Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Czy zobaczę jeszcze, obtulone kopy żyta,

przysiadłe na zszarzałych bielach ściernisk?

Takie swojskie, szorstkie, drapiące, przytulne,

ze swoim wyciszonym wnętrzem;

Miejscem ucieczki, przed wyblakłą normalnością

i codziennymi zmartwieniami dziecka.

Czy znów popłynę krętą wstęgą Wigier,

ostro, na ukos rzędów pieniących się fal?

Na przechylonej łodzi, w sercu kipieli.

Łódź zda się stoi, oba brzegi biegną.

Ten za mną ucieka gdzieś w dal,

 drugi ku mnie chyżo zdąża.

Czy skaza na linii życia zamknie mi

 rudości i sepie, kobalty i grynszpany?

Czy zatrząśnie je w przepastnej szufladzie niepamięci?

Dziś zakotwiczony gdzieś daleko

za środkiem kipieli życia, wspominam.

Opublikowano

Witaj  Zbigniewie - czemu nie - wspomnienie chociażby  jak powyżej .

Widokowe krajobrazy opisujesz - ciepłe miłe - przemawiają owe brzegi.

 

                                                                                                                    pozd.

Opublikowano

Prozy u mnie mało. Dwa krótkie opowiadania z który jedno jest raczej reportażem.

Z charakteru jestem raptusem, szybko i krótko, stąd wiersze, często niedopracowane.

Sporadycznie wystrzeli mi jakaś miniaturka pisana w pięciu minutach.

Wchodzę w Twój widnokrąg - dziękuję.

Pozdrawiam

Zbigniew R. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Lenore Grey   skrótowo rzecz ujmujac  to jest wiersz o tym, jak psyche, poddana intensywnemu 'światłu”, traci swoje deko racyjne formy i przechodzi przez konieczny moment rozpadu aby z fragmentów stworzyc coś, co nie jest już tylko obrazem, ale miejscem życia .   swoistą oazą, która powstaje nie mimo pęknięcia, lecz własnie   dzięki niemu .   czytam go  jako zapis wewnetrznego procesu, w którym psychika najpierw tworzy własne, estetyczne iluzje a następnie poddaje je działaniu bezlitosnego światła świadomości,    w tym sensie wiersz dotyka tego, co w psychologii głębi kojarzyłoby się z procesem indywiduacji u  Jung - rozpad form pozornych jest konieczny, żeby z materiału rozbitego, z 'ziaren”, mogła powstac nowa, bardziej prawdziwa struktura znaczenia. ale jednocześnie ten ruch ma w sobie coś z filozoficznej dialektyki, bliskiej myśleniu G Hegela.   teza (sztuczne piękno), antyteza (gest zniszczenia), synteza (witraż, a potem oaza).   ale to nie jest suchy schemat tylko  żywy proces .   a na poziomie  estetycznym wpisuje się to w przeciecie surrealizm i symbolizm .   bo u Ciebie obrazy są senne, nieciągłe, ale zarazem niosą cięzar znaczeń, które nie chcą się zamknąć w jednej interpretacji.   bliżej mu jednak do chłodnej, precyzyjnej wyobrazni niż do czystego chaosu.   myślę że to raczej kontrolowane przesunięcie rzeczywistości niż jej rozpad.       to jest bardzo ciekawy wiersz..   świetnie napisany.   tylko wymaga aby się w niego wkleić aby go dobrze warsztatowo i literacko rozczytać.     uważam że warto:))))  
    • Grzeszna klacz, haj w Pawłosiowie, Chciała konia mieć ku sobie. Przez lata hetera, Kusiła ogiera! Szczęście, że miał końskie zdrowie …
    • @APM "do" jest kluczowe! :) Fandom pozdrawia ;)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Nata_Kruk złota rada i dla chłopaka i dla dziewczyny, zawsze! i z odwagą ;)
    • @bazyl_prost   ciekawe co te rybki czują?   o czym myślą przebierając płetwami?   rybki.   fajny wiersz:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...