Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

mówisz mi że ci wstyd

bo jesteś tak niemodna

koleżanki twoje wciąż

w nowych sukniach

w nowych spodniach

 

mówisz że też tak chcesz

mieć sukienki jak z żurnala

kiedy w  końcu masz to mieć

gdy już będziesz

całkiem stara

 

a ja mówię mówię ci

że na drobne się rozmieniasz

to co w życiu ważne jest

tego wcale nie doceniasz

 

mówisz mi że ci żle

nie masz tego czego chciałas

że o szczęściu nie wiesz nic

o uśmiechu zapomniałaś

 

a ja w głowie ciągle mam

ten dom nasz stary dom

a przed domem stary dąb

szumi w skwar

w jesienny ziąb

 

i niczego mi nie trzeba

aż po kres  wszystkich dni

ale jeśli jeśli  trzeba

nową suknię kupię ci

Edytowane przez Stary_Kredens (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Witaj ponownie  - podoba mi się  - nie  szata się liczy tylko to co w sercu.

                                                                                                                                                                               Spokoju życzę

Opublikowano

Cóż, uśmiecham się. Bardzo mi się podoba to Twoje rymowania. Nie znam zbyt wielu Twoich tekstów, q więc ten - tak jakbyś ustawiła się raptem innym bokiem. :)

A może i modną bluzeczkę do tego? Może robić jako mini:)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy Naprawdę wciągające! Jak zazwyczaj egzotyczne klimaty takich kultów mnie nie przejmują jakoś specjalnie, tak utworzona tutaj atmosfera działała wręcz hipnotyzująco. Lubię literaturę grozy - utwór wywołał ten specyficzny dreszczyk tzw. morbid curiosity, chorobliwej ciekawości ciągnącej mnie, jak po nitce do kłębka ku nieznanemu fatum :D Uchwycił mnie też obraz wszelkiego robactwa, szkodników i zarazy, która jednocześnie w swój podły sposób tworzyła jakąś koherentną część tego tajemniczego miejsca, dając znać już na wstępie intuicji czytelnika, że to czego doświadczy może być makabryczne, ale stanowi naturalną część mistycznej całości, wykraczającej poza podstawowe zmysły ludzkie.   Mam też pytanie. W jaki sposób decydujesz o podziale zdań na wersy w swoich utworach? Jest to proces bardziej intuicyjny, czy zwracasz uwagę na to, aby niektóre części były wyszczególnione intencjonalnie?
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Waldemar_Talar_TalarWaldemar_Talar_Talar dziekuję za polubienie. Pozdrawiam.
    • Oryginalne, przyznaję. 
    • ROZMOWA O POEZJI   Dzwonił kolega z uczelni starej, Że mnie wspomina, że... i tak dalej. Prosił o wierszyk w bieszczadzkich rymach, Najlepiej taki o połoninach.   No to mu odpowiedziałem: Żeby mnie miało pozbawić wzroku, Żeby mnie nędza dopadła w kroku. Żeby mi miało pokrzywić gębę, Do mgieł i górek wzdychał nie będę!
    • Zapisuję słowa na ciele wiersza między wersami ukryte piersi szepczą do ust głodnych czytania kuszą liter wypukłe wdzięki pozuje naga bezcielesna modelka słucha uważnie myśli czytelnika cała drży zachłannymi oczami widziana przygryza wargi na granicy szczytowania dłonią dotyka wilgotnych strof metafory pachnące umyte weną wypisana skóra pożąda ciała weź mnie – nie czytaj prosi nieśmiała
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...