Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

na ścianach chłodu
osiadaj strugą
papilarnie

płynnie
recytuj credo
ślizgiem słowem tobą

sperlaj się
grudka w grudkę
nanizana na szybę

nastrajaj kamerton
powietrze pomiędzy
wdechem i wydechem

o kroplo
pragnienia




wiersz przesunięto do działu poezji współczesnej (dział Z)

[u]MODERATOR[/u]

Opublikowano

Jestem początkującą wierszokletką i może mój komentarz wg niektórych nie będzie trafny, ale wiersz mi się bardzo podoba, lecz mnie nie unosi... gdy pojawia się "credo" i "kamerton", powinno być więcej muzyki, zwiewnośc i gracji... pozdrawiam

Opublikowano

Dlaczego, zanim jeszcze odbiorca zagłębi się w pierwszy wers, ha, nawet w tytuł, już po samej formie zapisu wie, że wiersz będzie takim „skraplaniem się pragnienia” poetyckiego. Czytając Twoje wiersze, nie zawiodłam się nigdy. Subtelność, sensualność i jeszcze więcej. Tak mało słów, taki ogrom treści i nastrój, który aż dech „pomiędzy wdechem i wydechem” zatrzymuje i podcina nogi… ciekawe, czy tylko mnie ? Pozdrawiam Arena

Opublikowano

Dyg w stronę tego, który zdecydował o przeprowadzce.
Dziękuję, Areno, za czytanie, czucie i komplement - nie jestem pewna czy zasłużony, ale skoro piszesz, że się "nie zawidłaś", może myślisz podobnie.

A.

Opublikowano

Zawołanie: "o kroplo" ostatecznie ukoiło mnie i troszeczkę uwiodło ;)

Autorka próbuje - coraz skuteczniej - malować przezroczystym na przezroczystym, odziera swoje wrażenia z podobieństwa do rzeczywistości, aż do nagiej plazmy racji bytu. Jeśli wcześniej (agnus dei) nie stracę przez to wzroku - będę sekundował...

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • "Gortatów dom wakacji" - 2 Był tam wielki warzywniak i sad owocowy, drzewa czereśni i zagajnik malinowy. Były pszczoły w ulach, które sadu pilnowały, do malin i czereśni nas nie dopuszczały. Czasami smród z wysypiska tam przywędrował, bo miejski śmietnik Kluczborka tam się znajdował. Zasypywali nim glinianki cegielniane, przez cegielnię dla gliny koparką kopane. W poniemieckiej cegielni ludzie pracowali, czerwoną cegłę w dużych piecach wypalali. Cegielnia była między śmietnikiem a domem, w czasie jej pracy omijałem ją slalomem. Wujek Tadek psa miał, na imię dał mu Michol, owczarek górski, mądry, przeuroczy pychol. Pierwszego roku młody był, gdy się pojawił, ze mną, małym chłopcem, jak z bratem się bawił. Bardzo już wydoroślał roku następnego, widoczne to było z jego wzroku mądrego. Wspaniały był, chodził ze mną i mnie pilnował, to właśnie on nade mną opiekę sprawował. Wujek karabin, wiatrówkę na śruty posiadał. „Idźcie polować zimową porą” – powiadał. I szliśmy z Micholem zabijać szczury i ptaki, na śmietnik, na cegielnię – dwa małe nieboraki. Na cegielnię tylko w porach popołudniowych, gdy ludzi już nie było w barakach cegłowych. I strzelałem do wróbli, i je zabijałem, a Michol je zjadał, a ja to oglądałem. Już wtedy pamiętam, dumny z tego nie byłem, ale wujek to chwalił, więc z niesmakiem to robiłem, żeby wujek traktował mnie jak dorosłego – jak swojego siostrzeńca najukochańszego. Dziwne były to czasy świata ówczesnego, widziane oczętami chłopczyka małego. Żeby wnioski wyciągnąć, lat potrzeba było, by wiedzieć, co dobrze, a co źle się robiło.          -cdn.   Leszek Piotr Laskowski.   
    • Ty o niej zapomniałeś, o jej błękitnych oczach. Powoli zabierasz uśmiech, sprawiając, że usycha jak kwiat.   Wytykasz jej zazdrość za każdym razem, gdy patrzysz chciwie na inną.   Dobrze, że jest silna, nie płacze w poduszkę, a wspólne marzenia prysły jak bańka mydlana.   Mówiłeś, że kochasz jej piegi i że jest piękna, a już flirtujesz z następną.   Ona jest zbyt mądra, by dzielić z tobą życie. Tak, chce odejść, zanim wiosna przypomni o sobie.   Lepiej być wędrownym ptakiem, niż z nieszczerym sercem stanąć przed ołtarzem.
    • delikatnie i subtelnie jak na poezję przystało...pozdrawiam z podobaniem*)
    • Bardzo czuły i subtelny wiersz, zatrzymuje i skłania do głębszych refleksji...pozdrawiam serdecznie*)
    • pięknie, klimatycznie z dozą emocji z nutką tęsknoty i nadziei...pozdrawiam z podobaniem*)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...