Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wyzwolona z ram dokumentu
rzeczywistość przekształca dowoli
zbiera kadry z życia wyjęte
zmienia kształty półcienie kolory

rozwód bierze z foto-papierem
z albumami skrytymi w tiul kurzu
jej do szczęścia trzeba niewiele
ze smartfona spróbuje nas urzec

lub na każdym płaskim ekranie
od laptopa aż po telebimy
jakiś uśmiech jest w stanie zanieść
do łez wzruszyć pokazać świat inny

gdy powstaje zda się bezwiednie
bo aparat sam ostrość ustawi
parametry super dobierze
i naturę jest w stanie poprawić

ja na przekór mam sentymenty
do pożółkłych w opasłych albumach
dla nich piksel obcym pojęciem
wiek dwudziesty w nich jeszcze nie umarł

kiedy wspomnę ciemnię niewielką
ze światełkiem czerwonym nad głową
powiększalnik koreks i wszelkie
odczynniki w butelkach gotowe

do dziś czuję dreszczyk emocji
gdy w roztworze powstaje akurat
rys postaci widok nieostry
dawniej była camera obscura

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


fotografia ma klimat i duszę
i pozwala sekrety odczytać
niewidzialnym potrafi nas urzec
coś przekazać co tylko Ty chwytasz

przed oczyma przesuwać obrazy
wrota wspomnień otworzyć na oścież
wejść w krainę półjawy półmarzeń
zagmatwane uczynić znów proste

Pozdrawiam Jacek :))
  • 6 miesięcy temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ciemność zapada bardzo szybko. Nagle jestem gdzie indziej. Zdążyłem uciec, lub raczej to coś mi pozwoliło. Widzę znowu ten sam cień. Jego źródło zostawiłem na zamglonym horyzoncie. Skrawki mroku krążą między drzewami, by po chwili zniknąć   Co za ładny sad, rześkie powietrze, nasycone zapachem słodkich owoców, pomarańcz, śliwek i jabłek.    Nieopodal wirują dźwięcznie, tancerki na łąkowej scenie. Upleciona z porannej mgły, gdzie krople rosy, niczym kryształowe latarnie, migoczą cicho szeptane lśnienia.   Oświetlona poświatą w kształcie pięciolinii oraz dźwięcznych nut, sama w sobie jest dziełem sztuki.    Pszczoły w kolorowych sukienkach, nakładają łyżeczkami wyrzeźbionymi z wosku, odrobinki miodu do maleńkich kubeczków, wyżłobionych w mroźnych sopelkach.   Strumyk przezroczysty tak bardzo, że widać przez niego myśli ryb, unosi wilgotną ożywczą wstęgę ukośnie do zielonej falującej trawy. Srebrzysty wąż pląsa na wszystkie strony, opłukuje drzewa i mnie, z cuchnącego brudu.    Jestem wewnątrz, lecz mogę oddychać. Nawet lepiej niż powietrzem. Słyszę skowronka. Siedzi na fali wznoszącej. Dosięga śpiewem daleki brzeg. Klucz wiolinowy z armią nut, drąży tunel do błękitnego brzmienia muzyki. Kapią stamtąd, odrobinki słodkiego, do nieprzytomności piołunu.   Po drugiej stronie horyzontu widzę następny. Muszę sprawdzić, co jest za nim. Pod sklepieniem umysłu szybują niewiadome. Obijają niewidoczne ścianki, niczym fruwające ćmy. Żeby tylko nie przylgnęły wygodnie do światła, zgłębiając złudną istotę sensu    
    • @wiedźma   ja Ciebie też pozdrawiam i bardzo serdecznie dziękuję:)   wszystkiego dobrego:)    
    • @Poet Ka marzą się krągłości co owiną:)
    • @Charismafilos bardzo udane akrobacje:)
    • @Wochen karuzela uczuć i emocji przeplata się w wersach.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...