Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

nadzwyczaj mnie urzekł

dziś Jacek papuciem

aż chichram się dotąd

a w boku mam kłucie

 

i nie wiem czy przejdzie

do jutra do rana

bo nie mam papuci

i cały w tym dramat

 

pyszne czytadełko

takoś  pozamotał

że przyszła mi wreszcie

na spacer ochota

 

 

Dziękuję i pozdrawiam  :)

Edytowane przez Alicja_Wysocka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

ja nie wstaję z łóżka

i nie mam papuci

trawka na podłodze

sufit w gwiezdny rzucik

leżę przez dzień cały

bąki sobie zbijam

wszystkie poetyczne

dzień za dniem przemija

często leję wodę

ale któż by słuchał

ali co ma kota

no i jest kłamczucha

 

:)

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

ależ to urocze

jak Ala wciąż mota

nie ważne czy z kotem

czy mota bez kota

zaś człek lubi słuchać

z przymrużeniem oka

bo czasami się trafi

przypadkiem myśl złota

nie ważne że rzekną

debil i idiota

na słodkie kłamstewka

zawsze jest ochota

:))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @APM   Moje sroki - w tych dwóch słowach jest tyle czułości. Obserwacja zwykła i niezwykła jednocześnie - budowa gniazda o wschodzie słońca. Wiersz konkretny, pełen ciszy.
    • @Alicja_Wysocka   Ten wiersz oddycha erotyką natury - czerwiec całujący stopy dróżce, usta stulone kwiatem, zaczerwienione ślady patrzące makami. To miłość zmysłowa i niewinna jednocześnie, dzieje się "wśród dzikich rumianków", w zamgliszczonych porankach, pod dziurawym niebem. I ta pewność finału - "na pewno ze sobą razem spać chodzili" - jak konkluzja opowieści o miłości, która nie potrzebuje dowodów. Czarujący i śliczny wiersz. :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      to też, a nawet... mimo tego, co się widzi, nie trzeba ulegać czyjeś szarej rzeczywistości, jeśli się posiada "własny ogród".    Miłego wieczoru życzę :)   Wściekłe pociski... i strzały? Hmm...    Również pozdrawiam :)    
    • Widziani zza dębowej kraty — pani i pan. Zwiewne ich szaty. Od obu głów dźwięczniejszy dzwon — za rogiem umknął koń                                       kary...      
    • @huzarc   Ten wiersz działa kontrastem - zielony świergot i alarm przeciwlotniczy, nastoletnia pierś w białej sukience i deszcz ognia na kopuły. "Nic się nie zmienia" - bo wiosna przychodzi nawet wtedy, gdy rakiety rysują tory historii. I to ostatnie zdanie - "zmienia smak kawy" - to chyba najokrutniejsza prawda - gdzieś toczy się wojna, gdzieś giną ludzie, a gdzieś ktoś po prostu pije kawę o innym smaku. Przejmujące w swojej prawdzie.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...