Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

znudziło mi się dawanie do publicznego oglądania
tych wszystkich moich pesymistycznych smut
związanych z moja zyciową tragedią
dlatego dzisiaj będzie rymowanka
o naszym mistrzu latania
napisana po pierwszym konkursie w tym sezonie
bo akurat ta wpadła mi w ręke
jakbyście chcieli inne to piszcie
mam każdy konkurs tak opisany z ostatnich pięciu lat
pozdrawiam
____________________________________________



to miał być dzień nie noc
na dodatek z poślizgiem
pełnia szczęścia zapoczątkowana
narciarskim widowiskiem
pierwszy lot sportowca
pierwszy sukces wielki
miał brzmieć hymn państwowy
wystrzeliwać fajerwerki

nad wisła nie w finlandii
w naszym ojczystym kraju
gdzie dotychczas panował błogi spokój
atmosfera niebiańskiego raju
lecz wszystko przeminęło
umarło w tym momencie
gdy zaczęto mówić o błędach
zapomniano o talencie

podsumowano dwa dni
rozegrane już zawody
a adam został sam
bez wsparcia bez nagrody
z tysiącem pytań
gdzie słońce się podziało
kiedy się pojawi czy za chmurami na zawsze zostało

_________________________________________

zastanawiacie się co ma tytuł do tej rymowanki
???
to wam powiem tyle
że ma
ale nie potrafie tego teraz w słowa ubrać
pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...