Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane

Nie ma edycji historii do wyświetlenia lub ten wpis był edytowany przez moderatora.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Szukam Ciebie przy wschodzącym  słońcu pośród blasku  pomalowanym bogatymi barwami.   Podziwiam Ciebie i modlę się do Ciebie  pomiędzy tekstami wierszy  szukam właściwego słowa.   Słowa obnażone z kolorów i rzucone do Twoich stóp  jutro zakwitną znowu.   Na twarzy mam rosę  i uśmiecham się do Ciebie pośrodku słońca i trwającej burzy.   Tam gdzie sen się kończy ubieram wór pokutny i odprawiam modły i czuje że jest mi lekko.   Coś się kończy lecz nic nie zaczyna obnażone z kolorów słowa  ciągle jeszcze maja smak.   Nie pozwól czekać i zatrzymaj czas  mężczyzna maluje Twoje oczy sam skomponował kolory.   Błękit i czerwień po środku żółty słońce w samym centrum  uśmiechając się masz niebieskie łzy. 
    • @wiedźma mój ulubiony- "Misery"
    • @Łukasz Jurczyk   Narrator - żołnierz elitarnej piechoty lekkiej. Mógł swobodnie obserwować pole bitwy ze swojej perspektywy, ponieważ nie był "zamknięty" w falandze. Złote rydwany Persów, nie robią na nim wrażenia - wywołują jedynie „pustkę”. Wydaje się, że popadł w apatię i egzystencjalne zmęczenie. Widzi mocne obrazy bitwy - "koń z poderżniętym gardłem" - jak metafora samej wojny, mechanizm, który raz wprawiony w ruch, toczy się dalej, mimo że życie już z niego uciekło. "Czarne brody, ludzkie oczy" - to moment, w którym wróg staje się człowiekiem, a "brat z procą, który płacze" - to odarcie wojny z mitu odwagi.   Podkreśla ważną rolę Aleksandra - "Król wrócił z krzykiem - płomień .." - jego strategiczna decyzja "uratowała zwycięstwo".   Metafora łuku, który pęka, idealnie podsumowuje moment załamania się armii Dariusza. Ale nie ma tu radości z wielkiego zwycięstwa Aleksandra.   Zakończenie - „Koniec bez słów” - jest bardzo wymowne - sugeruje, że o prawdziwej wojnie nie da się opowiedzieć - można ją tylko przemilczeć.   Falanga tnie morze piasku. W huku bębnów kruszy się imperium.    
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Dekaos Dondi Nieszablonowo, taki obraz w obrazie. 
    • @Migrena   Piękny, intymny wiersz, który dzieje się na granicy biologii i metafizyki. Świetne metafory - moje ulubione to - „Imię pod językiem”- to piękny obraz - imię ukochanej osoby staje się czymś fizycznym, co można smakować, co gasi pragnienie. „Miejsce w oddechu” - sugeruje, że miłość zmienia fizjologię - oddychanie robi przestrzeń dla drugiego człowieka.   Miłość jest jedyną siłą zdolną do zmiękczenia rzeczywistości. Kiedy pojawia się „ty”, twardy beton i wrogie spojrzenia innych przestają mieć moc raniącą. Wiersz kończy się „ciszą, w której mieści się wszystko”. Słowa stają się zbędne, bo wszystko zostało powiedziane samym byciem obok siebie.   Każdy obraz jest jak przestrzeń zrobiona dla kogoś, kto jeszcze nie przyszedł. Niezwykle czuły i subtelny. Bardzo mi się podoba!  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...