Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Szanowny Kolego Othiel, zgadzam się całkowicie z wytłuszczoną w cytacie częścią Pana wypowiedzi, toteż większa część mojego postu temu właśnie była poświęcona i wydaje mi się, że procentowo była to znacznie większa część niż w Pana poście, w którym był Pan uprzejmy poinformować nas o posiadanej  rzadkiej wiedzy i umiejętnościach.

 Pragnę Pana poinformować, że żyję dostatecznie długo na tym świecie aby "parę archaizmów czy dłuższa wypowiedź" robiły na mnie jakieś wrażenie, stąd też zapewniam Pana, że żadnego jadu nie musi się Pan obawiać i jakiekolwiek odtrutki są najzupełniej zbyteczne.

No cóż, jako z natury od wielu lat kandydat na satyryka lubię sobie niekiedy z ludzkich słabostek niegroźnie (pardon za archaizm) podworować.  Ale żeby od razu JAD???

 

Pozdrawiam z uśmiechem ;)

AD

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Wiem, że już się dogadaliście i pogodziliście z JADerem, ale chciałabym tu dodać, że nazwisko Płatek nosił nie tylko osławiony milicjant. Także np. sławny współczesny poeta Sławomir Płatek:

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

(Sławny nie znaczy genialny, oczywiście, ale to inna rzecz). :)

Opublikowano (edytowane)

@Oxyvia

No proszę, wyjdę na laika, ale nie udało mi się nigdy wcześniej natknąć na tego poetę. Człowiek uczy się całe życie :) 

 

@Ithiel

Osobiście nie znalazłem Twojego wpisu 'obok tematu'. Czasy są faktycznie dość przerażające, ale wierzę, że poezja nie zginie nigdy i po epoce minimalizacji nastąpi epoka renesansu w literaturze.  

 

Edytowane przez Czarek Płatak (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Wypada się tylko zgodzić z tym, co powyżej, żyjemy w czasach, w których wszystko, ze sztuką włącznie, jest towarem, a towar jest wtedy "dobry", gdy znajduje się na niego wielu nabywców.

Sztuka jednak to nie pralki czy lodówki, jej odbiór, a zatem i popyt na nią jest uzależniony  od pewnego przygotowania odbiorcy, stąd też kolosalny rozdźwięk miedzy popytem na Pendereckiego czy Lutosławskiego a disco polo. Mówię tutaj o autentycznym popycie, odrzucając wielu takich, którzy idą na koncert muzyki Pendereckiego tylko po to móc powiedzieć że "byłem na Pendereckim".

O ile jednak w muzyce nastąpił poważny rozjazd pomiędzy poziomem tej poważnej  a popularnej, o tyle w literaturze, a w poezji w szczególności sytuacja nie jest tak klarowna. W zasadzie każdy nowy trend w poezji charakteryzował i charakteryzuje się nadal przede wszystkim odrzuceniem kolejnych reguł i zasad dotąd obowiązujących, co zaowocowało powstaniem  tzw poezji wolnej, nie mającej żadnych zasad i będącej przez to wielką pułapką dla wielu początkujących adeptów tego rodzaju literatury, którym wydaje się, że właśnie w tej formie mogą pomieścić wszystko, co im ślina na język przyniesie. No i stąd tyle "poetyckiego" bełkotu, w którym sam autor nie zawsze jest w stanie się zorientować, co właściwie chciał powiedzieć.

 

Chwała zatem Koledze Czarkowi, że nie poszedł tą drogą, nie wziął jednak pod uwagę, że w dzisiejszym zabieganym i goniącym za każdą minutą świecie, nadmierna długość - szczególnie utworu poetyckiego - nie jest elementem zwiększającym nań popyt, ;)

 

Aha, i jeszcze jedno - sprzeciwiłbym się zaliczaniu do miernej literatury kryminałów. Oczywiście mam na myśli dobry kryminał, gdzie wymyślenie interesującej intrygi kryminalnej, osadzenie jej w ciekawych okolicznościach i poprowadzenie zainteresowania czytelnika do zaskakującego finału wymaga jednak sporego talentu, swobodnego posługiwania się językiem i dobrego rozeznanie w miejscu, czasie i realiach toczącej się akcji.

Pozdrawiam

 

AD

 

Edytowane przez AnDante (ex JADer) (wyświetl historię edycji)
  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam serdecznie i przepraszam, że dopiero. Najwidoczniej nie do końca obejmuję umysłem to forum, bo dziwnym trafem dopiero dziś odkryłem/dopatrzyłem się komentarzy, o których istnieniu nie miałem pojęcia...

