Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

A mój post nie o obciachu, a o rzetelności. Autorka książki o Walterze była Polką. Książka była wydawana po polsku bez konieczności tłumaczenia.Więc żadna to "pozycja radziecka".  A w sumie do dzisiaj nie zdawałem sobie sprawy, że autorka powieści o Świerczewskim była żoną Władysława Broniewskiego. Czytałem obie książki jako jeszcze szczawik i obie zostawiły we mnie ślad. A Polewoja czytałem nie tylko opowieść o beznogim lotniku, ale i parę innych rzeczy, bo był doskonałym publicystą w swoim czasie. Choćby kroniki norymberskie.

Zgadzam się, że Rosjanie to fajni ludzie, ale imperializm rosyjski - radziecki to już paskudna sprawa. Pozdrawiam :)

Opublikowano

Był potężnym panem z dużymi pokładami ciepła. Po wojnie wrócił do Polski z gotową wizją wychowania mnie i biologicznej córki Anki. Nauka gry na pianinie i te sprawy. Szybko jednak przekonał się, że ma do czynienia z dojrzałymi panienkami i odpuścił - opowiada Maria Broniewska-Pijanowska.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam -  twój komentarz cieszy - dziękuje za słowa otuchy no i że czytałeś.

                                                                                                                                          pozd.

 

Opublikowano

Dlaczego świat jest taki

Dlaczego nie jest inny

Dlaczego jak się rodzisz

Od razu jesteś winny

Dlaczego cie obciąża

Historia twoich przodków

Dlaczego każdy ma już

Ten grzech pierworodny

 

To wszystko przez Adama i Ewę. Nudziło im się w raju i sięgnęli po jabłko prawdy.

Po co im to było?

                                                                               pozdrawiam

Opublikowano

Witaj Andrzeju  -  dzięki że czytałeś  oraz za wierszyk -  po co im to było - kolejne pytanie.

 się zrodziło...

                                                                                                                                                          pozd.                                                                                                                     

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hollow man   może masz nadwrażliwość wzrokową ?

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Za to ja potrafię trzepotać rzęsami i to jak.! świetlistego dnia hollow man !     
    • @Berenika97   Nika.   piszę o sobie.   "już cień ponury pół świata ogarnia, a serce zmyslom spoczynku nie daje , mysl za minionym szczęściem gonić nie przestaje......"   tak mi się tlucze po głowie chociaż nie wiem z kogo to cytat.   dzięki Nika.   uważaj na siebie :)             @Poet Ka   moj Boże.   piekny komentarz dostałem.   bardzo serdecznie dziękuję :)   i pozdrawiam :)  
    • @Łukasz Jurczyk @Nata_Kruk @Berenika97 @Andrzej P. Zajączkowski   Dla fanów gatunku:    
    • @sisy89 niezwykle, że ktoś w krótkiej formie potrafi oddać w sposób liryczny taki bezmiar czułości...podziwiam...
    • W sypialni stoją trzy stare szafy. Ich drzwi zapraszają do wnętrza i ktoś o bogatej wyobraźni mógłby uznać, że każda prowadzi do innej krainy. W jednej z nich mieszka pustelnik ze srebrnym kotem. Mają kredytową kartę i magiczne zwierciadło, które blaskiem fleszy odlicza dni do końca świata. Nikt nie wie, kiedy on nastąpi, ale ludzie gadają, że jest już blisko. — Żyjemy w czasach ostatnich — szeroko ziewnął kot. Z wnętrza szafy odpowiedziało mu dudnienie. Ktoś mówił, że to szalenie interesujące. Pustelnik otwiera szafę, by dom mógł odetchnąć, by głosy świerszczy i szum obracającej się planety (w nocy słychać to najwyraźniej) zapisały się wierszem. Brak zmartwień i obowiązków. Monotonia zaciera granicę między światami. W upale dni zaciąga szczelnie zasłony, trochę odpoczywa, trochę gotuje, trochę słucha muzyki — wszystkiego robi po trochu, bo nie ma ochoty na więcej niż powolne trwanie. Miaukot znika w noce i dni. Można go spotkać w starej szopie, gdzie drzemie zmęczony upałem. Nocami widywany jest na ogrodowych ścieżkach, a one prowadzą do szafy z szeroko otwartymi drzwiami. Czasami mam wrażenie, że Miaukot, szafa i ja jesteśmy snem pustelnika, który leży tuż obok. Jej oddech jest spokojny i równy, zapewne dzięki naszej obecności.      

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...