba "ożywiać" martwe języki; trzeba zaciekawić czytelnika; dodać tajemniczości, no i łacina jest jak najbardziej adekwatna w takiej tematyce. Amen.

Justyna - Dzięki za to i owo a nawet za wszystko.

MaksMara - jakbym skończył "pod ziemią" to byłby to całkiem inny wiersz, wiersz jakich już dużo bywało.

Ania - dokładnie! Rozliczenie z "życiorysu" przez siebie samego, przez wrogów i przyjaciół, no i oczywiście przez Boga.

Ta ilustracja muzyczna jest doskonała. 

 

Dziękuję wszystkim za komentarze!

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Marcin Tarnowski to jest wzruszające ...
    • @Rafael Marius oto się nie martwię, wystarczy internet:) żartuje, nie wiem co będę robić za pięć lat, może zwiedzać świat :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

          Autorzy: Michał Leszczyński plus AI.    Utwór graficiarski   Ref.: Raz dwa trzy idzie flamaster cztery i pięć - na osiedlu jest malowanie to są nasze zorze, wiraże, miraże i mariaże barwna i ładna farba nie jest żadną przemocą patrz – jaki pac na ścianie – patrz, patrz!!   Ogarniam się chwilą i idę alejką na spacer w rękach drżą niecierpliwie moje flamastry znowu coś zmaluję, czym łezki zamaluję robię arty zatem jestem tutaj monumentem   Góra wymyśliła dzisiaj ważną frazę fraza wpadnie na ścianę i wielkie bum heca jest hecą wcale bynajmniej nie chwiejną hece trzymają moją radość oraz moją chęć (przecież wiecie, że czynię wam zadość)   Ściana fraz codziennie do mnie tęskni i uśmiecha się czekając na pełną nowość już wiem, że zmaluję nań że nie wiem i śmiał się będę że hej, że nie wiem co   Ref.: Raz dwa trzy idzie flamaster cztery i pięć - na osiedlu jest malowanie to są nasze zorze, wiraże, miraże i mariaże barwna i ładna farba nie jest żadną przemocą patrz – jaki pac na ścianie – patrz, patrz!!   Niektóre środowiska są mazaniu niechętne ściana zowie się im wielkim bałaganiarstwem gdy tłumaczę że to właśnie tak ja sprzątam oni nie wierzą, bo wiara zeń już wyparowała   Esy floresy essy to moje własne jestestwo twoje jestestwo mówi kim właśnie jesteś mam trzy flamastry jestem tutaj aż sobą nie myl poproszę flamastra z dronem   Pokaż mi swoje ręce a wskaże ci zajęcie moje ręce poplamione są penem i farbą i takimi będąc one właśnie są czyste moje ściany wcale nie potrzebują zmywarki   Ref.: Raz dwa trzy idzie flamaster cztery i pięć - na osiedlu jest malowanie to są nasze zorze, wiraże, miraże i mariaże barwna i ładna farba nie jest żadną przemocą patrz – jaki pac na ścianie – patrz, patrz!!   Nie mam nic do ukrycia rękami w kieszeni spokojnie czekam aż coś któreś się zabliźni ropiejące rany przyschną bliźni będą bliźnimi muszę tutaj krzyczeć, że bielizna nie mielizna   Moje kompo jest z kompa smaku kompotem nie sprawiam kłopotów i gdyby podejmuję gdyby nie było na niby byłoby serio, serio a wtedy tylko zalać się łzami nietaktami   I zapatrzeć się omamami...   Ref.: Raz dwa trzy idzie flamaster cztery i pięć - na osiedlu jest teraz malowanie to są nasze zorze, wiraże, miraże i mariaże barwna i ładna farba nie jest żadną przemocą patrz – jaki pac na ścianie – patrz, patrz!!                  
    • @viola arvensis Violu, bardzo dobry wiersz. A co do papierosów, nigdy nie paliłem, ale jeszcze wcześniej te papierosy nazywały się... "Sporty". Poważnie! To dopiero była tragiczna nazwa :-)       @Berenika97 Każdy to światło ma i za darmo dostał - niech darmo daje. Tylko najpierw musi w sobie poszukać, a jak znajdzie, uwierzyć :-)
    • @Andrzej_Wojnowski   Lepiej ponarzekać na samotność niż doświadczać pustki.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...