  Ja ze swojej strony oczywiście zupełnie pod powyższym się podpisuję. Dodam, że udało mi się może uniknąć wspomnianej pułapki, bo bardzo cenię sobie i sam ku takiej się skłaniam poezję w bardziej klasycznym wydaniu. Co do popytu na poezję to cieszy mnie, że w ogóle jest takowy, a pisząc utwór nieco dłuższy zdaję sobie niejako odgórnie sprawę z tego, że długość w oczach wielu będzie jego podstawową wadą. Na szczęście wciąż znajdują się i tacy, którzy w tym właśnie upatrują jedną z zalet. Pod warunkiem oczywiście, że utwór jest napisany dobrze.

Serdecznie pozdrawiam!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @TTL Idealne ukazanie przemiany z kochającej kobiety na zniszczoną przez złe doświadczenia femme fatale, z silnie narcystyczną osobowością. Czytając ten utwór, przypomniałem sobie siebie… młodego, niedoświadczonego, który był w stanie poświęcić, oddać siebie… bezgranicznie.    Pozdrawiam serdecznie.
    • @wiersze_z_szuflady dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Najprzedniejszego wina kropelka, Wypadłszy z nachylonego złotego kielicha, Spłynęła po brodzie dumnego króla, Dziwiąc się pięknu jego oblicza,   Gdy tak bezładnie spadała, Zachwycając się pięknem królewskich szat, Całą jego sylwetkę ujrzała, Widokiem tym do głębi poruszona,   W jednej krótkiej chwili, Ujrzała wszystkich znakomitych gości, Monarchów i dostojników z całej Europy, Królów i arcybiskupów dostojnych,   I wielkim zapłonąwszy zachwytem, Ujrzała całą odświętnie przystrojoną izbę, Skąpaną w blasku niezliczonych świec, Okraszoną szczęśliwych biesiadników nastrojem,   Na suto zastawionych stołach, Nie zabrakło najwyszukańszych potraw, Uginały się pod ciężarem mięsiwa, A królowała niepodzielnie dziczyzna,   Widząc kunsztowne złote korony, Zdobiące je krwistoczerwone rubiny, Tak bardzo zapragnęła być jednym z nich, Towarzystwa czystego złota zażyć,   Widząc lśniące królewskie płaszcze, Najokazalszym futrem podszyte, Być któregokolwiek z nich najmniejszym włoskiem, Ośmieliła się zamarzyć skrycie,   Widząc wielkie złote misy, Zachwycona blaskiem ich skrzącym, Zapragnęła w sobie go odbić, Lecz uniemożliwił to rozmiar jej mikry,   Widząc śnieżnobiałe obrusy, Pozazdrościła im ich bieli, Zamarzyła którykolwiek z nich splamić, By na zawsze pozostać tylko z nim,   Lecz mim drgnęła króla powieka, Skończył się krótki jej czas, Była bowiem zbyt maleńka, By dłużej niż króciutką chwilę trwać,   Gdy na posadzkę spadła, W okamgnieniu się rozprysła, Przez nikogo niezauważona, Krótki żywot swój zakończyła…   Nie unieśmiertelnił jej swym piórem kronikarz, Nie znalazła się na kronik kartach, Lecz by nie pozostała zapomniana, Skreślił wiersz o niej skromny poeta...    

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Uczta u Wierzynka, obraz Bronisława Abramowicza z 1876 roku.        
    • [w odpowiedzi na wiersz "[kiedy to wszystko się wreszcie skończy]" autorstwa Michał Pawica]   kiedy to wszystko się wreszcie zacznie jeśli kiedyś się w końcu zacznie/skończymy z oduczaniem milczeniem/się od końca   bo język, który został wyrwany z tobą wciąż liczy, że jest w pełni autotomiczny odrośnie jak jaszczurce ogon: gładki, syczący, dwujęzyczny, czerwony bez białej patyny z całym arsenałem smaczków   <za/pomni o czymś takim jak ageuzja>   posmakuje ziemię - znaczy: skosztuje owoców pracy własnych rąk, które były skłonne po/święcić nienaganną aparycję pa/paznokci - to one drapały ziemię po grzbiecie z  którego za/rosło kiedyś inter/pol/e makami z surową rybą i środkiem usypiającym   po/smaku/je słowo z/ja/wy jawa - nie-sen jawa - wyspa java - język post/rzeczy/wistości ob/jawy: cisza jak makiem zasiał   od/smakuje słowo am-am ale brzmi ono jak ostatnia wola skazanego wykrzyczana za/żądana za/rządzana ost/tatni po/osiłek z maka   więc nie pytam o czym/jest ten wiersz jest jak... "zzz" bz/z/zyczenie muchy z/z/zająknięcie snu z/z/zszargane nerwy z/z/zmowa milczenia niech poezja mówi sama za siebie, niech z/z/z poetą dobierze się jak w korcu maku
    • @Berenika97 piękne! dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @LessLove szarmanckie
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...