Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Uwielbiam dzikość sino-rudej Pragi,
którą pozornie zasłania mrówkowiec
jak tani gorset pryszczaty biust kurwy.

Na Dworcu Wschodnim nie zatykam nosa,
bo tylko tutaj mocz pachnie landrynką,
gustujesz w Chanel, masz wybór,
pa, Ryża.

Gorące pyzy prosto z Różyckiego
krążą wśród sukien bogatych w cekiny.
Każda chce wyrwać prawdziwego grzybka,
a on schowany w zalewie słoików.

Opublikowano

Ja bym powiedział, że teraz na Wschodnim to landrynki pachną moczem. Po remoncie płytki, ekrany, sklepy z witrynami i nawet gastronomia do zaakceptowania, a jednak człowiek czuje się niepewnie, zbity z tropu, bo niby wszystko błyszczy, a mimo to coś śmierdzi z ukrycia. Siadasz z obawą na ławce, patrzysz podejrzliwie na blaty, pilnujesz się, aby nie brać głębszego oddechu, bo nie wiadomo, skąd śmierdzi. Dawniej przynajmniej to było wiadomo; dziś ludzie wolą stać pośrodku hali z bagażem przy nodze, żeby przypadkiem nie dotknąć jakiegoś świństwa.

Opublikowano

Nadal czuję ten zapaszek, może to pamięć węchowa?
Są resztki dawnego klimatu, choć w Pragę sporo inwestują.
A na Krowiej powstają apartamenty i inwestor chce zmienić tę historyczną nazwę, no bo jak wielkie państwo może na Krowiej mieszkać? :)

Dzięki za wpis, Kajetanie.

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Posem @Sylwester_Lasota @Poet Ka @Leszek Piotr Laskowski @APM @MIROSŁAW C.   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • Aha, no chyba, że tak Kredens pozdrawia 
    • Jeszcze jestem smukła, jeszcze jestem zgrabna ciągle jeszcze czysta   ale czy powabna?    Czy czas co   przez listki i kolce przepływa nie kaleczy płatków...  urody ubywa?    Ciągle jeszcze czekam na tego jednego ale nie przybywa i nie wiem dlaczego.    W myślach zatopiona   róża   trwa codziennie i tylko czas jeden jest  przy niej,  niezmiennie.  
    • @andrew @Berenika97 Kromka chleba naszego powszedniego muśnięta wierszem  ...   Dziękuję, pozdrawiam. 
    • @Gra-Budzi-ka   Bardzo dziękuję!  To ogromny komplement! :) Miło, że wiersz wywołał takie skojarzenia - szarość i mgła to chyba uniwersalny język na opisanie tego stanu między jasnością a mrokiem. Serdecznie pozdrawiam. :)  @andrew   Bardzo dziękuję!  Podoba mi się ten kontrast - u mnie szarość i chłód, u Ciebie ogień, który jednak wraca. Miło, że wiersz stał się dla Ciebie punktem wyjścia do tak pięknych strof. :)  Serderdecznie pozdrawiam. :)  @Benjamin Artur   Bardzo dziękuję!  Dziękuję za tak wnikliwy komentarz - to piękne,że wyłapałeś właśnie ten obraz, na którym najbardziej mi zależało. Pozdrawiam serdecznie! :)  @Radosław   Bardzo dziękuję! To bardzo miłe, że właśnie puenta zwróciła Twoją uwagę. Dla mnie też jest kluczowa dla całego wiersza. :) Serdecznie pozdrawiam. :)  @Wiechu J. K.   Bardzo dziękuję!  Świetna jest   ta zwięzła riposta - trafia w sedno.:) Serdecznie pozdrawiam. :)  @Poet Ka   Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak wnikliwą i trafną analizę. Cieszę się, że dostrzegłaś nie tylko warstwę obrazową, ale i tę myśl o obojętności natury.  Serdecznie pozdrawiam. :)  @Waldemar_Talar_Talar   Bardzo dziękuję!  Rzeczywiście, jabłka szarej renety nie licują ze smutkiem - miło, że to zauważyłeś. Serdecznie pozdrawiam. :)  @karenka   Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak ciepły komentarz. Miło, że wiersz przekazał właśnie to - że nawet w szarej codzienności można znaleźć coś dobrego.   Pozdrawiam serdecznie! :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...