Mirosław_Serocki Opublikowano 29 Grudnia 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Grudnia 2004 nad bielą zwisam swobodnie bezwahliwie bezsądnie beznamiętnie cieknie między palcami i jątrzy brązowieje celuloza kap kap kap kap kap kap onomato i jeszcze coś cięcie sosny sypały igliwiem pod czcigodne obcasy prałatów gloria gloria na wysokości proces-ja przed sąd p o s t ateczny na wschód gdziekolwiek ma(r)sz ciskam kawałkami betonu w nisko przelatujących świętych prawnie upadłych męczenników sprowadzam na ziemię tę ziemię wspaniały koral carpe diem carpe diem ja pytam wiersz przesunięto do działu poezji współczesnej (dział Z) M O D E R A T O R
Ona_Kot Opublikowano 29 Grudnia 2004 Zgłoś Opublikowano 29 Grudnia 2004 no szczerze mówiąc nie rozumiem pierwszej zwrotki do kap kap reszta ok pozdrawiam
Mirosław_Serocki Opublikowano 29 Grudnia 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Grudnia 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kiedyś opowiem.
Izabella_Sendor Opublikowano 30 Grudnia 2004 Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2004 Witam wiersz podoba mi się, miejscami nawet bardzo. pozdrawiam,
Ona_Kot Opublikowano 30 Grudnia 2004 Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. proszę uzasadnić pozdrawiam
Witold Marek Opublikowano 2 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2005 To "swobodne zwisanie" wyznacza mi zasadniczą wizję tekstu, "bezwahliwie" - wahnięcia w kierunku możliwych impresji, chybot aluzji i powrót do nigdy stabilnej wierności osi odbioru-wahadełka. Aleatoryzm... nie aż tak; konceptualizm też nie bardzo tędy. Zamachem nieoznaczoności trafia do mnie, nie wiem czy właściwie. W pierwszej chwili pewien wers przeoczył mi się i przejęzyczył w "czcigodne prałaty obcasów" :) Później żal mi było, że tak jednak nie jest, choć to trochę tak wyszło jak z mironowymi "Jakubami znużenia" i sandauerowymi "znużeniami jakubowymi"... To, że wiersz mi się podoba, podoba dosłownie, jest takim cudem-przypadkiem wynikłym z zarysowanej sytuacji estetycznej, która raczej nie jest najważniejsza dla Autora. Podoba mi się t e n, choć nie podobają mi się t a k i e wiersze, swoboda ich zasady. Pozdrawiam noworocznie.
Klaudiusz Opublikowano 3 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 3 Stycznia 2005 haha, złapałem pierwszą strofę: toż to jezus sobie beznamiętnie na krzyżu zwisa... a pod nim procesję prałat czcigodny prowadzi... ale i tak najlepsze: "ciskam kawałkami betonu w nisko przelatujących świętych prawnie upadłych męczenników sprowadzam na ziemię tę ziemię" pozdr
Włodzimierz_Janusiewicz Opublikowano 3 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 3 Stycznia 2005 karpę zjem? (taka część podziemna niektórych roślin) czy karpia zjem? ja pytam Podmiot liryczny niewiele ma wspólnego z chrześcijańsko-katolicką częścią historii Polski. "r" w nawiasie jak z tytułów sportowych. Reszta to pełna humoru profanacja symboli i obraza uczuć religijnych moich rodaków. Oi!
Mirosław_Serocki Opublikowano 3 Stycznia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Stycznia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Znowu obraza uczuć i profanacja symboli? Pełna humoru?
Michał Kowalski Opublikowano 3 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 3 Stycznia 2005 podoba mi się Twój wiersz Mirku - zmieniłbym "gloria gloria na wysokości" na "gloria gloria uber alles" pozdrawam:) kowalski
Leila Opublikowano 5 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 5 Stycznia 2005 Mi również się podoba, ma to cos co sprawia, że chce się wiersz czytać kilka razy, bardzo ciekawa zabawa rytmem, liczne konteksty zrozumiale dla każdego czynią wiersz jasnym(Co nie znaczy wcale, że wiersz jest prosty). pozrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się