Krzysztof Kwiatkowski Opublikowano 4 Stycznia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Stycznia 2005 Przyszedł do mnie anioł wypiliśmy pół litra potem zażegnaliśmy wszelkie spory tego świata Zwierza się że nie ma skrzydeł a w niebie wieje po nogach gdzieś portfel mu zwinęli i że musi grać aby być że ma w dupie taką pogodę a w głowie poprzewracane że nie ma sprawiedliwości a poetów nie wpuszczają do nieba za dużo pijanych kierowców za wiele dziur a On i tak nie przyjdzie... Tak mówił anioł upadając delirycznie z krzesła w dół Zaczarowana wódka Zaczarowany kieliszek Zaczarowany stół
Freney Opublikowano 4 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 4 Stycznia 2005 http://www.beatarybotycka.republika.pl/teksty/plac_na_groblach.html - inna realizacja podobnego motywu, polecam.
rumi Opublikowano 5 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 5 Stycznia 2005 z cyklu przychodzi anioł chyba już wystarczy i dorożka nie uratuje rumi
kalina kowalska Opublikowano 10 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2005 zaczarowana dorożka, zaczarowany koń...
Black Field Opublikowano 11 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 11 Kwietnia 2005 korzystajac z chwili wolnego czasu (czytaj goraczki) nadrabiam zaleglosci... ten wiersz wywolal u mnie usmiech, co ostatni chyba nie czesto sie zdarza. wspaniala koncowka, a ogolnie to ja sie nie znam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się