Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dołączam się do Was :)

 

Popieram Marcinie odnośnie filtru do liczby polubień,

mógłby zastąpić liczbę wyświetleń, która mało co mówi o jakości utworu,

najczęściej tyle, że właśnie odbywa się tam bijatyka i mnóstwo ludu się zbiegło zobaczyć,

kto wygra :)

 

Tabelkę sobie przypominam coś niecoś, fajna rzecz :)

Był porządek przynajmniej.

Już nie wspomnę o tym, że fraszki były działem osobnym,

a teraz jest wszystko pospinane w jedno...

Nie dość, że mam bałagan w swoim biurku i komputerze, to jeszcze tu,

ech...

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Co do liczby wyświetleń zgadzam się, że treść wcale nie musi proporcionalnie dobra do ilość wejść, komentarze i serducha również ale jak już wspomniałem jakimś czynnikiem czytelnik musi się kierować. 

 

Tylko obecnie mamy coś w rodzaju "najlepszych" wierszy przez ranking.

Tylko jeśli jestem tu pierwszy raz i kilkam np na Alicję bo spodobał mi się jej wiersz to chciałbym zobaczyć właśnie jej utwory i to czy reszta była jakoś oceniona zamiast tego widzę miks całość i dopiero przy grzebaniu mogę się dostać do powiedzmy samych utworów. Tylko od którego zacząć na chybił trafił? Wszedłem bo miała najwiecej serduszek A tu nie ma żadnego więc trzeba albo po komentarzach albo po liczbie wyświetleń bo niestety tej trzeciej opcji nie ma 

Edytowane przez Marcin Krzysica (wyświetl historię edycji)
  • 3 miesiące temu...
  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

@Mateusz

 

Ja również - bardzo dziękuję i doceniam wszelkie starania :)

Trochę mnie tu nie było i widzę, że sporo się w międzyczasie zadziało, sporo dobrego.

Dzięki raz jeszcze, kwiatki załączam,

 

 

 

D.

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • E i botoks! I nisko tobie?
    • "Świadectwo dwóch brzegów"   Etap pierwszy: 1988> Wygnanie.   Ten kołowrót w skroniach i ciężar pod sercem, gdy milicjantów cienie snuły się w zaułku. Prawda – jak brudna onuca rzucona poniewierce, z państwa, co rzeczywistość trzymało na sznurku.   Ucieczka? Raczej wyrok, choć słowo nie padło, początek bez końca, wciąż od nowa, od nowa... Paryż. Inne światło na twarz mi spadło, choć w gardle wciąż dusi nostalgia surowa.   Nocne męki na klatkach, chłód obcych schodów, bezdomność snu, problemy z językiem. Tęsknota do domu, do rodzinnych ogrodów, tłumiona w piersi bezsilnym krzykiem.   Lecz wrogowie – to przecież przyjaciele teraz, więc idę przed siebie, choć czuję niewygodę. Tu jutrem się nie straszy, tu uśmiech się wybiera, a prawo ma ludzką, nie partyjną urodę.     Etap drugi: Poznawanie.   Wystrzelony z działa minionego ustroju, wylądowałem w nieznanym, miejscu wspaniałym. Gdzieś między artystów, w tyglu niepokoju, o których w ojczyźnie kłamano nam czas cały.   Odkrywam, że wolność to nie tylko słowa, lecz ciężar wyboru, co kładzie się cieniem. Tu nikt ci nie powie, byś swe racje schował, sam musisz się zmierzyć z własnym sumieniem.   Gdzie biurokracja ma twarz urzędnika, co patrzy w twe oczy, a nie w paragrafy. Gdzie lęk przed mundurem powoli zanika, gdzie łapiesz sens dzieła „Płonącej żyrafy”.   Z dorosłego świata w szkolne pielesze, z pokorą neofity zaczynam swój bieg. Co niedouczone, nadrabiam w pośpiechu, by na obcym brzegu ułożyć swój brzeg.     Etap trzeci: Zakorzenienie.   Dziś język nie uwiera, już wtopił się w krew, choć akcent wciąż zdradza, skąd wiatr mnie tu przygnał. Ustał ten dawny, lękliwy mój gniew, a przeszłość – choć ważna – nie jest już koszmarem.   Nie patrzę za siebie przez ramię z obawą, zasadziłem tu ogród, oswoiłem lęk. Paryż stał się domem, a nie tylko wyprawą, gdzie każdy poranek ma jasny swój dźwięk.   Mój dom bez adresu ma dar przyjęcia w cieple dłoni dziecka o dwóch językach, nie czując w nich już żadnego pęknięcia, wrośnięty w ten bruk i te dachy w cynkach.   Polska jest echem, co w sercu wciąż drzemie, lecz to tutaj dzieci budują swój świat. Znalazłem swą przystań, swą nową ziemię, gdzie wolność zakwitła jak najtrwalszy kwiat.     Finał: Dom bez granic i przestroga.   Dziś mapy spłowiały, granice się starły, Europa nas splata w jeden wspólny dom. Dawne upiory na dobre już zmarły, a „tu” oraz „tam” mają ten sam ton.   Nie wierzcie w słowa, co płyną z ekranu, że wszędzie jest gorzej, że obcy to wróg. To stara metoda fałszywych planów, by strachem zagrodzić do wolności próg.   Tak samo komuna mamiła nas wcześniej, chcąc w klatce nas zamknąć, by stłumić nasz bunt. A prawda lśniła tam, gdzie wolny był człowiek, gdzie mądrość i godność dawały nam grunt.   Nie jestem wygnańcem, lecz częścią całości, z Wisłą i Sekwaną płynącą przez sny. W dwóch domach naraz, w pełnej wolności, dbam o jutra wspólny, lepszy nasz świt.   <2026 -dziś.  Leszek Piotr Laskowski
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        USA z CO do czasu  
    • Zagładź. A paź ...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...