Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wahadło starego zegara

wędruje miarowo, statecznie,

trzymając równą miarę czasu ,

łączy sekundy w godziny, w wieczność.

 

Nie zdołasz wstrzymać jego tempa,

kiedy lat Twoich szczęśliwa pora.

Gdy miłość, ledwie dziś, poczęta,

już mija, jutro będzie wczoraj.

 

Popędzić, daremny wysiłek.

On pustki, on nudy obrońcą.

W chorobie, bądź w nieszczęścia dobie,

minuty wloką się bez końca.

 

Nie dba, czy dogodny, czy zbędny,

czy też jest w nagłej potrzebie.

Czas równo płynie, swój rytm trzyma.

– Jest sobą. On ma to do siebie.

 

Nie pognasz. Nie wstrzymasz. Jest niezłomny

Naciski Twe wszelkie pokona.

Wyciszy, załatwi, zapomni.

Dziś jest nasz. Otwórzmy ramiona.

. . .

- nalejcie wina, dość bredzenia!

Opublikowano

minuty wloką się bez końca.-> ja przystawiła na minuty się wloką bez końca, rytm wtedy się trzyma ;)

Ogólnie dobrze napisane, tylko w niektórych miejscach

wstawiłabym myślniki zamiast przecinków,

trochę ich tu obfitość ;)

Pozdrawiam ;)

Opublikowano

Cudowny. Trafiłam przypadkiem i mnie zachwycił. Ale że zrzęda ze mnie to dodam, że tu: "to minuty wloką się bez końca" - przestawiłabym się przed "wloką" . Jakoś tak lepiej brzmi. 

Treściowo nic do zarzucenia. Jak na ogrom i nieuchwytność czasu, w wierszu pomieściłeś wszystko, co go dotyczy bez zbędnego rozwlekania. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Mel666 Tytul to oksymoron - wisielec nie tańczy, to nadanie mu ruchu, taki powiedźmy rytuał. Mamy tu 4 zwrotki i refren, który jest pętlą na szyji.Wiersz zaczyna sie i kończy zaproszeniem.   Tekst jest bogaty w symbole: - drzewo życia - tu to co mialo dawać życie wzywa do śmierci, - lniana lina - tu naturalna, lekka duś. Może tu trochę nadinterpretuuje już ale odczytuję, że oznaczato, iż Śmierć nie musi być ciężka. Każda zabija. - machanie nogami kręcąc się i kręcąc- to dziecięcą zabawa, to ironia. - dawno nie bawiliśmy się razem stary przyjacielu dorosłeś- to koniec zabawy, dorośli się nie bawią. To koniec zabawy.   To nie jest zwyczajny taniec. To obłęd.  Swawole to brak zasad. Ostatnie zdanie " wyciągam dłoń bym mogła zamknąć ja w swojej" to nie prośbą o pomoc. Wiesielec zamiast prosić o pomoc więzi drugą osobę, ciągnie ją na dno.   To świetny,  groteskowy wiersz o destrukcji. Może być o toksycznej miłości, nałogu lub w ogóle o szaleństwie.    Pozdrawiam.🪻
    • Uczciwe życie stanęło kością - dobroć nazywa słabością…  
    • Dziś niewiele z ciebie wiem   schowałaś się w świątyni i słuchałaś oskarżeń   do końca nie zostało długo życie przenosi mnie do następnego dnia i wykraja skórę na słońcu   to wiem, że nie może zaczekać   dzisiaj jeszcze oddycham pełnią.  
    • Jacek z Kasią mieszkali nad nami, mieli córkę i syna Tobiasza. Jacek słuchał Pink Floydów pasjami, lecz nie musiał nas za to przepraszać.   Jacek był naukowcem, fizykiem, komputer – to niczym druga żona. Kasia robić umiała kolczyki i w ogóle była trochę szalona.   Potem na wieś się wyprowadzili, Kasia wiejskie klimaty lubiła. Papierosów zbyt dużo palili. Nikotyna im życie skróciła.   Zdaje mi się czasem, że gdzieś z góry muzykę Pink Floydów ktoś rozgłasza. Myślę, że to pewnie Jacek z chmury, lecz nie musi nas za to przepraszać.    
    • Przykład autentycznego piękna białego wiersza, który mi się podoba. Sztuka literacka przeplatana i połączonona przepięknymi słowami ze sztuką malarską. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...