Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

  Bo czasem wystarczy tylko tydzień

 

tyle potrzeba by róża- symbol miłości kochanków

uschła i na nowo stała się symbolem

tym razem tego, że wszystko płynie,

i że kocha się nie zawsze na zawsze.

 

tyle też trzeba by zabić

myślą mową uczynkiem i zaniedbaniem

zniszczyć zhańbić zwyzywać sponiewierać

na to również nie trzeba wiele czasu

to przychodzi tak łatwo bez trudu.

 

tydzień to idealna pora

żeby rozpętać wojnę

przy czym im szybciej wywołana

tym więcej ludzi prowadzi się w szeregach

jak barany na rzeź

jak bydło na ubój.

 

jednak przy całej wspaniałomyślności tygodnia

i tego ile może się w tydzień wydarzyć

nie wszystko jest takie proste i bezproblemowe

wiedzą o tym najlepiej ci co:

hodują róże

przywracają człowiekowi godność

jednają zwaśnione narody  

 

Opublikowano

Ciekawe myśli, interesujące po kolejnym przeczytaniu, ale

czy uschła róża jest symbolem upływu czasu? Może jest, a jak nie, to od teraz

i że kocha się nie zawsze na zawsze- fajne stwierdzenie/ uśmiechnęłam się,

tydzień to idealny czas / nie pora

tu sugerowałabym zmianę,

Witaj na forum, życzę powodzenia :))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...