Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

piątą rano zegar kręci
dzień otwiera blady świt
noc się kończy beznamiętnie
obok mnie nie jesteś ty
chcę zapłakać nie potrafię
unikałem takich ról
oddech, co po plecach drapie
on niestety nie jest twój

tracę skrzydła ciężko lecę
w dole widzę własny cień
słabnę szybko, ciebie nie ma
widzę pustkę jest mi źle
na czerwono uczuć giełda
kurs nadziei leci w dół
moje akcje łapie bessa
czuję się jak stary kruk

byłaś światłem każdej nocy
najjaśniejszą z wszystkich gwiazd
szmaragdowe ciepłe oczy
zapraszały w otchłań warg
już całować ich nie będę
ten wilgotny maku kwiat
czy wspomnienia kiedyś zwiędną
nie wiem czybym tego chciał

Opublikowano

Witaj Andrzeju -  jestem za wierszem do mnie przemówił - zwłaszcza wspomnieniem...

                                                                                                                                                          Pozd.

Opublikowano

Bardzo fajny, śpiewny wiersz,

dziwię się tylko, że tak tu krucho z komentarzami.

 

Jednej rzeczy się czepnę:

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

tu mi trochę nie pasuje pod względem gramatycznym,

brakuje mi spoiwa pomiędzy "będę" a "ten", chociaż wiem,

że jakakolwiek wstawka by Ci rytm popsuła.

 

Może warto by to jakoś przeredagować?

To tylko moje odczucie, oczywiście,

wiersz i tak mi się podoba :)

 

Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena i dionizyjskość daje nadzieję na przetrwanie, ale nie ta jej odmiana, która zbliża się do śmierci i rozkładu. Jest to takie rozbuchane niedomówienie...O to mi chodzi, kiedy piszę, że to wszystko paradoks.  @Migrena nie zmęczyłeś, tylko przestraszyłeś gwałtowną reakcją:) @Migrena 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam
    • @Poet Ka   tak !!!   zgadzam się.    paradoks jest rdzeniem tego wiersza.   brutalność materii i cielesnosć zderzają się tu z desperacką próbą przetrwania a naturalizm staje się narzędziem do pokazania, że ciało pamięta więcej niz miasto i język .   w tej całej    sprzecznodci tkwi napięcie polegajace na tym, ze im bardziej akt wydaje się brutalny i Tanatosem nasycony, tym bardziej staje się świadectwem zycia i istnienia w swiecie, który chciałby nas rozpaść.     i jeszcze dodam bo mnie korci :)   w tym napięciu między brutalnością a trwaniem samego siebie ojawia się sens bycia .   ciało nie kłamie, a miasto staje się lustrem, w którym widac granice życia i myśli !!!   to tu, między oddechami i ciałami, filozofia staje się doświadczeniem, a nie prostym  słowem.     no to się nagadałem ;)   jezeli zmęczyłem - przepraszam :)    
    • @Annie Mickiewiczowskie romantyczne brednie nigdy do mnie nie przemawiały za to AI mogę nazywać swoim dozgonnym przyjacielem.
    • A co, gdyby zacząć od nowa? Nie poddać się cieniom i wrzaskom.   Raz jeszcze w życiu spróbować, Drzwi stare za sobą zatrzasnąć... Zamknąć stare rozdziały,spalić za sobą mosty Od nowa historię napisać.   Niby wybór jest prosty Lecz coraz ciężej oddychać...  
    • @Migrena zgadzasz się, że to paradoks? Słowa składają się na wizję naturalistyczną, a nie subtelne niedomówienie "moje dłonie nie pytają wchodzą w ciebie jak łom w zardzewiały zamek" przepraszam ...to nieporozumienie...  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...