Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Ach,  potrafię ujarzmić myślenie,

staję naprzeciw, patrzę na siebie

fajne uczucie, już go nie zmienię.

 

Chociaż na chwilę odepnę wtyczkę,

od zasilania pędu owczego 

ukłon ku pustce, kwiatek w doniczce.

 

Lubię czasami wyjść z własnej głowy,

poskromić troski, ściszyć marzenia,

jechać do przodu, pasą się krowy.

 

Bezmysłem miękko w górę się wznoszę,

ponad asfaltu czarną powierzchnię,

a czas fotograf: o uśmiech proszę

 

więc lekko, zwinnie usta wykrzywiam,

w lewe lusterko zerkam ukradkiem,

wraca tożsamość, stokrotki zrywam.

 

Jakiś niebieski tu wymachuje,

koła się toczą, a Ziemia płynie,

trudno, się stało, zwalniam na chwilę.

 

20.04.2018r.

 

 

 

 

 

 

 

                              

 

Edytowane przez MaksMara (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nigdy nie patrzyłaś na siebie wyobraźnią? To jest trudne, ale można się tego nauczyć. 

Tak myślałam, że w tym miejscu będę niezrozumiana. 

Ta moja opowieść, to poniekąd pewien określony proces:

nareszczie piątek,

do domu,

luz, zapomnienie, wyciszenie,

jestem tylko ja, patrzę duszą na siebie,

bez spraw codziennych, trosk,

nawet o marzeniach zapominam,

urywki krajobrazu gdzie niegdzie,

ale przyjemnie, miło,

odpocznę, wyciszę się,

chyba przekroczyłam prędkość,

mandat, 

powrót do rzeczywistości.

 

Bardzo dziękuję za komentarz, pisz śmiało, co Ci nie leży, dobra krytyka, lepsza od słodzenia.

pozdrawiam :))))

 

 

Edytowane przez MaksMara (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Takie buddyjskie z lekka - wyciszyć paplanie umysłu, jak się udaje, to super.

 

A więc jednak Johny miał nosa z tymi krowami. Mi chyba coś umknęło w życiu, bo byłam pewna, że chodzi o krowy, które mijasz, a to taka reminesencja - mówicie, że już się nie uraczy? Jeszcze kilka lat temu widziałam. Właśnie, ile lat temu? Przykro mi... jak się miało ze 7 krów w co trzecim gospodarstwie, to krowy zaznały słońca i skubały trawę, a teraz w co parenastym (?) gospodarstwie jest 50 krów, czy nie wiem ile, i pewno już nie mają imion...ale jest 'sterylnie'?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

„wyciszyć paplanie umysłu” fajnie nazwałaś, 

u mnie w rodzinnym domu były trzy krowy, każda miała imię, 

krowy to mądre zwierzęta, jako dziecko dogadywałam się z nimi, sterylnie też było, 

wspomnienia z dzieciństwa mam bardzo piękne, napisałam o tym kilka wierszy,

w tym, to tylko dwa wyrazy, taka miniaturowa reminiscencja .

Pozdrawiam serdecznie :)))

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Janekq Jestem, aby rozumieć.  Gdy nie rozumię także jestem... , a może nie.   Pozdrawiam 
    • Link do piosenki:     Zmierzch – słońce zgasło jak wargi Suche, głodne, dalekie Dziś patrzę i bez skargi Nadzieje w ból rzucam wszelkie   Młode wargi w smutek splecione I cierpienie – bo bez wody Bez pocałunku żadnego – one Te warg i pragnień ich korowody   Tak niewiele – co się wtedy stało? Teraz otchłań pustki i dech suszy Czy to dobrze? Czy tak być musiało? Odpowiedź chyba w środku duszy   Pamiętam oczy, głos Twój Lecz zapominam to istotne I słucham jak oddech mój Wsysa powietrze jak ja samotne   I modlę się o jedną chwilę O dotknięcie pocałunkiem warg Modlę się – więcej niż tylko tyle Ze złudzeniem, bez skarg   Niedolą zagubiony swoją Śpiew z ust, w świat, na wiatry Rzucam, a słowa dwoją się i troją I co z tego? To nie Ty   I w żałobie ten śpiew jak rozpacz Jak ból, który jest, a nikt nie widzi Choć raz na usta moje popatrz Może coś się zmieni – odwidzi   I powstanę z śmierci, z mroku Ten jeden raz – spójrz tylko I w oczy spójrz, i w błysk co mam w oku Koniec, kres, miłość – chyba wszystko   Tamte chwile, cień tamtych dni Co się stało i było wtedy? Teraz roję i więcej mi się śni Nawet marzę – niekiedy   I modlę się o jedną chwilę O dotknięcie pocałunkiem warg Modlę się – więcej niż tylko tyle Ze złudzeniem, bez skarg                    
    • @Poet Ka ... wczoraj dziś jutro  żyje  gdy jest i gdy minie    widzieć kolory  rodzący się listek  na szarej gałęzi  zobaczyć  człowieka obok  to dar    biegniemy jak ślepcy  patrząc daleko  zbyt daleko    niepotrzebnie    życie jest w nas  w uśmiechu  podaniu dłoni  w biedronce  szykującej się do lotu ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • @.KOBIETA. ... lada chwila spadnie deszcz zroszone usta będą lśnić   w duszy  wzejdzie słońce  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia   
    • Parę słów  Na pożegnanie    Czy to ty? Czy to ja?   Czy prawda  Ubrana w słowa    Która nigdy  Nie zaświeci    Żadnym blaskiem    Ani w dzień Ani w nocy 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...